A co gdyby...

"Tamte dni, tamte noce" z innym zakończeniem (uwaga, spoiler!)

Dodano: 01.03.2018, Aktualizacja: 01.03.2018

"Tamte dni, tamte noce" to kolejny film o gejowskiej tematyce, który zrobił furorę. Wszyscy czekamy na oscarową noc i trzymamy mocno kciuki, by film zdobył jak najwięcej statuetek. Ale co by było, gdyby... No właśnie, film miał inne zakończenie. Uwaga, spoilery!


Na początku ostrzeżenie: będzie spoiler, nie tylko filmowy, ale też książkowy. Bo ci, którzy przeczytali "Tamte dni, tamte noce" wiedzą, że w powieści wszystko jest trochę inaczej.

I tę różnicę chcieli wykorzystać twórcy filmu przy tworzeniu sequela. 

Zacznijmy od tego, że fani filmu stworzyli alternatywne zakończenie - takie z happy endem. Elio i Oliver razem się zestarzeli i się wzajemnie sobą opiekują. Sami popatrzcie. 



Zanim jednak wyrobicie swoje zdanie - polecamy lekturę książki "Tamte dni, tamte noce" i poznanie innej historii bohaterów.

Co do samego, zapowiadanego także u nas sequela - nastąpił niespodziewany zwrot akcji.


James Ivory, autor adaptacji i laureat nagrody BAFTY za scenariusz, rzucił cień na te plany. "Nie wiem, jak mógłby powstać sequel, kiedy wszystko miałoby się dziać 30 lat później" - powiedział po odebraniu nagrody w Londynie. Nie wyobraża sobie, by Timothée byłby ucharakteryzowany na pięćdziesięcioparolatka. 

Dodał, że póki co nikt z nim nie rozmawiał na ten temat i akcentuje, że najwięcej do powiedzenia ma sam André Aciman - w końcu to jego bohaterowie. Decyzja o sequelu jeszcze nie zapadła - nie ma co tracić nadziei. 

A my zachęcamy Was do lektury recenzji filmu, autorstwa Łukasza Maciejewskiego!

(ar)