logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
22.07.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
2
21
4

Gejowska propaganda i rosyjski balet

Rudolf Nuriejew napiętnowany

Dodano: 11.07.2017, Aktualizacja: 14.07.2017

Dyrekcja teatru „Bolszoj” anuluje sztukę poświęconą legendzie baletu – Rudolfowi Nuriejewowi. Wszystko dlatego, że jest w nim za dużo… gejowskich wątków. Premiera miała odbyć się dzisiaj, ale w weekend odwołano wszystkie zaplanowane spektakle w kończącym się sezonie. Oficjalnie sztuka została wstrzymana aż do odwołania – prawdopodobnie do przyszłego roku.

Rudolf Nuriejew był sławą rosyjskiego baletu „Bolszoj”, dlatego sztuka - „Nuriejew” - miała być wydarzeniem wyjątkowym. Do końca nie wiadomo, co teraz – czy zostanie napisana na nowo z pominięciem niewygodnych wątków czy zostanie całkowicie anulowana.

Vladimir Urin, dyrektor teatru, po próbie generalnej stwierdził, że sztuka jest „wątpliwej jakości”, a choreografia Yuriego Possokhova jest poniżej poziomu teatru: „Byliśmy załamani, tym co zobaczyliśmy”. I tłumaczy się tym, że szkody wizerunkowe są niczym w porównaniu ze szkodami, które wyrządzić mogłaby mierna sztuka.

W przedstawienie zaangażowanych miało być ponad 100 osób – muzyków, wokalistów, chór, tancerzy. Wiadomo, że „Nuriejew” nie będzie na afiszach tego sezonu, który dobiega końca i następnego. Istnieje prawdopodobieństwo, że premiera najwcześniej odbędzie się w maju 2018 roku. Taka data pojawiła na poniedziałkowej konferencji prasowej teatru.

Urinowi zarzuca się, że jego decyzja związana jest z homoseksualnością Rudolfa, która została wyeksponowana w sztuce. „The New York Times” twierdzi, że odarcie postaci z seksualności w tym przypadku to profanacja jego dorobku – orientacja seksualna artysty miała duży wpływ na jego taniec i sztukę, podobnie jak AIDS, na które chorował i zmarł w 1993 roku.

Jedno z nagrań, które wyciekło do sieci, przedstawia dwóch mężczyzn tańczących na szpilkach… Mało tego – w sztuce miała być nagość. Tego było za dużo dla władz teatru. Zaczęto domagać się zniesienia sztuki z afiszy i nawoływać ministerstwo kultury do interwencji. Jeden z komentarzy brzmiał: „To propaganda sodomii. Dla ludzi z mocnym kręgosłupem moralno-etycznym to powód do wstydu i hańby”.



Uwierzyć w to nie może również Kirill S. Serebrennikov, dyrektor baletu i krytyk Putina. Premiera zaplanowana była na dzisiaj w teatrze, który jest parę przecznic od Kremla. „The Guardian” stawia tezę, że dyrektor teatru uległ naciskom Vladimira Medinsky’ego, ministra kultury.

Sytuację porównuje się do tej z 1935, kiedy Józef Stalin zmusił władze teatru do wstrzymania baletu Dmitrija Szostakowicza, „Jasny strumień”. Co ciekawe, sztuka została wznowiona dopiero w 2003 roku.

Rudolf urodził się w Związku Radzieckim w 1938 roku - w Kolei Transsyberyjskiej. Jego rodzice byli muzułmańskimi Baszkirami. Od najmłodszych lat zajmował się tańcem i już wtedy zaczął pracować nad swoim niepowtarzalnym stylem i charyzmą. Jego ojciec nie akceptował tej pasji. Pierwsze lekcje brał w tajemnicy. Uczył się m. in. w Leningradzkiej Szkole Choreograficznej im. Kirowa, u Asafa Messerera, potem – w Teatrze Balszoj. Jak zauważają znawcy tematu – od początku przejawiał tendencje do własnego stylu, własnych – oryginalnych – interpretacji.

