Inauguracja nowej organizacji gejowskiej i lesbijskiej pod nazwą "Kampania Przeciw Homofobii" odbyła się we wtorek 11 września po południu w bardzo malowniczej scenerii pomieszczeń "Centralnego Domu Qultury". Pod tą przekorną nazwą, kryje się popularny młodzieżowy klub w poprzemysłowym budynku na warszawskiej Woli. Wieżowce nowej Warszawy już za parę lat wcisną się z pewnością i w ten zakątek alternatywnej kultury. Tymczasem jednak, zebrało się tu grono osób na niecodziennej w Polsce uroczystości: Zainaugurowania działalności pierwszej organizacji gej&les, która ma wyraźnie sprecyzowane ambicje polityczne. Zaproszeni zostali prominentni goście: profesor Maria Szyszkowska, filozof, autorka popularnych książek oraz Wanda Nowicka, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Przybył Sławek Starosta, działacz gejowski pierwszej godziny i szef wydawnictwa Pink-Press oraz przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce - Szymon Niemiec. Zjawili się także dziennikarze prasy i telewizji, w tym z POLSAT.
Spotkanie otworzył jeden z założycieli "Kampanii" - Jacek Kochanowski, doktorant Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Po odczytaniu przez deklaracji założycielskiej "Kampanii Przeciw Homofobii" (pełny tekst znajdziecie w pliku http://www.gej.net/news_pokaz.phtml?nID=694), głos zabrała prof. Szyszkowska. Oto tekst jej wystąpienia:
"Jestem bardzo dumna z tego, że dwa lata temu otrzymałam "Tęczowy Laur" za szerzenie tolerancji w Polsce. Jestem przekonana, że problem stosunku do homoseksualistów w naszym kraju wiąże się z wadliwym przekonaniem, że obyczaje, które towarzyszą życiu większości Polaków są - rzekomo - jedynie prawidłowe. Jesteśmy społeczeństwem nietolerancyjnym. Nie lubimy Murzynów, Cyganów, Żydów. Nie lubimy tych, którzy żyją INACZEJ aniżeli czyni to większość. Tymczasem, sposób życia większości nie może być w żadnym wypadku wzorcowy. Jeśli ustrój demokratyczny traktować poważnie, to jest to ustrój, który charakteryzuje się pluralizmem światopoglądowym. W Polsce są instytucje demokratyczne, ale nie ma demokracji. Nie ma - ponieważ brakuje tolerancji. Każdy z nas słyszy od dzieciństwa, że ma być podobnym do innych ludzi, że ma się przystosowywać do sposobu myślenia i życia innych ludzi. Uważam, że wyjątkowy, przełomowy wpływ na ten obszar życia wywarł swoimi pracami w latach 70-tych, nieżyjący już psychiatra i filozof, profesor Kazimierz Dąbrowski. Niestety - jego myśl jest bardziej ceniona w Kanadzie aniżeli w Polsce. Wprowadził on termin, który dla ruchu, który tutaj powstaje ma ogromne znaczenie: "Pozytywne nieprzystosowanie". Według Kazimierza Dąbrowskiego, wewnętrzny rozwój człowieka zachodzi prawidłowo wtedy, gdy jesteśmy "pozytywnie nieprzystosowani" do świata. Jego zdaniem, są tylko trzy przejawy negatywnego nieprzystosowania: alkoholizm, narkomania i droga przestępstw. Prowadzą one do ograniczenia wolności człowieka.
Kiedy przychodzimy na świat, jesteśmy organizmem ludzkim. Nie jesteśmy człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Każdemu z nas, zwłaszcza w poważnie traktowanym ustroju demokratycznym przysługuje wolność kształtowania swoich własnych, cech indywidualnych. Człowiek o właściwościach homoseksualnych nie jest ani gorszy ani lepszy od człowieka o właściwościach heteroseksualnych. W naszym społeczeństwie panuje wiele mitów i pół-prawd. Kilka miesięcy temu byłam w Lublinie na spotkaniu z lekarzami. Jeden z nich twierdził, że homoseksualizm jest chorobą! A przecież wszyscy, którzy choć trochę interesują się problematyką orientacji seksualnej wiedzą, że tak nie jest.
Społeczeństwo przyszłości powinno określać się mianem "społecznego indywidualizmu". Jest absolutnie nielogiczne, by w sferze, która ma tak wielkie znaczenie dla każdego człowieka, jak sfera życia płciowego zmuszać kogokolwiek do wyboru, który nie jest zgodny z jego własnymi potrzebami. Nie można nikogo zmuszać do związków heteroseksualnych tylko, dlatego, że są one statystycznie częstsze.
Krytyka homoseksualizmu w Polsce ma źródło w naszej "dulszczyźnie" obyczajowej oraz w pruderii. Od pokoleń żyjemy w wadliwym przekonaniu, że to, co cielesne jest grzeszne. Przeradza się to w przekonanie, że dozwolone są związki seksualne tylko wtedy, kiedy mają one na celu spłodzenie potomstwa. Ten sposób myślenia jest narzucany przez Kościół rzymsko-katolicki, któremu ulega większość naszego społeczeństwa. Krytyka homoseksualizmu sprawia, że homoseksualizm jest utajniany. Wynika to również z prześladowań osób o skłonnościach homoseksualnych. Znam lekarza-psychiatrę, który odebrał sobie życie, ponieważ był homoseksualistą i nie mógł znieść dyskryminacji w swoim lekarskim środowisku. Niechęć do homoseksualizmu ma także źródło w niezdrowym kulcie rodziny. Uważam, że pojęcie "rodziny" należy zmienić. Powinna istnieć możliwość zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci i być dozwolona adopcja dzieci przez małżeństwa homoseksualne."
Wystąpienie prof. Szyszkowskiej przyjęte zostało hucznym aplauzem. Z kolei, głos zabrała Wanda Nowicka:
"Bardzo dziękuję organizatorom za zaproszenie. Czuję się zaszczycona. Od wielu lat działam na rzecz kobiet i widzę bardzo wiele zbieżności w tym, jak traktowana jest w Polsce tzw. "kwestia kobieca" i problemy homoseksualizmu. Mamy wspólnego przeciwnika. Wiadomo, że Kościół rzymsko-katolicki jest szczególnie zaangażowany w utrwalanie wszystkich niekorzystnych i nieprawdziwych stereotypów, o których mówiła pani profesor Szyszkowska. Mamy wiele do zrobienia. Z drugiej strony - jestem umiarkowaną optymistką. Wydaje mi się, że żyjemy w czasie, kiedy coś może się zmienić. Społeczeństwo polskie nie jest ani lepsze ani gorsze od innych. W zależności od tego, kto ma wpływ na opinią publiczną, pewne postawy są utrwalane, inne zwalczane. Środowisko gejów i lesbijek było zawsze na marginesie życia społecznego, politycznego i kulturalnego. Wydaje się jednak, że nadeszła chwila by wyjść z cienia na scenę wielkiej polityki, by własnym głosem i przy współudziale innych organizacji zacząć domagać się prawa do godności, do partnerstwa. Coraz lepiej zaczynamy rozumieć, że konieczna jest współpraca wielu organizacji i dyskryminowanych grup, by osiągnąć wspólny cel: pełnię praw obywatelskich i prawo współdecyzji za to, co dzieje się w Polsce. Jednym z obszarów działania Kampanii Przeciw Homofobii jest oświata. Jest to niezwykle ważny kierunek. W obszarze edukacji seksualnej trzeba zmienić bardzo wiele. Najlepiej byłoby wyrzucić aktualnie obowiązujące podręczniki do śmieci. Potrzebny jest taki program, który podejmie kwestie homoseksualizmu. Potrzebna jest wiedza nie tylko teoretyczna. Potrzebne są spotkania w szkołach z gejami i lesbijkami.
Unia Europejska od wielu lat stawia kwestie dotyczące tolerancji wobec orientacji seksualnej stawia bardzo wysoko w hierarchii ważności. Zatem: trzeba się brać do roboty! Walczyć przeciwko temu, co stare, głupie i z czym się nie zgadzamy."
"Kampania Przeciw Homofobii" należy do komisji organizacyjnej "Parady Równości" (ma odbyć się w przyszłym roku), stworzony został zespół osób zawodowo zajmujących się filmem. Przygotowywany przegląd filmów o tematyce mniejszości seksualnych (maj 2002, osoba koordynująca: krytyk filmowy Bartosz Żurawiecki). Prowadzony jest intensywny lobbying przedwyborczy. Odbędzie się pikieta przed ambasadą Słowacji, gdzie dyskryminowani są geje (piątek, 15 września, info: http://www.gej.net/news_pokaz.phtml?nID=699). Trwają też przygotowania do konferencji akademickiej, poświęconej tożsamości gejów i lesbijek. Wydawany jest biuletyn Stowarzyszenia.
Na koniec tak udanego spotkania, odbyła się projekcja filmu Lionela Bernarda p.t. "Homofobia".
Opracowali: JM/JS/TJ
Ciekaw jestem jak zachowają się Polacy wobec homoseksualizmu w momencie przejmowania tego rodzaju praw unijnych.Może coś już się w tych sprawach dzieje? oświećcie mnie.