Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 18.12.2000 00:00

Wywiady IS - 19-letni Christoph

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

"Chłopak z dobrego domu".

Christoph jest chłopakiem wyjątkowym! Jest wysoki, szczupły, zadbany. Jego wygląd jest bardzo "dopracowany". Widać, że ma swój styl. Ma bardzo przyjemne, dziecinne jeszcze nieco rysy twarzy. Nie dość komplementów: Ma doskonałe maniery, jest inteligentny, studiuje, zna języki. Gdyby był heterykiem, z pewnością nie mógłby się opędzić od dziewczyn! Gdy kogoś pozna, zachowuje się bardzo wstrzemięźliwie. Rozkręca się dopiero przy drugim - trzecim spotkaniu. Ma bogatych rodziców, jeździ własnym samochodem, mieszka w własnym mieszkaniu... Szczyt szczęścia? Bynajmniej! Christoph jest nieszczęśliwy! Dlaczego? Przeczytaj wywiad!



- Pochodzisz z zamożnej rodziny?
- Moi rodzice dorobili się. Mówi się że są nowobogaccy. Ale - uchodzę za kogoś z "dobrego domu".
- Rodzice są konserwatywni?
- Bardzo. To się bierze z tego, że mieszkamy w małym miasteczku.
- Czy są szczególnie religijni, mają rygorystyczne zasady moralne?
- Tak. Ja bym to określił dewocją, bo nie jestem do końca przekonany, czy religijność moich rodziców jest ich duchową potrzebą - czy też jest to częścią tradycji, w jakiej zostali wychowani. Oni zresztą tę religijność mnie też próbowali wpoić.
- Ale to, że jesteś gejem, wiedziałeś chyba bardzo wcześnie?
- Wiedziałem o tym od początku, od kiedy zacząłem interesować się swoją seksualnością.
- Kiedy to było?
- Miałem około 12-stu lat. To znaczy - wtedy nie wiedziałem, co to jest gej, ale nigdy nie ciągnęło mnie do dziewcząt, zawsze byłem zafascynowany mężczyznami. Kiedy miałem jakieś 13 lat i byłem w VII klasie to ta fascynacja bardzo się spotęgowała - i zacząłem coś robić w tym kierunku...
- Co?
- Zaczęło się dosyć ciekawie, bo ojciec ma firmę. I w szafce jednego z pracowników (grzebałem tam), znalazłem gazetkę ogłoszeniową "Seksrety". W niej zobaczyłem po raz pierwszy zdjęcie nagiego mężczyzny. Czytałem ogłoszenia i byłem zdumiony, że jest tak wielu ludzi podobnych do mnie! To znaczy - wiedziałem, że jest coś takiego jak homoseksualizm, bo słyszałem o tym w telewizji, gazety czasem pisały. Kuzynka kupowała "Bravo", więc wertowałem namiętnie wszystkie numery, brałem od niej całe stosy i otwierałem na stronie z poradami, szukając tego, co mnie interesowało. Tam pojawiały się niekiedy wzmianki o homoseksualizmie. I zawsze były pozytywne. Dlatego nigdy nie uważałem, że jest coś ze mną nie tak, że jestem chory, czy coś w tym rodzaju. Zaakceptowałem siebie od razu.
- A czy interesowali Cię rówieśnicy - czy raczej nauczyciele, starsi?
- Starsi. Tak było od samego początku i tak jest teraz. Z rówieśnikami nie mogę nawiązać bliższego kontaktu. Zawsze szukam kogoś starszego ode mnie. Zastanawiałem się - z czego to wynika? I myślę że z dwóch powodów. Po pierwsze, w środowisku rówieśników czuję się zagrożony, czuję konkurencję. Bo ja byłem strasznie zakompleksiony, myślałem, że nie mam takich walorów, jakich oni oczekują i nie potrafiłbym dać im takiej satysfakcji, jakiej by sobie życzyli. Natomiast w towarzystwie starszych - myślę że moim największym atutem jest wiek. I że moja niedoskonałość nie jest postrzegana tak krytycznie. Po drugie - ktoś starszy jest bardziej wrażliwy na wnętrze, a nie tylko na powierzchowność. Na tym mi bardzo zależy.
- Wróćmy do głównego wątku, bo Ci przerwałem. Co jeszcze robiłeś, żeby kogoś poznać?
- Aż wstyd się przyznać. W codziennej gazecie widziałem ogłoszenia "Panowie" z numerem telefonu. Zadzwoniłem tam i zapytałem, czy nie poszukują chętnych do pracy! Ale jak się dowiedzieli, że mam dopiero 14 lat, to mnie tylko ochrzanili. To było bardzo głupie.
- A czy byłeś rzeczywiście gotowy do pracy w agencji?
- Tak. Myślę że wtedy - tak. Tylko nie wiem, jak bym się zachował, gdyby coś takiego doszło rzeczywiście do skutku. Ja chciałem się dowiedzieć, jak to jest z mężczyzną, wszystko jedno jak, ale chciałem!
- I co dalej?
- Miałem 15 lat i chodziłem do liceum w dużym mieście, więc miałem więcej swobody. Poszedłem do kiosku i kupiłem to czasopismo. Zacząłem szukać - i znalazłem pierwszego mężczyznę, z którym byłem 9 miesięcy. Niestety, okazało się że zaczęła się moja zła passa. Bo ten mężczyzna był związany z innym chłopakiem, a ja pełniłem rolę sekretarki. Miałem dyżur wyłącznie do godziny 16.00. Przyjeżdżał do mnie po szkole. Ale nie zrozum mnie źle, ja byłem bardzo zadowolony. Byłem szczęśliwy że ktoś ze mną jest.