W 1961 roku uciekł do Francji, gdzie stał się jedną z najważniejszych postaci światowego tańca XX wieku. W tym czasie był pod ciągłą obserwacją KGB. Dostał nakaz powrotu do Moskwy. Na lotnisku Le Bourget poprosił oficjalnie o azyl polityczny we Francji. To był początek jego wielkiej kariery poza Rosją. Zagrał m. in. z Christopherem Gablem w 1964 roku w „Images of love” - jako para.

Grywał również w filmach. Pracował w Paryżu, Wiedniu, Szwecji. W latach 80. był dyrektorem „Baletu Opery Paryskiej”.

ZOBACZ TEŻ Wielcy i niezapomniani: Rudolf Nurejew Ostatni bóg tańca

W 1986 roku w Toronto zmarł Erik Bruhn, tancerz baletu, a przede wszystkim wieloletni partner Rudolfa i jego wielka miłość. W 1973 roku związał się z 23-letnim tancerzem amerykańskim, Robertem Tracym. Według niego Rudolf miał tylko trzy romanse z kobietami i pragnął syna z… Nastassją Kinski.

Bywał blisko z największymi swoich czasów – Gorem Vidalem, Freddie’m Mercurym, Jackie Kennedy Onassis, Mickiem Jaggerem, Lizą Minnelli, Andym Warholem. Ale „mężczyźni byli od podpisywania kontraktów, robienia choreografii, seksu – ale nie przyjaźni” – dowiadujemy się z biografii tancerza „Rudolf Nurejew” Jana Stanisława Witkiewicza. Zmarł w 1993 roku w Paryżu.

(ar)

Redakcja Queer.pl Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (4)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
opiniakrytyka (28) ~Brzesko 12.07.2017 10:54
Niestety obaj Panowie żyli w otwartym związku i zmarli nie doczekując... wieku emerytalnego w wyniku powikłań AIDS. Jednak pewne "normy" zachowań z tamtych czasów wśród G B i T przetrwały do dziś. Zwracam "honor" szanownemu Panu shingao.
opiniakrytyka (28) ~Brzesko 12.07.2017 9:31
shingao:
@opiniakrytyka

Na jakiej podstawie uważasz, że w tamtych czasach mężczyźni (bez względu homo czy hetero) nie przykładali dużej wagi do wyglądu swych obiektów pożądania?


Że co???

I skąd pewność, że w czasach mniejszej widzialności LGBT związki gejów były trwalsze? To były czasy kiedy miałeś większe szanse, że jako gej wpakowałbyś się w małżeństwo i zrobiłbyś kobiecie dzieciaki.


Z opowieści wujków. Nie było tak łatwo kogoś poznać, więc bardziej dbało się o znajomości. Inaczej jak w obecnym świecie zdominowanym przez wirtualne znajomości, czyt. m.in. facebook. Nie generalizuj. To że Ty masz skłonności biseksualne, to nie znaczy że 100% homo je mają.
shingao (31) Szczecin 11.07.2017 17:05
@opiniakrytyka

Na jakiej podstawie uważasz, że w tamtych czasach mężczyźni (bez względu homo czy hetero) nie przykładali dużej wagi do wyglądu swych obiektów pożądania? I skąd pewność, że w czasach mniejszej widzialności LGBT związki gejów były trwalsze? To były czasy kiedy miałeś większe szanse, że jako gej wpakowałbyś się w małżeństwo i zrobiłbyś kobiecie dzieciaki.
opiniakrytyka (28) ~Brzesko 11.07.2017 15:32
1973 rok...to były czasy. Szanowało się drugiego człowieka. Nie to co dziś. Internet, gay portale, sex aplikacje robią z ludzi zezwierzęconych dzikusów. Nie ma problemu poznać drugiego bo ułatwia to nawet geolokalizacja. Jak jeden się nie spodoba to zawsze można poszukać innego. Relacje są przecież płytkie i niewiążące. Chciałbym żyć w tamtej epoce przed internetem. To były czasy.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Gejowska propaganda i rosyjski balet Fot. Instargam, za: https://www.instagram.com/isa_ensass/
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku