logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
27
12
8

LGBTQ... i co dalej?

Skróty, flagi i tęcza

Dodano: 13.06.2017, Aktualizacja: 14.06.2017

Po raz kolejny zaczyna się dyskusja na temat skrótów i flag społeczności LGBT. Ale właśnie – czy aby tylko LGBT? A może LGBTQ+? LGBT+? GLBT? Można się bawić w przestawianie liter i dodawanie nowych, jak na przykład LGBTTQQIAAP. Niektórzy jednak zastanawiają się, jaki jest tego cel… Podobnie jest z flagami. Amerykańska organizacja "More Color More Pride" chce, by flaga była wzbogacona o dwa kolejne kolory. Flagę, którą znamy, zaprojektowaną przez Gilberta Bakera w 1978 roku, przypisuje się przede wszystkimi ruchowi LGBT, ale biseksualiści mają swoją, lesbijki – swoją itd. Spróbujemy dzisiaj wytłumaczyć o co chodzi – żeby było łatwiej.

Wspomniana grupa „More Color More Pride” ze Stanów Zjednoczonych chce, by do klasycznej flagi LGBT dołączyć kolor brązowy i czarny. Oba kolory miałyby oznaczać inkluzywność społeczności LGBT+ w kontekście różnorodności etnicznej. Tradycyjna sześciokolorowa, którą zaprojektował w 1978 artysta Gilbert Baker, to dla nich już za mało.

Zauważają, że bardzo dużo się wydarzyło od tamtego czasu i należy pójść z duchem czasu. „Możemy więcej. W szczególności jeżeli chodzi o członków społeczności o innym kolorze skóry. Dlatego chcemy, by flaga miała 8 kolorów – i w tym momencie proponujemy brązowy i czarny” - piszą na swojej stronie.

Nowa flaga, wzbogacona o dwa nowe kolory, została już zaprojektowana przez agencję Tierney z Filadelfii. Okazuje się, że gest ten ma bardzo duże znaczenie dla czarnoskórej społeczności LGBT. „Jako czarnoskóra queerowa kobieta, tak – to kwestia dumy. Dopiero teraz widzę flagę, która jest symbolem grupy, do której należę, tak jak widzę samą siebie” – mówi Amber Hikes, urzędniczka z Filadelfii.

Przypomnijmy, że Baker, urodzony w Kansas, przeniósł się do San Francisco w 1972 roku. I kiedy tworzył flagę przyświecał mu cel, by każdy z kolorów coś oznaczał – i w ten sposób mamy filozofię: flaga to symbol, siła, flaga coś przekazuje, o czymś mówi. Tak mówił w wywiadzie dla ABC7 News. A kolory coś oznaczają. Początkowo flaga miała 8 pasków o różnych barwach. Były to: różowy oznaczający seksualność, czerwony – życie, pomarańczowy – ukojenie, uzdrowienie, żółty – słońce, zielony – natura, turkusowy – magia i sztuka, indygo– spokój i pogoda ducha oraz fiolet – duchowość.

W związku z małą dostępnością różowej tkaniny – usunięto go z flagi. I tak przez rok (1978-79) funkcjonowała flaga siedmiokolorowa, by w 1979 roku połączyć indygo i turkus w jeden kolor – królewski błękit. I taką flagę znamy do dzisiaj.






Teraz czas przejść do skrótów. Termin LGBT powstał w latach 60. w Stanach Zjednoczonych, a popularny stał się w 90. Jest określeniem dla gejów, lesbijek, biseksualistów i osób transpłciowych (w tym transseksualnych). Współcześnie akronim ma wiele wersji – od uproszczonej LGB do LGTB i GLBT. Często dodaje się do niego znak „+” albo literkę „Q” – jako określenie queer albo „questioning”. Dodaje się również literkę „I” od słowa „interseksualizm”. Czasem skrót wygląda tak: LGBTQF i LGBTQA. Literki „F” i „A” są oznaczeniem sojuszników społeczności LGBT, a ta druga – osób aseksualnych. Coraz częściej stosuje się skrót MOGAI – „Marginalized Orientations, Gender Identities and Intersex”, który wciąż nie jest jeszcze popularny czy SOGI (Sexual Orientation and Gender Identity). 

Jednak skrót ma swoją bardzo długą wersję – LGBTTQQIAAP. Co oznacza? "BBC Three" zapytało paru młodych nieheteroseksualnych ludzi, czy wiedzą, co znaczą kolejne litery w akronimie:



Więc rozwinięcie tej magicznej formuły to: “Lesbians, Gays, Bisexual, Transgender, Transsexual, Queer, Questioning, Intersexual, Asexual, Agender, Pansexual”, a jak widać to wciąż nie wyczerpuje całej plejady ludzkich zachowań i seksualności.

Nowojorskie “The LGBT Community Center” przy współpracy z ekskluzywną marką odzieży sportowej „Equinox” stworzyło kampanię – „The LGBTQAlphabet”. Pięciominutowy klip w reżyserii Jordana Bahata, to próba odpowiedzi na pytania: „kim jestem” i „kogo kocham”:



Teraz wszystko jasne? Mamy nadzieję. To nie jest skomplikowane, tak się może tylko wyglądać, a zawsze możesz używać najprostszej wersji – LGBT.

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (8)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Błażej Smok (18) Warszawa 15.06.2017 16:57
Według mnie powinni przywrócić poprzednią wersję flagi z różowym i błękitem. Z tamtymi kolorami to już nie tęcza (ta naturalna). Ale to i tak jest według mnie niepotrzebne i głupie z ich strony, ponieważ dzięki temu tworzą jeszcze większe podziały i szufladkują ludzi.
WYRÓŻNIONY cytuj zgłoś 1
reader (41) Bielsko-Biała 15.06.2017 14:02
Dodanie czarnego i brązowego to nie inkluzywność tylko segregacja rasowa. Jedynie co powoduje, to wyrzucenie POC z innych kolorów i pokazanie, że do nich nie należą. Przytoczony głos czarnoskórej kobiety wcale nie jest reprezentatywny do tego, co myślą LGBT z różne grup etnicznych. Są też osoby, dla których to żenujący pomysł.

A poza tym czuję się dyskryminowana, GDZIE JEST LESBIJSKA FLAGA,
I gdzie FLAGA BUTCH I FLAKA FUTCH
BUUUUUU
AdiNowwk (20) Poznań 14.06.2017 23:25
mogę wiedzieć gdzie czarni mają mniejsze prawa niż biali??? Albo czy kolor skóry sprawia że ktoś jest bardziej homo???
vraios (25) Rzeszów 14.06.2017 19:54
widzę że pewna grupa o pewnych nielogicznych poglądach topi się we własnym bagnie absurdalnej poprawności politycznej. smutne a zarazem fascynujące
diverso (30) Poznań 14.06.2017 18:21
Te wszystkie flagi, skróty, kolory tworzą tylko sztuczne podziały i zbiory... Wszyscy jesteśmy ludźmi.
Orion_Belt (23) Wrocław 14.06.2017 17:40
Z jednej strony rozumiem, z jednej nie.
Fajnie jest mieć swoją naklejkę, wiedzieć, że można znaleźć kogoś takiego, jak Ty. Jak na przykład z osobami niebinarnymi, czy z osobami, które są poliamoryczne. Fajnie mieć nazwę na to wszystko.
Jednak z drugiej strony... Po co? Nie lepiej być po prostu człowiekiem, bez zbędnych naklejek? Marzę o tym, żeby świat przestał dzielić ludzi ze względu na ich orientację seksualną, czy płeć. Jednolitość w różnorodności. Nadal będzie się widzieć, że ludzie są różni, ale nie będzie większego podziału. Że nie będzie osoba czarnoskóra, białoskóra, czy żółtoskóra, że będzie po prostu osoba. Że małżeństwo nie będzie różnopłciowe, czy jednopłciowe, tylko, że to będzie po prostu małżeństwo.
Non sequitur (19) Warszawa 14.06.2017 17:05
Bardzo staramy się, żeby każdy miał swoją literkę, swój kolor, nikt nie poczuł się wykluczony. Chyba trudno osiągnąć ten cel zważywszy na niejasny i wciąż zmieniający się zakres mniejszości, które wchodzą w skład społeczności LGBT+. Jaki kolor mają poliamoryści, jaką literkę osoby demiseksualne, dlaczego żółty na fladze symbolizuje... słońce? O tym, że osoby czarnoskóre włączone są do społeczności LGBT+ przeczytałem dopiero w tym artykule. Moja propozycja: zostawmy uniwersalny plus przy skrócie, potraktujmy sześciokolorową tęczę jako symbol całościowo, a nie po każdym pasku z osobna, i skupmy się na właściwym celu społeczności - na emancypacji.
shingao (31) Szczecin 14.06.2017 16:53
Jeśli coś mogę nazwać tematem zastępczym albo "problemami pierwszego świata", to właśnie to. Kolory na fladze.
Jeśli w zamian dostanę pełne równouprawnienie, to flaga może być dla mnie w czarno-czarne paski z czarnymi gwiazdkami.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
LGBTQ... i co dalej? Fot. za: Youtube
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku