A1 to nie numer autostrady (jak sporo rzeczy w Polsce planowanej...). To nazwa boysbandu. Jeśli uwierzyć kolorowym pisemkom młodzieżowym, Ben Adams (19), Mark Read (22), Paul Marazzi (27) und Christian Ingebrigsten (23) żyją w świecie bajki, utkanej z sukcesu, sławy, pieniędzy i seksu. Nic bardziej złudnego.
Ukazujący się w Wielkiej Brytanii gejowski magazyn "Attitude" (co w wolnym przekładzie znaczy "Przegięcie") publikuje spory materiał o życiu i byciu chłopaków z A1. Proces dojrzewania jest długi i trudny i nawet największe gwiazdy nie mogą uwolnić się od takich banalnych i niegroźnych (wbrew temu co Ci mówiła babcia) przypadłości jak onanizm oraz przygody z dziewczynkami i chłopczykami. To, czego dowiadujemy się o A1, naszą wiedzę na ten temat pogłębia dość znacznie.
Na początek kilka faktów. A1 było w ubiegłym roku prawdziwą niespodzianką branży muzycznej. Wiele i wielu mówiło o nich jako o spadkobiercach "Take That". Ale tak naprawdę, grupa ubiegająca się o spuściznę (żadnych zdrożnych myśli, proszę!) jest dość duża, a jak dotąd żaden spadkowierca nie uzbierał nawet na podatek. Album "The A List", a raczej tytuł z tego albumu "Take On Me" wraz z komputerowo uskrzydlonym teledyskiem odniósł spektakularny sukces w postaci górnych miejsc na listach przebojów. Chłopcy z A1 szybko wzięli wiatr w żagle. W wywiadach nie szczędzą uszczypliwych uwag pod adresem dojrzalszych koleżanek i kolegów, takich jak Spice Girls czy Ronan Keating. Znakomicie opanowali też sztukę wygłaszania beztreściowych banałów w rodzaju "Nasza muzyka staje się dojrzalsza w miarę jak stajemy się dorośli..."
Bla bla bla... Kto chce poświęcać czas na takie nudziarstwo? Chłopaki z A1 wiedzą doskonale, że publiczność czeka na twarde fakty. Więc je serwują.
Mark powiada: "Za kilka lat jeden z nas wyoutuje się. Pewnie przyznam się że jestem biseksem!"
Paul: Widziano go kilka razy w klubach gejowskich.
Christian: Dał się namówić do odwiedzenia klubu dla gejowskich fetyszystów skóry!
Paul i Mark przyznali, że zabierali do pokoju hotelowego w wiadomym celu tzw. "groupies", czyli nieprzytomne z miłości i bardzo młodociane fanatyczki boysbandów, które w akcie bezgranicznego oddania rzucają na sceną własne majtki (baaah!). ("Stało się, nigdy więcej" - mówi z prawdziwą skruchą Paul trzepocząc rzęsami..). Aby pozbyć się pokus, Paul stosuje wypróbowaną metodę:
"Po koncercie, kiedy wracam do pokoju w hotelu, mam masę adrenaliny we krwi. Zanim zasnę, zawsze walę konia... Po prostu muszę..." I uśmiecha się szelmowsko! Jak go za to nie lubić?
Jak to robi? Nie pytaj, sam wiesz. Z tą różnicą, że Paul (Pawełek) ogląda pornole w TV. W wielu hotelach są tak zwane "płatne kanały". Włączasz telewizor i widzisz nagle kopulującą heterycką parę (!). Trzy bite minuty możesz gapić się za darmo. Potem - słono płacisz. Paul jest cwany. W wywiadzie dla "Attitude" zdradza nam, że wyłącza płatnego pornola przed upływem tych krytycznych trzech minut. Jego kolega z A1, Ben (znając się z pewnością na rzeczy) wtrąca: "Najczęściej nie starcza czasu...". "Pewnie" - odpowiada Paul "ale można się pośpieszyć!".
Technikę mają chłopcy z A1 opanowaną do perfekcji. Znając ich prywatne upodobania, możecie oddać się słodkim i niewinnym marzeniom, słuchając anielskich głosików i robiąc sobie okład z ciepłych i ukochanych ramion. Bo tak samemu na autostradzie A1 z Gdańska do Krakowa....?
Przeczytaj także:
.
opracował: KRISZNA
Pozdrawiam i całuje Kamila ze Świdnika!
przez do nagrywania mp3prosze o was zeby utworzona byla ich strona.A1 sa bardzo kochani i chcialam zadac im 3pytania
1)jakie maja samochody
2) czy maja dziewczyny
3) czy przyjada kiedys do Polski
4) czy lubia godowac
Bede czekal na odpowiedz
podpisano Basia z Lublina