Nikt nie wie ile ważysz, chyba że im powiesz

Jak się ma body shaming w społeczności LGBT?

Dodano: 07.02.2018, Aktualizacja: 08.02.2018

Podczas wydarzeń wokół "National Student Pride" w Wielkiej Brytanii, organizatorzy postanowili poruszyć temat wyglądu. Tzw. body shaming jest na topie. Nie masz sześciopaku, wymuskanego ciała, idealnego tyłka i imponującego bica? Nie przejmuj się i popatrz na piątkę młodych ludzi, którym daleko od promowanego wszędzie wizerunku ciała kobiet i mężczyzn. 


Jak bumerang wraca do nas kwestia wyglądu. I znów - czy w społeczności LGBT jest miejsce dla osób, które nie wyglądają jak z okładek żurnali modowych i lajfstajlowych? Okazuje się, że tak - wystarczy się rozebrać i pokazać światu, że jesteśmy piękni. I przestać się porównywać. Tak też zrobili w Wielkiej Brytanii.

Podczas ściągania kolejnych części garderoby bohaterowie nagrania stają się coraz pewniejsi siebie. Obawa przed oceną i krytyką ze strony innych się ulatnia... W końcu nie jesteśmy idealni. 

Biseksualny Corey mówi: "Kiedy widzisz inne ciała wokół, nie da się nie porównywać... Czasem trudno jest zrobić krok wstecz, zdać sobie sprawę, że nie warto się porównywać, nigdy nie będziemy nimi". 



Czy wśród społeczności LGBT istnieje zjawisko body shamingu? Okazuje się, że tak. W szczególności w środowisku gejów. Wiąże się to z promowanym wyidealizowanym ciałem męskim, które widzimy wszędzie - od magazynów i prasę przez telewizję aż po internet i przemysł pornograficzny. 

Podczas weekendowego panelu dyskusyjnego NSP Calum ScottDr. RanjRoly i Aliss Bonython będą rozmawiać o ciele i o standardach piękna. 

Czasem po prostu wystarczy ściągnąć z siebie ubranie i nie przejmować się innymi. Nie polubisz siebie, jeśli nie zaakceptujesz swojego ciała - mówią. 

(ar)