Dla gejów w Wielkiej Brytanii historyczna chwila: 23-letni Irlandczyk Brian Dowling, gej, uczestnik telewizyjnej gry Big Brother, wytrwał w domu BB do końca , zdobył najwięcej głosów i wreszcie został triumfalnym zwycięzcą. Jeszcze niedawno, Brian głośno spekulował na temat swej popularności i doszedł do wniosku, że w wyścigu do głównej nagrody wysokości 70 tysięcy funtów nie ma najmniejszej szansy. "Gej nie ma prawa tu wygrać" - mówił, a słuchały go miliony ludzi. I oni właśnie zadecydowali - że może! Brian otrzymał 61 procent głosów, co znaczy, że wybrało go czterech milionów widzów. Jego konkurentka, Helena Adams, z zawodu fryzjerka, nie miała najmniejszych szans.
Co sprawiło, że niemożliwe - stało się możliwym? Że widzowie wybrali chłopaka, który nie dość, że jest gejem, to jeszcze Irlandczykiem i zadeklarowanym katolikiem? Z pewnością beztroska, miły charakter i niezłomnie dobry humor Briana. Z anielską cierpliwością znosił on psikusy, które płatali mu współmieszkańcy domu Wielkiego Brata. Rozpadające się łóżka, ryż pod kołdrą, taniec w damskich ciuchach, palące się majtki, wszystko to wywoływało coraz szerszy uśmiech na jego twarzy.
Nawet ostra konkurencja, jaka rozgorzała pomiędzy nim, a Joshem Rafterem, drugim gejem w kontenerze Big Brother (który opuścił BB w połowie lipca) nie osłabiła jego popularności. Mało tego: Mimo sporów i pretensji, widać było, że obaj chłopcy "mają się ku sobie". Trwały nawet dociekania czy dojdzie do "tego". Nie doszło, niestety.
Kiedy w miniony weekend Brian Dowling wyszedł wreszcie na wolność po ponad dziewięciu tygodniach życia w zamkniętym świecie BB - był zupełnie innym człowiekiem. Nie dość, że wygrał pokaźną sumkę, którą przeznaczyć chce po części na luksusowy urlop, ale też został najpopularniejszych chyba i najbardziej znanym gejem w historii Wielkiej Brytanii. Miliony ludzi dowiedziały się dzięki niemu, że gej - to normalny człowiek, z taką samą sumą wad i zalet jak wszyscy inni. "Jestem sobą, Brianem," powiedział. "Przypadkowo tylko jestem gejem. Jestem Irlandczykiem, katolikiem i homoseksualistą.
Brytyjskie portale gejowskie zachłystują się z radości i dumy. Pośrednio - wszyscy mamy powody do radości. Po urlopie, Brian chce wrócić na swoje stare miejsce pracy - jako steward, członek personelu latającego w jednej z linii lotniczych. Odrzucił lukratywne oferty pracy w telewizji. "Kocham tę pracę. Będę dalej pchał mój wózek pomiędzy rzędami foteli"... Może go tam kiedyś spotkam?
Waldek Czyżowski - Londyn
Nie ukrywajmy Brain ma styl! I nie można go nie lubić! Jest naturalny. Jest gejem. Jest sobą.