Wczesnym rankiem, wczesnym rankiem,
Na szczęśliwym sianie,
Och, spojrzeli sobie wzajem
W twarze niespodzianie.
Tak pisał w jednym ze swych wierszy (używam przekładu St. Barańczaka) Alfred Edward Housman (1859-1936). Właściwie trudno wywnioskować, kto to był rankiem na szczęśliwym sianie, może po prostu wiejski parobek z mleczarką, ale równie dobrze możemy podejrzewać, że dwóch parobków... Wiele wierszy Housmana, dzięki właściwościom języka angielskiego, nie pozwala na wyraźne określenie płci adresata czy też "występujących" postaci. Niemniej jednak najbardziej znany zbiór tego angielskiego poety nosi znaczący tytuł "A Shropshire Lad" [Chłopak ze Shropshire, 1896], a zawarte w nim wersy dotyczą miłości, spokojnej angielskiej wsi, uroków przyrody. Powiedziałbym, że jest w nich klimat Forsterowskiego "Maurycego", swego rodzaju liryczny pesymizm także z nich przebija. W późniejszych, jeszcze bardziej melancholicznych wierszach Housman jawniej mówi o swoich uczuciach, np. gdy pisze: "Straciłem me serce dla nieprzyjacielskiego żołnierza, który próbował mnie zabić... zaśmiał się, przesłał mi pocałunek i umarł" (niestety, Barańczak tego nie przetłumaczył, więc proszę o wybaczenie mojej nieudolnej próby oddania poezji przez prozę). Pojawiają się w jego utworach młodzieńcy (ang. lads), często przypadkowo spotkani, jak np. żebrak proszący o pensa, których widok, których spojrzenie budzą w nim tęsknotę, przypominają coś... Możemy podejrzewać, że może raczej kogoś.
Housman studiował filologię klasyczną w Oksfordzie i, mimo iż był doskonałym, zdolnym studentem, nie ukończył uniwersytetu. Prawdopodobnie przyczyną było załamanie nerwowe z powodu skrywanej miłości do innego studenta. (Pamiętajmy, że jesteśmy w wiktoriańskiej Anglii z jej surowymi zasadami, a Housman musiał być bardzo wrażliwy emocjonalnie.) Pracował później w urzędzie patentowym, ale wciąż, na własną rękę, zajmował się studiami klasycznymi, opublikował kilka znaczących prac - nota bene, o Owidiuszu i Propercjuszu, twórcach łacińskiej poezji miłosnej - i w rezultacie został profesorem najpierw na Uniwersytecie Londyńskim, a następnie w Cambridge. W 1931 opublikował jeszcze - w Niemczech - antologię łacińskich erotyków, dodając do nich pełną ironii przedmowę. Warto zauważyć, że jego brat, Lawrence, także parał się literaturą i propagował w swoich pismach feminizm, pacyfizm i socjalizm.
A. E. Housman jest też znany jako autor tzw. pure-nonsensowej poezji. Kilka jego wierszyków przełożono na polski, np. "Przemyślność Zuzi, albo: Uszło jej płazem", czy "Buraczkowość Józia, albo: Kłamca ukarany", który zaczyna się tak:
Ohydna buraczkowość skóry
Józia nie wzięła się z natury:
Nie, przez czas dłuższy był normalnym
Dzieckiem w kolorze dopuszczalnym.
Józio kłamał, za karę stał się czerwony jak burak, rodzice padli trupem - ot, śliczny angielski humor, którego mi osobiście nigdy dość. Polecam!
Na łożu śmierci Housman usłyszał od swego lekarza niewybredny dowcip - niestety, nie znam jego treści - który tak bardzo mu się spodobał, że podniósł głowę i powiedział: "Świetne! Opowiem go jutro w niebie". Rozsądny człowiek, wiedział, że Bóg ma poczucie humoru, którego zbyt często brakuje Jego nadgorliwym sługom.
Na zakończenie jedna uwaga: do polskich przekładów Housmana, nawet robionych przez tak dobrego poetę jak Barańczak, trzeba podchodzić ostrożnie. Oto np. jeden z wierszy zaczyna się tak:
Ponieważ lubiłem cię bardziej
Niż mężczyzna jest wyznać gotowy
I sprawiałem ci przykrość - przyrzekłem,
Że wybiję to sobie z głowy.
W polskim przekładzie w drugiej strofie pojawia się kobieta: "Bądź zdrów - rzekłaś - zapomnij o mnie". W angielskim oryginale czytamy: "Good-bye - said you - forget me", co, oczywiście, nie pozwala określić płci osoby mówiącej. Nie twierdzę, że jest to z pewnością mężczyzna - nie, w wielu wierszach Housmana kobiety się pojawiają, trudno, żeby ich nie było na tradycyjnej, angielskiej wsi - ale w wielu innych kontekst jest wyraźnie homoerotyczny.
Trochę melancholiczny ten odcinek, ale taka już jest poezja Housmana. A co do wierszy purne-nonsensowych... Hmmm, one też mają wytłumaczenie w melancholicznym spojrzeniu na świat, którego to wytłumaczenia ciekawi mogą szukać w literackich opracowaniach.
Specjalnie dla IS: Marcin de Hautdesert