- Czy sądzisz że już w wieku 15 lat byłeś gotowy do poważnego związku?
- Może nie. Ale bardzo chciałem, żeby mój związek nie ograniczał się do kontaktów fizycznych, ale żeby wychodzić razem, spotykać się ze znajomymi, robić sobie prezenty... Tego zresztą pragnę do tej pory, bo jeszcze nie udało mi się czegoś takiego przeżyć. Widzisz, wielu młodych chłopców jest ze starszymi, bo sytuacja materialna ich do tego zmusza. A ja szukam takiego związku z przekonania! Mnie przecież nic nie brakuje. Wiele osób mówi: Człowieku, ty się zastanów co ty robisz!
- A jak jest z rodzicami? Przecież ty jesteś na pewno ich oczkiem w głowie! Oni są z pewnością przekonani o Twojej anielskiej niewinności?!
- Oni do tej pory myślą, że ja nie miałem żadnych kontaktów seksualnych. Ale miałem dwie wpadki. Znaleźli pisma, znaleźli korespondencję bo bawiłem się w ogłoszenia. Jakoś się wyłgałem, ale postanowiłem nic im nie mówić o mojej preferencji. Tak długo, jak jestem na ich utrzymaniu. Bo boję się, że zachowaliby się nieracjonalnie. To znaczy - z domu by mnie nie wyrzucili. Ale ograniczyliby moją wolność, choć i tak mnie kontrolują. Nauczyłem się kłamać i znalazłem powierniczkę w siostrze. Siostra wie o mnie od pewnego czasu i pomaga mi. A tamte wpadki, rodzice potraktowali jako "wybryk".
- Czy myślisz, że rodzice są ślepi?
- Myślę, że po tych incydentach postanowili nie przyjmować pewnych rzeczy do wiadomości. Bo jeśli są miarę inteligentni, to powinni się domyślić! Strasznie mnie irytują pytania "A masz już dziewczynę?" - ale nie jestem w stanie podjąć radykalnego kroku i wszystko im powiedzieć.
- Od tych pierwszych prób minęło sporo czasu. Masz więcej doświadczeń, mądrości życiowej. Czy Twoje porażki czegoś Cię nauczyły? Bo - paradoksalnie - wielu starszych mężczyzn szuka młodych chłopców, a chłopcy zazwyczaj szukają rówieśników. Czyli nie masz prawie konkurencji!
- Nie mam szczęścia żeby kogoś znaleźć. Próbowałem, ale wszystko kończyło się na niczym...
- IS nie jest biurem matrymonialnym - ale może opiszesz, jaki powinien być Twój wymarzony partner?
- To jest dosyć delikatna sprawa... zacznę od tego, bo to jest ważne. Muszę zadbać o swoją przyszłość. Muszę skończyć studia. Nie mogę być na czyimś utrzymaniu całe życie. Marzę o tym by z kimś zamieszkać, być na stałe! Ale wtedy musiałbym opuścić mój dotychczasowy świat, wejść w konflikt z rodziną. A kto wówczas będzie mnie utrzymywał?
- A czy zaakceptowałbyś kompromis? Wszystko zostawiasz tak jak jest, poznajesz kogoś, masz przyjaciela, bywasz u niego...
- Tak, tylko że ja obracam się w marzeniach... Ja się strasznie szybko angażuję. Nie umiem podejść do siebie z dystansem, powiedzieć: Człowieku, wiesz jakie są realia i przystopuj! Ja chciałbym wszystko na maksa, przeskoczyć wszystkie bariery! Interesowałem się różnymi dziedzinami nauki i wiem, że już w starożytności, filozofowie mieli młodych chłopców, których traktowali jako uczniów, a oni ich - jako mistrzów. Czerpali z nich wzorce. Nie wiem, czy to wynika z tego, że jestem jeszcze niesamodzielny, ale potrzebuje kogoś, kto by mną pokierował. Młody chłopak nigdy mi tego nie zapewni! Natomiast starsza, doświadczona osoba... może mnie ukształtować. Ja chciałbym być urzeczywistnieniem czyjejś wizji. Począwszy od ubioru a skończywszy na poglądach!
- A czy w takim związku, przymioty fizyczne Twojego "mistrza" odgrywają jakąś rolę?
- Z racji tego, że z sobą samym mam problemy, to nie oczekuję od innych, by byli w klasycznym pojęciu "piękni". Człowiek, jakikolwiek by nie był, jest piękny - jeśli tylko ma piękne wnętrze. Kryteria wyglądu zewnętrznego ograniczają się u mnie do tego, że chcę poznać osobę zadbaną. Znaczy - taką, która dba o siebie. Rozumiesz? To nie może być zarośnięty dziadek, do którego nie byłbym się w stanie przytulić. To musi być gentleman!
- A jak wyobrażasz sobie przyszłość? Bo teraz jesteś młodym, atrakcyjnym chłopcem i podobasz się facetom. Ale czas leci...
- Może jestem strasznym idealistą, ale mam nadzieję, że moja zła passa się skończy i niebawem poznam kogoś, z kim mógłbym spędzić życie? A może role się odwrócą? Może - jak będę starszy, to zainteresuję się młodszymi?
- Mogę tylko powiedzieć, że mam nadzieję, że Twoje marzenia się spełnią. Bo w odróżnieniu od wielu chłopców, wcale nie szukasz księcia z bajki, tylko kogoś rzetelnego i rozsądnego, żeby razem zbudować coś, co nazwać można - cichym szczęściem. Życzę Ci, żebyś w Nowym Roku to szczęście znalazł!


Rozmawiał Janusz Marchwiński

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
waldus13
Nie podoba mi się (1)
tellmeyouloveme
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
27.02.2002 17:34 Toby
Cristph - zainteresował mnie wywiad z Tobą, ponieważ podobnie się czuję. Tak jak Ty potrzebuję "mistrza". I znalazłem. Jest 8 lat starszy, jesteśmy ze sobą od pół roku. Nie pomaga mi finansowo, bo chce bym doszedł do czegoś samodzielnie, a nie byl zależny od niego. Uczy mnie życia, to wystarczyło. Teraz zastanawiam się, czy to jest miłość. Czy będę z nim, gdy już będę czuł się niezależny?
Chętnie nawiążę kontakt z osobami, które interesuje ten temat, mają opdobne przeżycia.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
17.12.2001 18:44 imaxi
Hej!
Bardzo zainteresowała mnie twoja osoba, jeżeli chciałbyś porpzmawiać odezwij się na maila
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.01.2001 10:13 okularnik
Co za wkurzająca lala!Kiedyś poznałem takiego samego: na zewnątrz zdecydowanie i jasny wizerunek partnera, pod spodem lalunia, która sama nie wie czego chce. Srata-tata. Nie dajcie sie nabierac na takich! I jeszcze ta agencja towarzyska... No, pierwsza naiwna sie znalazła. Ciekawe czy jakiś kretyn dał sie na Krzysiątko nabrać?
cytuj zgłoś 0 2
Ikona
29.12.2000 16:08 adagio
A mnie wku***les tym swoim gadaniem!!Facet-zastanow sie,co mowisz?Rodzice bogaci,synek rozpieszczony jak cholera-totalne przegiecie!
cytuj zgłoś 0 2
Ikona
29.12.2000 0:33 owen
interesujący wywiad, jednak nie do końca się z tobą zgadzam, przynajmniej co do związków ze starszymi facetami, mam 20 lat i miałem kilku starszych partnerów, nie byli moimi sponsorami, bo też mam rodzicóe tak "wspaniałych" jak ty, pod każdym względem. może miałem pecha, ale oni nie patrzyli bynajmniej na wnętrze, a jeżeli to w ostatniej kolejności. niektórzy mieli żony i też istniałem dla nich między 19-22 kiedy byli na "pływalni". póki co szukam kogoś dla siebie jednak nikogo starszego, przynajmniej nie wiele starszego, choć poprzednie związki zniszczyły moją wiarę w prawdziwą miłość i nie jest to łatwe, krzywdy łatwo się nie zapomina, ale mam nadzieję, że tobie się uda, powodzenia.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
22.12.2000 11:20 quazi
Wywiad czytalem z olbrzymim zainteresowaniem.Mam 20 lat i mysle tek samo jak Ty.Mam wrazenie,ze tylko dojrzalemu "gentelman'owi", jak to okresliles,naprawde moze zalezec na stworzeniu czegos prawdziwie pieknego.Pozdrawiam i zycze dobrych swiat:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.12.2000 14:49 Wojtek
Bardzo wzruszajace wyznanie, ale z jedna rzecza sie nie zgodze, ze wsród rówiesników nie mozesz znalezc bratniej osoby. Mysle, ze za malo szukasz, ale jest jeszcze cos innego co moze byc powodem Twojego zaklopotania. Trzym sie i dzieki za swiadectwo.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.12.2000 7:53 artur
Hi, bardzo interesujacy artykul- wywiad w zasadzie. Czytajc twoje- mam nadzieje szczere zwierzenia, widze siebie kilka lat temu.
Chcesz pogadac- odezwij sie.
Ho, Ho, Ho... wesolych swiat.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.12.2000 11:31 Nataniel
Christof - bardzo zainteresowała mnie twoja osoba; jesli masz ochote odezwij sie do mnie na maila - może będziemy mieli kilka wspólnych tematów. Pozdrawiam serdecznie
NAT
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się