USA coraz mniej przyjazne LGBT?

Co się dzieje za oceanem?

Dodano: 26.01.2018, Aktualizacja: 26.01.2018

Stany Zjednoczone to dla wielu kraina mlekiem i miodem płynąca, ale chyba powoli przestaje taką być... Najnowsze badanie GLAAD pokazuje, że amerykańskie społeczeństwo jest coraz mnie przyjazne społeczności LGBT - zaledwie 49% mieszkańców USA czuje się komfortowo wśród osób nieheteroseksualnych - w pracy, szkole czy na ulicy. To mniej niż rok wcześniej - o 7%.



Nowy raport GLAAD "Accelerating Acceptance 2018" pokazuje niepokojące dane - amerykańskie społeczeństwo przestaje być tak tolerancyjne i akceptujące społeczność LGBT jak to miało miejsce choćby w 2016 roku. W 2017 roku 49% heteroseksualnych obywateli akceptuje mniejszość seksualną - to o 7% mniej niż rok wcześniej. To pierwsza taka sytuacja w historii raportów GLAAD - nigdy wcześniej nie zaobserwowano regresu. 

30% Amerykanów nie czułaby się komfortowo mając homoseksualne dziecko, 31% nie chciałoby, by nauczyciel ich dzieci był osobą nieheteroseksualną, podobnie w przypadku lekarza. 

"Rok rocznie Amerykanie byli coraz bardziej tolerancyjni i wspierali społeczność LGBTQ" - dziwi się Sarah Kate Ellis z GLAAD. Uważa, że te wyniki to efekt homo- i transfobicznej polityki Donalda Trumpa. 

Badania przeprowadzono w dniach 16-20 listopada 2017 roku. Udział w niej wzięło 2160 osób, z czego 1897 to osoby heteroseksualne. Całość raportu możecie zobaczyć tutaj

Żeby tego było mało - w 2017 roku wzrosła liczba przestępstw na tle orientacji seksualnej. 52 osoby LGBT zostały zamordowane w 2017 roku wg raportu National Coalition of Anti-Violence Programs (NCAVP) z powodu swojej orientacji seksualnej. To wzrost o 86% w porównaniu do 2016 roku. 

Najnowsze badania pokazują również, że terapia reparatywna w USA ma się zadziwiająco dobrze. Wg Williams Institute z UCLA aż 57 tysięcy młodych amerykańskich gejów i lesbijek jest każdego roku wysyłana na takie terapie zanim ukończą 18 lat. Na stan dzisiejszy - osiem stanów zakazuje terapii reparatywnej, Waszyngton (D.C.) i 32 miasta. 

2018 rok już zbiera śmiertelne żniwo wśród społeczności LGBT w USA. Transpłciowa Christa Leigh została zamordowana w swoim domu w Massachusetts przez swojego męża. Brutalnie zamordowana została również Viccky Gutierrez. W ciągu pierwszych dwóch tygodni nowego roku zginęły cztery czarnoskóre lesbijki. W Kalifornii życie stracił Blaze Bernstein.

Podczas marszu kobiet znalazło się mnóstwo transfobicznych transparentów, np. "Transpłciowe kobiety są mężczyznami. To prawda, nie nienawiść". 26 stanów wciąż ma prawo, które jest wykluczające - Alabama, Alaska, Arizona, Arkansas, Floryda, Georgia, Idaho, Kansas, Kentucky, Luizjana, Michigan, Mississippi, Missouri, Montana, Nebraska, obie Karoliny i Dakoty, Ohio, Oklahoma, Tennessee, Teksas, Wirginia, Wirginia Zachodnia i Wyoming. W Wirginii republikanie blokują ustawę antydyskryminacyjną. NBC podsumowało - w 2017 roku wprowadzono 129 nowych przepisów, które bezpośrednio uderzają w społeczność LGBT. 

Pomimo wszystko, społeczność LGBT się nie poddaje. Aż 49 osób ze społeczności weźmie udział w wyborach w samym Teksasie. Sąd Najwyższy zajmuje się kolejnymi skargami na homofobię ze strony przedsiębiorców. A młodzież daje jasny przekaz Trumpowi: "nie usuniesz nas". 



(ar)