logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
20.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
17

Nokaut

Z Michałem Witkowskim, autorem głośnej powieści "Lubiewo" rozmawia Jacek Kochanowski

Dodano: 15.03.2005, Aktualizacja: 15.03.2005

Romantyzm jest cool! Osobiście przepadam za Mickiewiczem(...) Natomiast moja bohaterka, Hrabina, która zza grobu popisuje się właśnie wymyślonym monologiem, ma to wszystko najwyraźniej gdzieś...
To, że bycie gejem jest teraz "cool" nie wynikło z ustaw, tylko z poszło od Davida Bowie, od Madonny, przyszło wraz z nowym teatrem, z filmami Almodovara...
Nie, nie traktuję mojej książki jako rodzaj walki. Emancypacji - tak, ale po ciotowsku, a więc bez proszenia o akceptację. Być, bezczelnie sobie być, być sobą...

JK: Michale, jak wiesz - i jak już czytelnicy "innej strony" wiedzą - jestem zachwycony "Lubiewem" i jako gej, i jako lewak. Z jednej strony bowiem Twoja opowieść uderza w elitarno - snobistyczna "modę na gejów", oczywiście na tych "eleganckich" gejów z "eleganckich" klubów, gdzie wchodzą tylko obrzydliwe snoby mające na sobie ubranie za kilkadziesiąt tysięcy. Z drugiej strony Twoją opowieść czytam jako tekst uniwersalny, bowiem Twoimi bohaterami są ludzie pozostający całkowicie "za burtą" tych wszystkich spektakularnych przemian transformacji. Czy przygotowując tę książkę miałeś z tylu głowy myśl, ze piszesz tekst, który tak czy inaczej zostanie zinterpretowany jako tekst "zaangażowany społecznie"? MW: Nie, nie miałem takiej myśli. W ogóle miałem dość niesprecyzowane wyobrażenie nt. ewentualnej recepcji tej książki. Ale za to pisząc to, podobnie jak "Psie Pole", które nie zostało opublikowane, miałem - jak zawsze - świadomość, że jako pisarz najbardziej jestem nastawiony właśnie na problemy społeczne i obyczajowe, natomiast mniej mnie zawsze interesowały te wyższe poziomy, tzn. filozoficzny, metafizyczny... W prozie na różne sposoby zgłębiam odpowiedź na jedno podstawowe pytanie: jak się zmieniają czasy i jak my zmieniamy się wraz z nimi. Bez względu na to, czy będą to zmieniające się fryzury, czy obyczaje seksualne, czy też język - zawsze mnie to interesuje. Szczególnie zaś podnieca mnie przejście od komuny do kapitalizmu, od modernizmu do postmodernizmu, od prawdziwych odrapanych murów do świata wszelkiego rodzaju stylizacji na stare... Dlatego gdybym dobrze się wówczas zastanowił, pewnie doszedłbym do przekonania, że będzie to czytane jako tekst zaangażowany. Tyle tylko, że ja nie do końca zgodzę się na to, że istnieją czasy lepsze i gorsze. Myślę, że suma zła w człowieku jest zawsze mniej więcej ta sama i każdy ustrój ma swoje wady. Tyle, że dawne czasy pozostają w pamięci przez swoje ślady, a te ślady to piosenki, filmy, książki, w których komuna była pokazana dosyć sympatycznie. To się pamięta: wczasy, a nie przesłuchania. Czyli krótko: zaangażowany - nie jestem, bo nie opowiadam się po żadnej ze stron, społeczny - jak najbardziej! JK: Mam wrażenie, że to w sumie całkiem niezła cecha: pamiętać o tym, co dobre, zapomnieć o tym, co złe. Oczywiście to cecha całkowicie sprzeczna z naszym narodowym "cierp...   ( Pozostało znaków: 9899 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186355   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Nokaut Michał Witkowski (fot. Bogdan Krezel)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku