Najbardziej znany z uczniów Sokratesa to Platon - a jednocześnie, można rzec, najbardziej zasłużony dla gejowskiej ideologii. Warto zauważyć, że jego imię (a właściwie przydomek, gdyż naprawdę nazywał się Aristokles) pochodzi od greckiego przymiotnika platys - szeroki, a nadał mu je nauczyciel zapasów z powodu jego masywnej budowy ciała. Tak, tak, panowie, najwyraźniej Platon dbał nie tylko o swą duszę, jak można by wnioskować z jego pism, ale wiedział też, jak istotny w męsko-męskich kontaktach jest wygląd. (Oto ideał! A tymczasem my zwykle dbamy albo tylko o wnętrze, albo tylko o mięśnie...) Najwyraźniej Platon był także bardzo kochliwy, jeśli wierzyć Diogenesowi Laertiosowi, autorowi "Żywotów i poglądów słynnych filozofów" [polski przekład: PWN 1984], który znowu powołuje się na Arystypa i jego "O rozpuście w dawniejszych czasach". Miał razem z niejakim Asterem zajmować się astronomią - bardzo odpowiednio, bo po grecku aster znaczy gwiazda. Jak te zajęcia wyglądały, możemy wnioskować z epigramu, który Platon napisał (tak, to były dobre czasy, kiedy filozofowie bywali też poetami):
Moja gwiazdo, w gwiazdy spoglądasz. Obym i ja był
niebem i patrzył na ciebie wieloma oczami!
Najwidoczniej biedny Aster nie żył zbyt długo, skoro Platon napisał dla niego inny epigram, wspominający jego śmierć. Nasz filozof jednak znalazł sobie nowy obiekt gorących uczuć, niejakiego Diona. Ale na tym nie koniec... Wśród kochanków Platona, Diogenes wymienia jeszcze Fajdrosa, Aleksisa [to imię męskie, nie mylić z bohaterką Dynastii!] i Agatona, chociaż - uczciwie trzeba zauważyć - wspomina też niejaką Archeanassę, która miała być jego kochanką. Ale może to tylko nikczemna plotka? Dla Agatona miał Platon napisać:
Miałem duszę na wargach, Agatona całując:
w udręce tam przybyła, jakby odejść miała.
No, to dopiero musiał być pocałunek! Ciekawe, czy z języczkiem?.. Warto przypomnieć, że Agaton jest też gospodarzem przyjęcia opisanego w platońskiej "Uczcie", przyjęcia, na którym obecni są Sokrates i Alkibiades, a na którym rozprawia się o istocie miłości. Był Agaton poetą, pisał tragedie, w których dużą rolę odgrywała muzyka - może więc należałoby go ochrzcić mianem pradziadka musicali? Najwyraźniej gejowskie upodobania kulturalne sięgają daleko w przeszłość... Podobnie jak Alkibiades, tak i Agaton był słynnym elegantem. Czyli mamy coś jakby gwiazdy show-businesu w starożytności, tudzież zepsutego młodego arystokratę... Czy to nie brzmi znajomo?
Wracając do Platona, przytoczę jeszcze jeden fragment z jego wierszy, sugerujący ciekawy sposób nawiązywania znajomości - czy może raczej specyficzną grę wstępną?
Jabłkiem rzucam na ciebie. Jeśli szczerze kochasz,
dając znak zgody, weź je i oddaj mi dziewictwo swoje!
A zatem: jabłka w dłoń, panowie, i do dzieła! Chociaż... może przedtem warto poćwiczyć nad osiągnięciem platońskiego ideału duszy i ciała?
Dla IS: Marcin de Hautdesert
JEŻELI KTOŚ JEST CHORY NA UMYSLE I CIELE TO JEST HOMOSEKSUALISTĄ HEHE:-)
TO POPROSTU JEST ZBOCZENIE, NIENATURALNE:-)
MIELI DUŻO CZASU NA WYMYŚLANIE GŁUPOT TO WYMYSLILI HOMOSEKSUALIZM HEHE:-)
NO MIELI KOLESIE ZRYTE BANIAKI I TYLE:-)
OCZYWISCIE PRZESZŁO TO NA DZISIAJSZYCH, D......O DAWACZY HEHE:-)TO TYLE O WASZEJ CUDOWNEJ HISTORII:-) NIECH MOC BĘDZIE ZA WAMI HEHE:-)STZRELCIE SOBIE BARANKA Z PRZYTUPEM, MOŻE ZMĄDRZEJECIE PEDAŁKI:-)
MOZE ZACZNIECIE ŻYĆ NORMALNIE:-)ZGODNIE Z TYM DO CZEGO ZOSTALI LUDZIE POWOŁANI:-) ZGODNIE Z NATURĄ:-)