logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
17.08.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
1
13
7

Mało nas w Hollywoodzie

Niewielka reprezentacja LGBT w kinie - raport

Dodano: 07.08.2017, Aktualizacja: 07.08.2017

Naukowcy z uniwersytetu w Kalifornii stworzyli raport o reprezentacji środowisk LGBT w kinie w 2016 roku. Niewielu nas tam. Tylko 1% wszystkich postaci to LGB, a o literce T zapomniano totalnie... Czyli istnieje problem z różnorodnością.

Raport "Inequality in 900 Popular Films: Examining Partrayals of Gender, Race/Ethnicity, LGBT, and Disability from 2007-2016" pokazuje nam okrutną prawdę: 2016 rok był jednym z najgorszych, jeżeli chodzi o reprezentację społeczności LGBT w światowym kinie. 76 z najlepszych 100 filmów z zeszłego roku nie miało wśród bohaterów żadnego geja, lesbijki czy osoby transpłciowej. 

W 2016 roku było zaledwie 51 postaci (czyli 1,1%), które były nieheteronormatywne z niecałych 4500 łącznie. 70.6% z nich to geje, 17,6% - lesbijki, 11.8% - biseksualni. Społeczność osób transpłciowych nie miała żadnej reprezentacji. 


W latach 2014-2016 reprezentacja społeczności LGBT utrzymywała się na równym poziomie. Prócz jednej postaci transpłciowej - przez trzy lata tylko "Dziewczyna z portretu". W minionym roku, 45,1% postaci LGBT były postaciami drugoplanowymi, 49% - pobocznymi i nie wnosiła nic do fabuły. Zaledwie 9 tytułów miała wśród swoich bohaterów postacie lesbijek lub kobiet biseksualnych.

Podobnie sytuacja ma się, gdy chodzi o przedstawienie tęczowych rodzin. Większość to postaci między 24 a 40 rokiem życia, którym albo nie w głowie zakładanie rodzin, ale postaci, które bardzo tego pragną, ale im się to nie udaje.

W 2016 film "Moonlight" był jedynym filmem, w którym postać LGBT to postać pierwszoplanowa. W poprzednich latach - to "Gra tajemnic" o Alanie Turingu i "Grand Budapest Hotel" Wesa Andersona z biseksualnym Panem Gustavem H.


Wśród filmów z 2016 roku, które wzięto pod uwagę były i bestsellery w Polsce, m. in. "Sekretne życie zwierzaków", "Księga dżungli", "Deadpool", "Legion samobójców", "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", "La La Land", "Sausage Party", "Dlaczego on?", "Manchester by the See", "Boska Florence", "Bridget Jones 3" i "Moonlight". 

ZOBACZ TEŻ Lesbijki w serialach wciąż umierają 62 ofiary w sezonach 2015-2017


Jennie Kermode z "Trans Media Watch", która nie jest zdziwiona wynikami badania, ale jednak rozczarowana, mówi, że nadzieję pokłada w kinie niezależnym i niszowym.

Laverne Cox, transpłciowa aktorka, zauważa, że postacie transpłciowe w kinie pomagają zmieniać nastroje społeczne w kontekście szerzącej się w USA transfobii. Problematyczne dla niej jest to, że reżyserzy i scenarzyści najczęściej skupiają się na okresie tranzycji i korekty płci, a rzadziej - na życiu po nich. 

ZOBACZ TEŻ Wciąż jest nas za mało w Hollywood Nowy raport GLAAD

(ar)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (7)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Normalny (?) 10.08.2017 14:18
"Niewielu nas tam. Tylko 1% wszystkich postaci to LGB" - no ale po co więcej ja się pytam? Widocznie tyle was tam wystarczy :)
hiddeninside (25) Gdańsk / Olsztyn 08.08.2017 21:46
Chyba ranking wziął pod uwagę same multipleksowe hity.
I tak daje się zauważyć wzrost liczby bohaterów LGBT, jakby nie patrzeć jesteśmy mniejszością..
shingao (31) Szczecin 08.08.2017 15:19
@alek.redakcja

To troszkę taka sytuacja jak z Albusem Dumbledorem z serii Harry Potter. Nikt po przeczytaniu książek i obejrzeniu filmów nie wiedziałby, że on jest gejem, gdyby nie powiedziała o tym autorka.

Równie dobrze możecie napisać, że w PiS nie ma LGBT. Nie me ujawnionych, ale czy nie ma ukrywających się, to tego nie wiemy.
psom na pożarcie (?) 08.08.2017 11:40
alek.redakcja:
jeżeli postać była nieujawniona, to nie była reprezentatywna w badaniu, bo - de facto - nie istniał wątek LGBT w jej kontekście


Faktycznie, mój błąd - dalej w raporcie pojawia się określenie apparent. Z jednej strony można oczekiwać, że w takim przypadku odsetek LGBT w (rzadkich na liście) filmach obyczajowych osadzonych w teraźniejszości mógłby teoretycznie być ciut wyższy, bo czemu nie (chociaż dalej nie wiadomo, czy np. kobieta ledwie wspominająca o byciu zamężną przypadkiem nie jest bi). Ale z drugiej - w przypadku każdego innego gatunku (np. liczne na liście produkcje o superbohaterach, gdzie tożsamość wielu postaci jest już dobrze znana) czy epoki ("Siedmiu wspaniałych", "Przełęczy ocalonych", "Boska Florence") "ujawnienie" takich osób wymagałoby nadprogramowego wątku.
psom na pożarcie (?) 08.08.2017 11:02
W raporcie jest mowa o speaking albo named characters, czyli wlicza się liczne grono postaci drugoplanowych, których orientacja często pozostaje po prostu nieznana, jako że nieistotna dla fabuły.

Poza tym fajnie, że w poszukiwaniu ujawnionych mniejszości seksualnych uwzględnia się takie filmy jak "Sekretne życie zwierzaków" (kizimizi film animowany o zwierzątkach), "Księga dżungli" (film animowany oparty na książce Kiplinga) czy "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" (pretensje do JK Rowling jakby co). To mi przypomina tego mistrza intelektu, który ostatnio narzekał na brak głównych ról kobiecych w "Dunkierce" - idea słuszna, wykonanie kancerogenne.
alek.redakcja (28) Kraków 08.08.2017 10:38
shingao:
Niby branżowy portal, a takie błędy popełnia


Błędy popełniamy czasem, jak każdy, tym razem polecamy przeczytać podlinkowany raport, na podstawie którego powstał tekst i wszystko stanie się prostsze: jeżeli postać była nieujawniona, to nie była reprezentatywna w badaniu, bo - de facto - nie istniał wątek LGBT w jej kontekście, dość logiczne, ale znów -
polecamy przeczytać raport, wtedy wszystko będzie jeszcze bardziej czytelne.
shingao (31) Szczecin 07.08.2017 17:22
Niby branżowy portal, a takie błędy popełnia:

76 z najlepszych 100 filmów z zeszłego roku nie miało wśród bohaterów żadnego geja, lesbijki czy osoby transpłciowej.


Takich bohaterów może i było pełno, ale siedzieli w szafie. Zapewne autor miał na myśli, że tak mało w tych filmach było UJAWNIONYCH osób.
Izrail (25) Łódź 07.08.2017 16:57
reprezentacja w filmach jest adekwatna do reprezentacji osób LGBT w społeczeństwie.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Mało nas w Hollywoodzie Fot. za: Youtube
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku