logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
16.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
25
1
5

"Incognito" - książka o transpłciowości już w Polsce

Spotkania z pisarką we Wrocławiu i Krakowie oraz konkurs

Dodano: 30.11.2017, Aktualizacja: 01.12.2017

Co się dzieje, kiedy człowiek chciałby uciec od własnej płci? Jakie uczucia mogą towarzyszyć nastoletniemu piłkarzowi, gdy dociera do niego, że czuje się dobrze w damskim ubraniu i makijażu? Co przeżywa? A co jeśli to nie chwilowy kaprys, lecz długotrwały stan? Na co może liczyć, kiedy idzie ulicą w butach na wysokim obcasie i potyka się? - za nami premiera książki Tibor Noé Kiss, "Incognito", która próbuje odpowiedzieć na te pytania. A my zapraszamy Was na spotkania z autorką w Krakowie i Wrocławiu i - do udziału w konkursie - czekają 3 egzemplarze książki!

"Incognito" opowiada o załamaniu się tożsamości płciowej i pierwszych próbach poradzenia sobie w tej sytuacji. Daleko tej powieści do wszelkich uproszczeń czy wywoływania taniej sensacji. Utrzymana w konwencji wyznania, książka przytacza historię młodego człowieka, który jeszcze nie wie, jak bardzo świat, w którym żyje, może być destrukcyjny i prowadzić do upodrzędnienia wrażliwej jednostki.

"Incognito" to w każdym calu wybitny przykład współczesnej prozy, świetny debiut i ryzykowny coming out.

Tibor Noé Kiss jest węgierską pisarką, z wykształcenia socjolożką, mieszka w Peczu. Pracuje jako dziennikarka oraz członkini redakcji czasopisma literackiego "Jelenkor". W dzieciństwie grała w drużynie piłkarskiej młodzików budapeszteńskiego klubu Ferencvárosi TC. Na przedmieściach Peczu prowadziła treningi sportowe dla młodzieży.

W piątek, 1 grudnia, odbędzie się spotkanie z pisarką we Wrocławiu - w trakcie Targów Dobrych Książek: Sala Zielona Hali Stulecia, godz. 15.00 Spotkanie poprowadzi Agnieszka Kołodyńska.

W sobotę za to, 2 grudnia, zapraszamy na godz. 19.00 do Krakowa do Spółdzielni "Ogniwo" (ul. Paulińska 28). Spotkanie poprowadzi Tomasz Charnas.

Zbyt rzadko trafiam na transową, autobiografizującą her/historię, która okazuje się pełnowymiarową, wieloaspektową prozą. Węgierska powieść „Incognito” to dowód na zwycięstwo literatury: nad obciążonym kontekstami religijnymi dawaniem świadectwa, łamiącym życiem, pękniętą tożsamością, wyobcowaniem, obcym i obcością w sobie.
Ta w wielu miejscach osobista, pokawałkowana z bólu, ale i młodzieńczych uniesień opowieść jednak płynie, i to wartko, często lirycznie. Staje się narzędziem do zadawania – tak sobie, jak innym – pytań zupełnie prozaicznych (dlaczego się na mnie gapisz?), ale też fundamentalnych, jak to: na ile znamy siebie, by opowiedzieć o sobie we własnym ciele i nie zawsze przystającej do wyobrażeń osobie widocznej na zewnątrz.
Książka Tibor Noé Kiss to ważny początek, otwarcie innego rozdziału LGBT-storii – zachęta, by spróbować po swojemu wynazywać często nienazywalne, albo niewypowiadane, i usłyszeć własny głos. To ci dopiero coming out!
(Tomek Charnas)
Z okazji premiery książki w Polsce mamy dla Was 3 egzemplarze "Incognito" od wydawnictwa Książkowe Klimaty: co trzeba zrobić? W 2-3 zdaniach napiszcie w komentarzu o swojej ulubionej książce lub filmie na temat transpłciowości. Na komentarze czekamy do końca przyszłego tygodnia, czyli 8 grudnia. Ze zwycięzcami skontaktujemy się poprzez wiadomość na portalu.

(red)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (5)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
AlexM (?) 07.12.2017 22:31
SyntetycznyWilk:
To ja dla odmiany chciałbym nagrodę ;) książka zapowiada się na dobrą.

Moim ulubiony filmem na temat transpłciowości jest "Romeos". Mało jest produkcji poruszających transseksualizm w sposób inny niż 100% dramat,a te z k/m to i ogólnie są rzadkie. Tu mamy również całkiem udany romans i to homoseksualny za co brawa dla twórców za walczenie z twierdzeniem, że transmężczyzna nie może być gejem. Sam problem też został dobrze ukazany, scena przed lustrem gdzie główny bohater cały czas się upewnia że nie widać mu biustu świetnie oddaje dysforie i to że po pewnym czasie można już dostać obsesji na punkcie swojego wyglądu.


Zgadzam się, temat rzadko pokazywany w filmach. Zwłaszcza, transmężczyzna gej.
AlexM (?) 07.12.2017 22:29
Moją ulubioną książką na temat transpłciowości jest "Fanfik" Natalii Osińskiej. Wielką zaletą tej powieści jest realizm – młodzież przedstawiona jest taka, jaka jest, bez pruderii lub nadmiernej seksualizacji albo "papierowych" postaci. Podoba mi się również, że w tej historii nie brakuje optymizmu, co sprawia, że jest to lektura "ku pokrzepieniu serc". ;]
Podpis (?) 07.12.2017 22:18
Moją ulubioną książką na temat transpłciowości jest "Fanfik" Natalii Osińskiej. To naprawdę realistyczna powieść, pokazująca młodych ludzi takimi, jakimi są, bez hiperseksualizowania czy wyolbrzymianiaproblemów/zachowań/tendencji. Poza tym, niesie ze sobą sporo optymizmu.
SyntetycznyWilk (?) 05.12.2017 21:04
To ja dla odmiany chciałbym nagrodę ;) książka zapowiada się na dobrą.

Moim ulubiony filmem na temat transpłciowości jest "Romeos". Mało jest produkcji poruszających transseksualizm w sposób inny niż 100% dramat,a te z k/m to i ogólnie są rzadkie. Tu mamy również całkiem udany romans i to homoseksualny za co brawa dla twórców za walczenie z twierdzeniem, że transmężczyzna nie może być gejem. Sam problem też został dobrze ukazany, scena przed lustrem gdzie główny bohater cały czas się upewnia że nie widać mu biustu świetnie oddaje dysforie i to że po pewnym czasie można już dostać obsesji na punkcie swojego wyglądu.
Wikash (17) Szczecin 03.12.2017 19:37
Ktoś wie, kiedy to będzie w Empiku? A może już jest?
andre_2000 (38) Wrocław 03.12.2017 0:26
shingao:
@andre_2000

2-3 zdania? ;)


"Nie spodziewam się nagrody"
shingao (31) Szczecin 01.12.2017 19:48
@andre_2000

2-3 zdania? ;)
andre_2000 (38) Wrocław 01.12.2017 18:14
Nie spodziewam się nagrody, bo na nią nie zasłużyłem.

Przeczytałem książkę Kingi Kosińskiej "Brudny Róż"
i bardzo mnie poruszyła swoją formą - brakiem egzaltacji,
brakiem prób chwytania czytelnika na rozpisywanie się
nadmierne o emocjach, w zasadzie prób grania na nich.
To jest kronika, przez to właśnie TAK MOCNA, że faktycznie jednak
pisze o emocjach, ale w kronikalny sposób.

Czemu jednak odnoszę się do niej? Pamiętam pewne spotkanie
firmowe, gdzie była obecna kobieta, bardzo kolorowa,
w mocno rzucającej się w formie sukience, gdzie wiele osób,
w tym znajomi geje, komentowali, że wygląda jak draq.

Trochę faktycznie tak było, zaśmiałem się razem z nimi,
a po jakimś czasie przyszła mnie refleksja z ksiązki,
gdzie główna bohaterka tłumaczyła, że jak bardzo chciała
być kobieca, w stroju, makijażu itd, tak bardziej była
wyśmiewana i atakowana z zewnątrz za "męską sylwetkę".

Poczułem się jak kupa, ale głównie za tę osobę, bo faktycznie
nie mam pojęcia jaka jest jej historia i w jakiej płci
ciału faktycznie się ona urodziła...

Mam nadzieję nie popełnić tego błędu ponownie i tego Wam życzę.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku