Polska należy do krajów, w których mimo liberalnego ustawodawstwa, aktywnie dyskryminuje się gejów. Jednym z najbardziej narażonych na praktyki dyskryminacyjne obszarów, jest szkolnictwo.
Corocznie, mury polskich uczelni opuszczają tysiące przyszłych nauczycieli. Wraz z końcem minionego roku akademickiego znalazł się wśród nich także Staszek (24), który jest polonistą, chce pracować w szkole i - jest gejem. Przeczytajcie rozmowę z nim:
- Skończyłeś właśnie studia. Jesteś polonistą i chciałbyś pracować w szkole, jako nauczyciel. Rozpoczynając studia na tym kierunku wiedziałeś, że jesteś gejem. Czy zdawałeś sobie sprawę z tego, że Twoja orientacja może Ci zamknąć drogę do zawodu?
- Na początku nie zdawałem sobie z tego sprawy. Przy wyborze kierunku studiów, kierowałem się moimi zainteresowaniami. Studia na filologii polskie przygotowują zresztą nie tylko do zawodu nauczyciela. Przygotowują humanistę o ogólnej wiedzy kulturalnej. Decyzja, że będę szukał pracy w szkole zrodziła się już w trakcie studiów. I wtedy też zacząłem myśleć o tym - jak to będzie? Uczyć w szkole - i jednocześnie być gejem. Ale wyboru kierunku studiów nie żałuję. Myślę, że w Polsce prawie każdy zawód zmusza gejów do ukrywania się.
- A czy na studiach miałeś kolegów-gejów?
- Z mojego rocznika - nie. Ale znam chłopaka na II roku filologii polskiej. Być może, kiedy on będzie kończył studia, Polska zmieni się trochę. Choć z tego, co wiem - to on się wcale przed kolegami i koleżankami nie ukrywa.
- Stosunek do gejów w systemie szkolnictwa może być doskonałym przykładem dyskryminacji. Z drugiej jednak strony - jest to problem, wymagający rozważenia: Czy obecność osób homoseksualnych w szkole, stanowi zagrożenie dla młodzieży?
- Nie uważam, by moja obecność w szkole mogła komukolwiek wyrządzić krzywdę. Myślę, że większą krzywdę wyrządzają dzieciom ci nauczyciele, którzy nie mają powołania do zawodu, nie posiadają kwalifikacji pedagogicznych i nigdy nie powinni byli podejmować pracy w tym zawodzie. Natomiast należałoby rozróżnić między gejem a pedofilem. To przecież zasadnicza różnica! Jeśli zaś chodzi o stosunek do młodzieży starszej - to trzeba zadać pytanie, czy obecność nauczyciela heteroseksualnego nie wpływa źle na uczennice?
- Zdarzają się przecież romanse nauczycieli z uczennicami...
- Rzadko. Ale jeszcze rzadziej zdarzają się romanse nauczyciela-geja z uczniem. To są marginalne przypadki. Skutecznym straszakiem jest tu sama świadomość kary, jaką taki nauczyciel mógłby ponieść, gdyby jego występek został ujawniony. To byłby koniec kariery. I znów - można powiedzieć, że takie przypadki się zdarzają. Ale przecież nie można uogólniać! Przecież przypadki wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży zdarzają się w najlepszych domach, gdzie wszyscy chodzą do kościoła i pilnie się modlą. A jakoś się na ten temat nie mówi.
- W mojej praktyce dziennikarskiej spotkałem się z wieloma przypadkami, kiedy młodzi chłopcy opowiadali mi, że zostali wykorzystani seksualnie przez katechetę, młodego wikarego...
- Śledząc ogłoszenia gejowskie w prasie, napotykam na wiele anonsów duchownych, adresowane do młodych chłopców...
- Będąc gejem zmuszony jesteś do życia w ukryciu. Tylko niewielu ludzi może pozwolić sobie na życie otwarte. Nauczyciel w szkole poddany jest szczególnej presji, bo sama młodzież jest niezwykle okrutna, jednoznaczna w osądach. Młodzi chłopcy podkreślają swą męskość pogardą do "pedałów", wyśmiewają się z innych chłopaków, którzy ich zdaniem są "pedałami", bo nie są "twardzielami". Czy nie boisz się, że jakiś uczeń mógłby powiedzieć o Tobie, że jesteś gejem?
- To napawa lękiem. Na pewno. Myślę, że każdy gej, który musi stanąć codziennie twarzą w twarz z kilkudziesięcioosobową klasą boi się demaskacji. Pojawia się problem z wychodzeniem do lokali gdzie się spotykają geje. Istnieje ryzyko, że ktoś mnie może zobaczyć! Jest w końcu prawdopodobne, że kiedyś trafię na swojego ucznia. Zastanawiałem się nieraz - jak się zachować w takiej sytuacji? Pozostaje liczyć na to, że skoro on sam jest gejem, to przecież nie będzie się chciał z tym obnosić. Ale zdaję sobie sprawę, że będzie mógł szepnąć do kolegi: "Wiesz, on pewnie jest pedałem". To jest problem. Przychodzić na lekcję i wiedzieć, że myślą sobie: "Pedał". To straszne.
- Czy ta problematyka jest przedmiotem jakichś zajęć na uczelni?
- Absolutnie żadnych zajęć. To temat pomijany. Ale co tu mówić o uczelni, skoro nawet "Wychowanie seksualne" jest w szkołach problemem.
- Jak to właściwie jest: Czy dzisiejsza młodzież szkolna ma poglądy liberalne, jest bardziej tolerancyjna niż - powiedzmy - 5 lat temu?
- Nie chcę posługiwać się cytatami, ale już w Oświeceniu mówiono, że "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". To jest właśnie kwestia wychowania. Trudno oczekiwać od młodego człowieka, który wynosi z domu konserwatywne wzorce wychowania, że będzie liberalniejszy niż jego rodzice. A mimo wszystko tak jest! O tym, że postęp jest możliwy, świadczy sytuacja w krajach zachodnich, które też startowały z niskiego poziomu tolerancji. A gdzie są dziś i gdzie jesteśmy my?
- A jak jest u Ciebie w domu?
- Moja mama wie o mnie i myślę, że się z tym pogodziła. Sam jej powiedziałem. Uczciwie. To był dla niej szok. Trudno się dziwić. Myślała, że to może minie. Nie minęło. Dziś bardzo lubi mojego chłopaka. Ale wiem, że w głębi duszy wolałaby żebym był heterykiem. Nie dlatego, że uważa mnie za chorego lub zboczeńca. Ona myśli, że jako heterykowi łatwiej by mi się żyło. Lepiej by mi było na świecie.
- A ty sam? Czy żałujesz, że jesteś gejem?
- Zastanawiałem się nad tym. Gdybym miał wybierać - wolałbym być hetero. Rzeczywiście byłoby mi łatwiej. Czasem jest mi przykro, że zawsze muszę się ukrywać. Czasem też bym chciał iść z moim chłopakiem i trzymać się za ręce. Pokazać -że kogoś kocham. Ale to jest w Polsce bardzo trudne.
- Prowadzisz dość aktywne życie towarzyskie. Dużo wychodzisz, widać Cię w lokalach gejowskich. Nie boisz się, że kiedy znajdziesz pracę jako nauczyciel będzie musiał całkowicie zmienić tryb życia?
- Na razie, staram się żyć w zgodzie z naturą i sumieniem. Od trzech lat mieszkam z swoim chłopakiem. Wiele osób spoza środowiska domyśla się chyba że jestem gejem. Lubię wychodzić, bawić się. Obawiam się, że moja orientacja seksualna może stać się poważnym problemem. Boję się dyskryminacji, ale nie wiem jak się jej ustrzec?
- Dziękuję Ci za rozmowę.
Rozmawiał: Janusz Marchwiński
A druga to fakt, dosc oczywisty i na szczescie dla nas obu -nauczycieli- powszechnie przyjety, ze jesli facet ma byc nauczycielem, to jedynie pod warunkiem, ze jest gejem. Ile bede wyliczal, ile to zalet (troskliwy...) maja kwalifikujacych ich do tego zawodu. (Heterycy sie oczywiscie tez do niego nadaja, ale na uprzedzenia nic nie poradzisz.)
mlodziezy rowniez zadawalem zadania w rodzaju: uloz ogloszenie matrymonialne, w ktorym opisz osobe, jakiej szukasz,chlopaka lub dziewczyne.
"ale co to za bzdury, oczywiscie, ze dziewczyne"
"tak? a co w tym oczywistego? dla mnie jest oczywiste, ze szukam faceta"
nie stanowilo to nigdy najmniejszego problemu, a jesli ktos na to zwrocil uwage, to najwyzej aby wyrazic sympatie (niestety, nadal jest wielu ludzi przekonanych, ze gejom w polsce zyje sie zle, i ze trzeba ich pocieszac)
wprawdzie -niestety- nigdy nie podjalem zawodu w szkole, ale nie sadze, zeby moje gejowstwo stanowilo w takim przypadku problem. chociaz, nic nie wiadomo... ucze prywatnie, mam uczniow w roznych wiekach, od dzieci do doroslych. jesli to oni przychodza do mnie, to zazwyczaj spotykaja mojego miska. czesto o nim opowiadam, bo przeciez na lekcji jezyka obcego o czyms trzeba gadac, a o nim wlasnie moglbym caly czas cos mowic.
slowem, nie ma sie ani czego bac, ani wstydzic
arkadiusz karski, budapeszt
Murecki
Najważniejsze, aby swoją pracę (też jestem wykładowcą) wykonywać na najwyższym poziomie. Zgadza się, że czasem myślę o przeprowadzeniu sie do USA, gdzie coming out byłby pewnie czymś zwyczajnym, ale nie o to chodzi. Moje prywatne spostrzeżenie, to pracuj i licz na to, że za szybko cię nie przejrza! Martwić się będziesz potem.
więcej do zaoferowania młodym
ludziom których uczy,niż stara kadra
zdewociała lub zastraszona , dlacze-
go włanie nie mówi się o księdzach
pedofilach.Ja też jestem Geyem i
się tego nie wstydzę ani nie boję, a
pracuję w poważnej firmie .Trzymaj się i niedawaj , uczniowie sami się
przekonajš do ciebie i doceniš .
Pozdrawiam , Filip .
Gay jest OK - ej !