logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
16.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
34
2
23

Mężczyźni "głównie hetero" jako nowa orientacja?

Ciekawe wyniki badań Savina-Williamsa

Dodano: 21.11.2017, Aktualizacja: 21.11.2017

Ritch C. Savin-Williams, autor m.in. książki "Homoseksualność w rodzinie. Ujawnianie tajemnicy", w swoim nowym tytule opisał wyniki badań nad mężczyznami, którzy... nie są w 100 proc. heteroseksualni, ale nie identyfikują się też jako geje, ani biseksualiści. Kim są zatem mężczyźni "głównie hetero"?

W książce "Homoseksualność w rodzinie. Ujawnianie tajemnicy", która ukazała się także w Polsce, Ritch C. Savin-Williams opisywał proces coming outu u młodych ludzi i ich relacje z bliskimi. W swojej najnowszej pozycji, pod tytułem "Mostly Straight: Sexual Fluidity Among Men", opisuje badania nad mężczyznami, którzy nie są w 100 proc. heteroseksualni, ale nie identyfikują się też jako geje, albo biseksualiści.

Profesor z Uniwersytetu Cornella rozmawiał z 40 mężczyznami, którzy mówią o sobie, że są "głównie hetero". Wszystko zaczęło się od tego, że Savin-Williams badał życie uczuciowe i seksualne facetów heteroseksualnych. W trakcie badań okazało się, że jest grupa, która ma homoerotyczne zachowania, ale nie identyfikuje się jako homo- lub biseksualiści. Postanowił więc bliżej przyjrzeć się tej szczególnej grupie. Odkrył też, że o ile jest wiele badań nad seksualną płynnością kobiet - niewiele na ten temat wiadomo w kontekście mężczyzn.

"Mężczyźni 'głownie hetero' to rosnący trend wśród młodych mężczyzn, którzy czują się bezpiecznie w swojej heteroseksualności, ale są świadomi potencjału, który tkwi w eksperymentowaniu" - czytamy książce. Savin-Williams pisze o nich, że są to "faceci hetero, którzy pomimo pociągu w stronę kobiet, odrzucają etykietę heteroseksualności, albo opisu, który dla nich jest obcy. Dlatego szukają innego miejsca dla swojego seksualno-romantycznego kontinuum, w którym czują się bardziej komfortowo".

Badacz zwraca uwagę, że takich mężczyzn może być więcej niż gejów i biseksualistów łącznie. I że zwłaszcza młodsze pokolenia bardziej otwierają się na seksualną płynność, ale z drugiej strony homoerotyczne tendencje u mężczyzn są wciąż źle widziane. Dlatego tworzą sobie nowe etykiety.

(md)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (23)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
psom na pożarcie (?) 24.11.2017 18:30
Zdziwiłbyś się.
sabk (?) 23.11.2017 21:27
@psom na pożarcie :

Skoro takie jest podejście społeczności LGBT do ich orientacji, to wolą w ogóle nie dołączać.


Ja jestem gejem (homoromantyczny homoseksualny ) ale jakoś zawsze tolerowałem biseksualistów . Mógłbym się nawet kolegować z kimś kto ma dziewczynę i chłopaka jednocześnie pod warunkiem, że wszystkie strony na to świadomie się godzą bez oszukiwania kogokolwiek innego. Ja mam negatywne podejście do okłamywania żon przez niektórych biseksualistów, a nie do realizacji własnego biseksualizmu . Myślę że wielu innych ludzi sądzi podobnie.
psom na pożarcie (?) 23.11.2017 11:15
Analogicznie: każda osoba uczestnicząca w meczu piłkarskim jest w danym momencie piłkarzem. Ale jak ktoś Ci się przedstawi "jestem piłkarzem", to założysz, że gra w klubie i bierze udział w jakichś rozgrywkach - a nie, że lubi czasem pograć z kumplami na boisku osiedlowym. Ta subtelna różnica między krótkotrwałym faktem a statusem.
psom na pożarcie (?) 23.11.2017 10:57
sabk:
Za hetero mają się właśnie zazwyczaj biseksualiści heteroromantyczni lub heteroseksualiści biromantyczni.


Zgodnie z dosłownym znaczeniem tych pojęć - owszem, masz rację. Ale istnieje istotny powód, dla którego się odcinają od etykietki "bi". I tym powodem jest powszechne - bo wynikające z uzusu - utożsamianie biseksualizmu z biromantycznością, przez co od osób deklarujących się jako bi oczekuje się (choćby teoretycznej) zdolności zaangażowania emocjonalnego z obiema płciami. Jeśli nie: tchórz/hipokryta/kryptogej/dopisz sobie. Skoro takie jest podejście społeczności LGBT do ich orientacji, to wolą w ogóle nie dołączać.
sabk (?) 22.11.2017 22:23
Nie wierzę w płyność orientacji ani uznawanie siebie za hetero mimo doznawania podniecena na tę samą płeć. Dla mnie osoby z płynną orientacją to tzw biseksualizm demiseksualny sekwencyjny- oczuwasz pociąg seksualny do osoby którą aktualnie kochasz .Raz może być to chłopak a następnie dziewczyna. W poliamorii w konfrontacji z monogamią seryjną można kochać obie lub kilka osób jednoczesnie bez wygaszania uczucia. Za hetero mają się właśnie zazwyczaj biseksualiści heteroromantyczni lub heteroseksualiści biromantyczni. Występują także heteroseksualiści homoromantyczni lub heteroseksualiści heteroromantyczni ale nie mam pojęcia w jakim odsetku
maxoku (31) Radom 22.11.2017 17:36
notker7:
to nie nowa orientacja tylko zwykła ignorancja połączona z hipokryzją. Tego typu preferencje już ponad 60 lat temu opisał m.in. Kinsey, określając je jako różnego stopnia biseksualizm. W skali Kinseya opisani panowie są 1-ką lub 2-ką, ale dla bezpieczeństwa i z braku odwagi wolą się określać jako heteroseksualiści.
Wszystko racja, poza tym, że Kinsey nie określał 1 i 5-ki jako biseksualizm innego stopnia. Jedynkę określał właśnie mniej więcej jako "głównie hetero", a 5-kę jako "głównie homo". Natomiast 2 i 4 były określane jako biseksualność z przewagą hetero lub homo.
psom na pożarcie (?) 22.11.2017 16:11
Errata po zajrzeniu na skalę: miało być "przynajmniej 3-ką" ;)
psom na pożarcie (?) 22.11.2017 14:57
A wiesz dlaczego nie chcą się określać jako biseksualiści? Bo jakieś jełopy usilnie przypisują tym określeniom ciężkie znaczenie, przez co mężczyzna, który generalnie woli kobiety, związuje się wyłącznie z kobietami, i najwyżej nie rzyga na myśl o dotknięciu cudzego penisa (choć przeżyje i bez tego), czuje się znacznie bardziej heteroseksualny niż biseksualny, jako że od osób deklarujących tę orientację powszechnie oczekuje się bycia no przynajmniej kinseyowską 4-ką (a i takowym wielu gejów zarzuci hipokryzję za... rzekomą nieumiejętność odcięcia się od kobiet). W obliczu tak swobodnie ferowanych wyroków nie dziwię się, że osoby zwyczajnie pragnące czuć się ze sobą dobrze wykręcają się od etykietek czyniących ich środowiskowymi chłopcami do bicia.
notker7 (39) 22.11.2017 11:32
to nie nowa orientacja tylko zwykła ignorancja połączona z hipokryzją. Tego typu preferencje już ponad 60 lat temu opisał m.in. Kinsey, określając je jako różnego stopnia biseksualizm. W skali Kinseya opisani panowie są 1-ką lub 2-ką, ale dla bezpieczeństwa i z braku odwagi wolą się określać jako heteroseksualiści.
grzesioc (27) Berlin 21.11.2017 23:33
psom na pożarcie:
Wtem olśnienie! Przecież to już ma swoją nazwę:

https://en.wikipedia.org/wiki/Heteroflexibility


dlatego nie rozumiem tego calego badania.. bylo u kobiet, mezczyzna mimo wszystko nie wiele sie rozni tylko zgrywa macho.. zjawisko wcale nie nadzwyczajne a i ksiaka nie odkrywcza

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Mężczyźni "głównie hetero" jako nowa orientacja?   credits CC0 1.0 Fot. geralt, za: pixabay.com
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku