logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
12.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
34
0
0

Andy Mientus o biseksualności

Dużo mówimy o LGBT, ale jak często myślimy o literce B?

Dodano: 20.09.2017, Aktualizacja: 21.09.2017

23 września to finał całego tygodnia poświęconego osobom biseksualny. Tym razem mamy dla Was historię aktora z Broadwayu, Andy'ego Mientusa, który na Instagramie dzieli się z nami swoimi doświadczeniami. I, przede wszystkim, tym, że bycie bi jest super.

Aktor umieścił na Instagramie zdjęcie kartki z pamiętnika. Parę lat temu napisał: "Nie zamierzam powiedzieć, że jestem bi, ponieważ żaden facet, który się do tego przyznał tak naprawdę nigdy nie wyszedł z szafy". 

"Tak kiedyś myślałem o biseksualności. Nie winię dzieciaka - kiedy nie wiesz, co to jest, nie zdajesz sobie sprawy z tego, jakie to jest ważne. Twoi przyjaciele hetero wywracają oczami, homoseksualni znajomi wywracają oczami, ty - odwracasz wzrok" - tłumaczy się po latach Mientus. 

Some sad scribblings from a very sad and confusing time in my life, thankfully long since passed. This is what I used to think of Bisexuality. I don't blame this kid- when you never see something represented, other than as a punchline, you don't think of it as valid. When your straight friends roll their eyes at it and your gay friends roll their eyes it, you avert your eyes, at least. Luckily I fell in love with someone who didn't fit the narrative I had built for myself so undeniably that I had to confront it, make peace with it, and ultimately own it. For so long it seemed like something insurmountably complicated when in reality, it is so simple. It's freedom. In love, in sex, in gender- it's freedom from the binary. It's the greatest gift the universe has given me and it's one I am proud to share. I know a lot of people struggle with this the way I did and I can't give much advice- we all have our own situation. What I can offer is my example. I'm here, I'm out, and I fucking love myself for it. People doubt my identity every day, to my face and behind my back, but I don't mind. It's not theirs, it's mine, and no one can take it from me. If it's yours too, know that. Happy #BiWeek, brave souls.

Post udostępniony przez @andymientus


Teraz pisze: 

Na szczęście zakochałem się w kimś, kto nie myślał w ten sposób (...) musiałem dojść ze sobą do porozumienia (...) wydawało się to wyjątkowo skomplikowane, a w rzeczywistości było proste. 
To się nazywa wolność. W miłości, seksie, pojmowaniu płci - to wolność od binarności. To najpiękniejszy dar, jaki wszechświat mógł mi dać i którym chce się z wami dzielić. Wiem, że wielu z Was boryka się ze swoją seksualnością, tak jak ja kiedyś. Każdy musi przeżyć to na swój sposób. 
Mogę jedynie podzielić się moją historią. Jestem tutaj, jestem ujawniony i kurcze kocham siebie za to! Ludzie wątpią we mnie każdego dnia, prosto w twarz i za moimi plecami, ale nie mam nic przeciwko. To nie należy do nich, ale do mnie, nikt mi tego nie zabierze. To jest twoje, wiedz o tym. 
Szczęśliwego BiWeek, odwagi!

Skoro jest tydzień widzialności biseksualności - pora być widzialnym. Jak? Andy ma prostą receptę - bądź sobą. Zauważa, że w kwestii biseksualności jest wiele pracy do zrobienia. I to w samym środowisku LGBT. Wciąż niewielu jest ujawnionych biseksualistów. A sam biseksualizm obrósł mitami. 

Zauważa, że wielokrotnie zgadzał się z innymi, że jest gejem, bo nie chciał wyjść na maniaka poprawności politycznej albo kogoś niemiłego. I czuje się w związku z tym winny. Piszą do niego ludzie z całego świata - głównie młodzi ludzie, którzy czują się niepewni swojej orientacji seksualnej, odmawiają sobie prawa do miłości i szczęścia, pozwalają innym definiować siebie. 

"Dużo mówimy o LGBT+, ale jak często na serio myślimy o literce B? Czy kiedykolwiek zwątpiłeś w osobę, która ci powiedziała, że jest bi?" - pisze Mientus. 

"Zapraszam wszystkich w tym tygodniu do przemyślenia swoich poglądów o biseksualistach i zadaniu sobie pytania czy przypadkiem nie ma w nich za dużo przestarzałych wątpliwości i uprzedzeń. Jeśli myślisz, że możesz być bi, zapytaj sam siebie, co cię powstrzymuje przed przyznaniem się do tego - twoje własne uczucia czy strach przed tym, co powiedzą inni? Razem możemy zwalczyć to piętno" - napisał. 

Hey so it's #biweek- the week for the Bi kids to be visible. I try to be visible all the time just by being true to who I am openly, but I know many people struggle with this because of the stigma associated with bi-ness. I know that some of you, probably friends even, are reading this and rolling your eyes- "oh he's still holding on to that? Who is SHE kidding?"- and I don't blame you. Not many are open about it so we appear to be very rare creatures, maybe even mythical. I've definitely felt the pressure to just accept being lumped in as gay when I meet new people- correcting them feels super political and unnecessary in the moment but then later I realize that it's my own shame. I don't write this to position myself as an activist or a role model. I try to be the best person I can be always but I am just an actor, not a queer-studies professor, and I am learning along with everyone else. I have and will continue to put my foot in my mouth on issues so I won't pretend to know everything. What I do know is that because of my platform as an actor, kids reach out to me almost daily confused about their sexuality and it breaks my heart to learn that they are denying their hearts, bodies, and souls just because of what other people will think of them. We now talk about LGBT+ issues constantly but how often do we really consider the B in there? Have you ever doubted someone who tells you they are Bi- "Sure, Jan"- or debated the validity of that claim behind their back? Do you have a preconceived idea of what bi "really" looks like based on what TV and movies have told you? Do you think of it just as a sexual kink or as a true identity? When I encounter ignorance about my identity, I always try to approach it from a place of warmth and education, so this is not me lecturing the monosexuals out there. I'm inviting you this week to think about your own feelings towards bisexuals and ask yourself if there is any lingering doubt or prejudice there. If you think you could be bi, ask yourself what is holding you back from accepting it- is it your own developing feelings or your fear of society around you? Together, we can end that stigma. : @lukefontana

Post udostępniony przez @andymientus

Czasy się zmieniły - Mientus ma męża i jest szczęśliwy. Jego wybrankiem jest aktor Michael Arden. 


(ar)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (0)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
geyek (?) 21.09.2017 21:22
Jestem gejem i nigdy nie miałem jakiegokolwiek "wywracania oczami" na temat biseksualistów.Tak jesteście zaprogramowani i tego nie zmienisz.Proste. Mógłbym się nawet związać z biseksualistą. To ze pokocha dziewczynę nie musi oznaczać, że nie kocha mnie równo mocno czy tez mniej.. Oczywiście tylko pod warunkiem że ona by to akceptowała, że w kalendarzu Bi widnieją miejsca zarezerwowane dla mnie.Wolę tak niż zabawa w biseksualizm sekwencyjny czyli raz miłość z tą płcią i zamiana i tak w kółko. Kłamstwa, ukrywanie się , spotkania po cichaczu to zdecydowanie nie dla mnie.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Andy Mientus o biseksualności Fot. Instagram: https://www.instagram.com/andymientus/
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku