Książki w miastach Europy Zachodniej wystawiane są na stołach i w stojakach na ulicy niczym jabłka lub pomidory. Albumy o zdumiewająco niskich cenach zachęcają do zakupów. Nie brak wśród tych wydawnictw wspaniałych albumów fotograficznych, pełnych przepięknych aktów męskich. Erotyczna fotografia męska zdobywa coraz powszechniej rynek. Nazwiska mistrzów kamery, o których wiedzieli niegdyś tylko wtajemniczeni, stają się znane najszerszej publiczności. Oglądając wystudiowane fotogramy, można zadać pytanie: Czy tak piękni chłopcy w ogóle istnieją?
Chciałbym zaprezentować Wam na początek dwóch artystów. Jeśli ich prace się Wam spodobają - będziecie mogli wkrótce dowiedzieć się więcej o erotycznej fotografii męskiej i poznać jej najwybitniejszych twórców.
Ed Freeman, autor wydanego niedawno albumu zatytułowanego "work" przyznaje, że pewną cześć niezwykłej urody, jego modele zawdzięczają obróbce komputerowej. Freeman pracował przez 25 lat jako muzyk. Fotografią zajmuje się dopiero od 10 lat, ale jak widać na załączonych przykładach, z ogromnym sukcesem. Obiektem jego zainteresowania jest atletyczny, młody mężczyzna, zwycięski adonis. Atutem - umiejętność wykorzystania światła i staranna inscenizacja każdego ujęcia.
Fotogramy Eda Freemana publikowane były w licznych magazynach i antologiach.
![]() | ![]() | ![]() |
Zupełnie inaczej - Howard Roffman (48). Zbiór jego romantycznych fotografii młodych chłopców zatytułowany "Jagged Youth" należy już do klasyki. Roffman twierdzi, że fotografia to jedynie hobby (jest jednym z szefów dużej wytwórni filmowej Lucasfilm Ltd.). Tej skromności zaprzecza ogromny dorobek artysty: Pięć albumowych wydawnictw, napakowanych fotogramami najpiękniejszych chłopców, jakich można sobie wyobrazić.
![]() | ![]() | ![]() |
O swych modelach Roffman mówi: "Są jak przepiękne w kształcie, lecz nieoszlifowane kamienie szlachetne z ostrymi kantami. Chcą mnie uwieść, podniecić mnie i rozbawić. Oślepiają moje oczy płomieniem młodości. Chwytam go w powietrzu. Kradnę tę chwilę, która z chłopców czyni mężczyzn...".
®OME©