logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
21.09.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
2
16
5

Biały Dom pominął męża premiera Luksemburga

Magiczny podpis na oficjalnej stronie

Dodano: 29.05.2017, Aktualizacja: 29.05.2017

Przed weekendem donosiliśmy o zdjęciu pierwszych dam, które zrobione zostało podczas szczytu NATO: wśród żon prezydentów i premierów znalazł się i Gauthier Destenay, mąż premiera Luksemburga, Xaviera Bettela. Okazało się, że obecność Destenaya wprawiła prawdopodobnie w zakłopotanie administrację Białego Domu, albowiem... pominięto go w podpisie do zdjęcia na oficjalnej stronie na Facebooku. Po rozpętanej przez amerykańskie media aferze podpis został dodany. I okazało się, że o zakłopotaniu raczej nie ma mowy: każdy podpis jest starannie planowany i akceptowany przez wyższych rangą pracowników.

Za nami szczyt NATO w Brukseli. Na oficjalnej stronie Białego Domu pojawiło się zdjęcie żon (i męża) prezydentów i premierów, obecnych na wydarzeniu. Okazało się, że w podpisie pod zdjęciem zabrakło wspomnienia o Gauthierze Destenayu - mężu premiera Luksemburga, Xaviera Bettela. 

Fakt ten wywołał setki komentarzy, oskarżających Biały Dom o specjalne pominięcie Destenaya i homofobię, sprawę podchwyciły też amerykańskie media. Podpis szybko się więc pojawił, ale to nie koniec "afery". Aktor Kal Penn, który pracował w administracji Baracka Obamy, zwrócił na Twitterze uwagę, że każdy post jest starannie planowany i musi być zatwierdzony przez wyższego rangą pracownika administracji Białego Domu. 

Przypomnijmy, że Facebook umożliwia podgląd edycji postów, więc na stronie Białego Domu można zobaczyć kiedy podpis się pojawił.
ZOBACZ TEŻ Ujawniony premier Luksemburga gratuluje Tuskowi i krytykuje nasze władze Habemus #EUCO Presidentum

Xavier Bettel premierem Luksemburga jest od 2013 roku. Przed wyborami obiecywał równość małżeńską - słowa dotrzymał i w 2014 roku Luksemburg dołączył do małżeńskiej mapy świata.

W 2010 roku zawarł związek partnerski z Gauthierem Destenayem, a w 2015 wstąpili w związek małżeński.

(md)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (5)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
shingao (31) Szczecin 30.05.2017 15:03
zewszad_i_znikad:
(...) Potem pojawiają się wątpliwości, jak modyfikować protokół, gdy głową państwa jest kobieta, kawaler, a obecnie także zamężny mężczyzna...


A w przypadku Trumpa często pierwszą damą nie jest żona, tylko córka, Ivanka.
zewszad_i_znikad (36) Warszawa 30.05.2017 11:46
W ogóle wszelkie zwyczaje, elementy protokołu dyplomatycznego związane z Pierwszą Damą powstawały przy założeniu, że prezydentem może być tylko człowiek pierwszej kategorii, czyli żonaty mężczyzna. Potem pojawiają się wątpliwości, jak modyfikować protokół, gdy głową państwa jest kobieta, kawaler, a obecnie także zamężny mężczyzna...
Niektórzy straszą, że skoro niejaki Misiewicz robi taką karierę, to w końcu prezydentem zostanie. Cóż, wtedy Pierwszym Dżentelmenem powinien zostać Macierewicz... ;)
Piotr   dodane przez Facebooka 29.05.2017 13:36
Klasyk. Aż dziw, że go nie wyfotoszopowali. Wstawiając na przykład Iwankę albo jeszcze jedną Melanię.
Biuro   dodane przez Facebooka 29.05.2017 12:19
No racz ej trudno to porównać.
Michał   dodane przez Facebooka 29.05.2017 12:04
To całe zamieszanie jest nieco na wyrost. Mamy przecież od lat kanclerz Niemiec Angelę Merkel, mamy premier UK Theresę May i prezydent Litwy Dalię Grybauskaite - czy 'pierwsi dżentelmeni' mieli zakaz wstępu na takowe spotkania....?

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Biały Dom pominął męża premiera Luksemburga Fot. za: facebook.com/WhiteHouse
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku