logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
12.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
4
0
3

Październik w Teatrze Studio

Mamy bilety!

Dodano: 28.09.2017, Aktualizacja: 28.09.2017

"Pocałunek kobiety pająka", "Wyzwolenie", czy "Berlin Alexanderplatz" - m.in. te spektakle znajdziemy w październikowym repertuarze Teatru Studio w Warszawie. A my mamy dla Was bilety na dwa pierwsze!

POCAŁUNEK KOBIETY PAJĄKA

Bohaterami są tu dwaj, diametralnie różniący się od siebie, mężczyźni – skazany za homoseksualizm Luis Molina (Mirosław Zbrojewicz) i działacz marksistowskiej opozycji względem prezydent Isabelity Perón, Valentin Arrequi (Tomasz Nosiński). Obaj, uznani w Argentynie za wrogów państwa, napiętnowani i represjonowani, umieszczeni zostali w jednej celi. Naczelnik więzienia liczył na to, że skazany za nieobyczajne zachowanie stanie się powiernikiem współosadzonego i będzie pozyskiwał tak informacje dotyczące lewicowej organizacji, które przydadzą się władzy. Tymczasem między więźniami rodzi się nić porozumienia, a widzowie, stając się tego świadkami, coraz częściej dostrzec mogą subtelne przejawy czułości pomiędzy więźniami (z recenzji Piotra Dobrowolskiego).


13.10, godz. 19.00, 15.10, godz. 17.00.


WYZWOLENIE

Rodacy La la land Poland! Czas Wyzwolin się zbliża! Czy to, czego potrzebujemy, to rzeczywiście zemsta? Nowy narodowy dramat pt. Najnowsze Wyzwolenie, w skrócie Wyzwolenie, na podstawie arcydzieł mistrzów pióra Stanisława Wyspiańskiego i Stanisława Witkiewicza aka Witkacego, opowiada o życiu mieszkańców San Escobar, a szczególnie o perypetiach mentalnych jednego z nich w wielu osobach obecnego, wybrańca, Florestana Wężymorda aka Konrada.

03.10, godz. 19.00 i 04.10, godz. 19.00.

BERLIN ALEXANDERPLATZ

Adaptacja jednej z najgłośniejszych niemieckich powieści lat 20, porównywanej do "Ulissesa" Jamesa Joyce’a. Alfred Döblin stworzył wielowymiarowy portret międzywojennego Berlina, na który składają się różne punkty widzenia, m.in. fragmenty artykułów prasowych, sprawozdania sądowe, mity greckie, popularne piosenki, treść miejskich afiszy, efekty dźwiękowe i cytaty z innych utworów. To przypowieść o Franciszku Biberkopfie, robotniku, alfonsie i mordercy, któremu dane jest przeżyć wewnętrzną przemianę, poprzez odrzucenie, a następnie zintegrowanie odkrytego w sobie zła. Uosobieniem tego zła jest Reinhold, obiekt fascynacji Biberkopfa, jego Cień. Wymiar filozoficzny "Berlin Alexanderplatz" i jego unikalna forma od lat fascynuje twórców teatralnych i filmowych. Na podstawie powieści powstał m.in. znakomity serial w reżyserii Rainera Wernera Fassbindera i głośny spektakl w reżyserii Franka Castorfa. W Polsce tekst Döblina nie był dotychczas wystawiany.

28.10, godz. 15.00, 29.10, godz. 15.00 i 31.10, godz. 19.00.

Mamy dla Was bilety na "Wyzwolenie" 3 i 4 października oraz na "Berlin Alexanderplatz" 28 i 29 października. Co trzeba zrobić? Pod newsem, w kilku zdaniach, opisać spektakl, który w ostatnich latach zrobił na Was największe wrażenie. Na komentarze czekamy do soboty. Ze zwycięzcami skontaktujemy się poprzez wiadomość na portalu.

(red)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (3)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Makelovenotwar (22) Warszawa 30.09.2017 8:20
Spektaklem, do którego wracam myślami jest BENT wystawiony na Scenie Przodownik Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy. Opowiada on o prześladowaniu homoseksualistów w faszystowskich Niemczech. Moim zdaniem, pokazuje on również piękną i bardzo uniwersalną historię miłości. Jednym z niezapomnianych momentów była cisza po skończonym spektaklu. Oznacza to, że sztuka skłania do zadumy i refleksji nad życiem. Spektakl przyciąga poruszającą historią, ale przede wszystkim wspaniałą grą aktorską. Aktorzy wcielają się w kilka postaci, a Mariusz Drężek, który gra główną rolę, zachwyca prawdą płynącą z historii, którą tworzy. Polecam wszystkim zobaczyć ten spektakl, ja sama wybiorę się na niego jeszcze nie raz. :)
Maczużnik (18) Warszawa 30.09.2017 0:30
Ogromne wrażenie wywarła na mnie sztuka "Noc Hevlera", którą cały czas obejrzeć można w kameralnym teatrze na Mokotowie.

Pierwszą rzeczą, która określa sztukę jest wręcz ascetyczne zapełnienie przestrzeni scenicznej, ograniczając ją jedynie do jednego pomieszczenia.
Sala oraz aranżacja jest hermetycznej, klaustrofobiczna co dodatkowo potęguje intensywny klimat całej produkcji oraz sprawnie wkomponowaną metaforą.
Historia osadzona jest w nieznanej czasoprzestrzeni, jednak niektóre aspekty wywołują silne skojarzenia z narodowym socjalizmem niemieckim,
między innymi analogia do Nocy kryształowej czy akcji T4. Co istotne, autorem sztuki jest Polak ukrywający się pod norweskim psuedonimem,
co dodatkowo uwiarygodnia teorię z nazizmem.

Było to przedstawienie, które w brutalny sposób ukazywało mechanizmy manipulacji jednostką dysfunkcyjną, zagubionej w totalitarnej rzeczywistości.
Z minuty na minuty okazuje się jednak, że to nie wyjaśnienie genezy fascynacji złem jest fundamentem opowieści, lecz zawiła relacja łącząca dwójkę głównych
bohaterów, których dynamika była niezwykle niejednoznaczna, przepełniona niekiedy ambiwalentnymi uczuciami, graniczącymi ze spaczoną formą miłości jak i obrzydzeniem, wywołanym skomplikowanymi zależnościami. Na sukces przestawienia w znacznej mierze przyczynili się aktorzy, których kreacje pozostają na długo w pamięci, za sprawą silnie zarysowanych osobowości, naznaczonymi różnymi formami zaburzeń. Jest to sztuka stawiająca pytania o granice człowieczeństwa, nie bojąca się sięgać po radykalne rozwiązania, które w jednym momencie potrafią kompletnie zaburzyć dotychczasowy sposób odbioru historii.

Co istotne, trzyma w napięciu do samego końca a po zakończeniu spektaklu osadza się w pamięci, co jakiś czas wywołując uczucie niepokoju i dyskomfortu.
elvis18 (29) Warszawa 29.09.2017 22:56
Swego czasu chodziłem nałogowo do teatru w Bydgoszczy - jeszcze za czasów, gdy dyrektorem TPB był Paweł Łysak, nawiasem mówiąc sojusznik LGBT. Spektaklem, który zrobił na mnie największe wrażenie był Nordost w reżyserii Grażyny Kani. Przedstawienie jest bardzo kameralne - żadnych ruchomych scen, 30 tańczących aktorów, wodotrysków. Otóż, na scenie widzimy 3 kobiety. Każda z nich opowiada swoją historię. Równolegle prowadzone monologii przedstawiają zamach na moskiewski teatr na Dubrowce z trzech różnych perspektyw, godzina po godzinie. Jedna z kobiet jest czeczeńską terrorystką, druga moskiewską lekarką wezwaną do pomocy rannym w zamachu, trzecia zwykłą mieszkanką Moskwy, która poszła do teatru. Te 3 historie łączące się w dramatycznym momencie zamachu pokazują jak okrutnym zagrożeniem może być terroryzm. Paznokcie obgryzione z emocji gwarantowane:)
jotp (?) 28.09.2017 21:35
Nie będę zapewne oryginalny gdy napiszę, że najbardziej poruszającym spektaklem, który wprost mną wstrząsnął był "Kabaret Warszawski" w reż. K. Warlikowskiego w Nowym Teatrze. Cechuje go niesamowite oddanie klimatu Weimarskiego Berlina i New Age' owego Nowego Jorku, nowatorskie w formie pokazanie różnorodności sfery ludzkiej uczuciowości i seksualności, mechanizmów ograniczania wolności człowieka przez system totalitarny i własne fobie, a bogactwa odniesień, tropów literackich i kulturowych nie sposób w kilku zdaniach wymienić. Gdy dodać porywającą, mistrzowską grę aktorów, którzy stworzyli prawdziwe kreacje ( m.in. M. Cielecka, M.Ostaszewska, P. Chyra, J. Poniedziałek , P. Polak, M.Stuhr ), oryginalną i widowiskową scenografię, ekstatyczną muzykę, to kilka godzin spędzonych w teatrze wydaje się chwilką i na zawsze zapada w pamięć.
słonecznegoporanka (?) 28.09.2017 16:33
Zdecydowanie najbardziej poruszył mnie ostatnio spektakl Matki i Synowie z fenomenalnym występem Jandy. Dziewięć lat po własnym Comming Outcie oglądałam go nie mogąc pozbyć się wrażenia, że Janda wygłasza teksty, które kiedyś ja słyszałam (i nie tylko ja miałam takie odczucia). Poza tym Janda zagrała to naprawdę dobrze. Dodatkowo dobra gra głównych bohaterów. Oglądałam ten spektakl z uśmiechem mając nadzieję, że kiedyś też stworzę taką rodzinę ;)
Myślę, że wielu rodziców powinno zobaczyć ten spektakl. Dawno nie widziałam w teatrze tak dobrze opowiedzianej historii, która po mimo trudnego tematu miała w sobie tyle uroku.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku