Czy prof. Krasnodębski nadal popiera związki partnerskie?

Nowy wiceprzewodniczący PE

Dodano: 02.03.2018, Aktualizacja: 02.03.2018

"Nie chcę Polski, w której homoseksualiści byliby prześladowani i nie mogli żyć w związkach prawnie uregulowanych" - tak w 2010 roku pisał w "Rzeczpospolitej" nowy wiceprzewodniczący PE, który zastąpił odwołanego niedawno Ryszarda Czarneckiego. Jesteśmy ciekawi, czy profesor zdania nie zmienił, ale żałujemy, że głosował przeciwko poprawce do raportu PE, potępiającej szkodliwe dla ludzi LGBTI tzw. terapie konwersyjne.


Przypomnijmy, że na początku lutego Ryszard Czarnecki stracił stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wszystko z powodu porównania Róży Thun do "szmalcowniczki" - za krytyczną wobec rządów PiS wypowiedź dla niemieckiej telewizji. Było to pierwsze w historii odwołanie polityka z tej funkcji przed upływem kadencji.



W czwartek europarlamentarzyści wybrali nowego wiceprzewodniczącego. Został nim prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł od 2014 roku - startował z list Prawa i Sprawiedliwości. W 2005 roku, przed wyborami prezydenckimi, był członkiem honorowego komitetu poparcia Lecha Kaczyńskiego. 

Jest socjologiem i filozofem, profesorem Uniwersytetu w Bremie.

Media przypominają, że w 2010 roku Krasnodębski pisał w "Rzeczpospolitej": Nie chcę Polski, w której homoseksualiści byliby prześladowani i nie mogli żyć w związkach prawnie uregulowanych". Za co ponoć był krytykowany przez prawą stronę sceny politycznej.

Czy profesor nadal popiera związki partnerskie? Z pewnością o to zapytamy.



Żałujemy jednak, że w czwartek głosował przeciwko poprawce do rocznego raportu, dotyczącego praw podstawowych UE, potępiającej tzw. terapie konwersyjne.

(md)