Ci ewangelicy przemyśleli sprawę

Wiara nie przeszkadza w akceptacji?

Dodano: 11.12.2017, Aktualizacja: 12.12.2017

Czasem jest tak, że wiara przeszkadza w kochaniu i zaakceptowaniu inności dziecka. Są jednak tacy, którzy zmierzyli się z nią i przemyśleli swoje przekonania. I udało się to wszystko pogodzić. Poznajcie rodziców-chrześcijan, którzy postanowili jednocześnie wierzyć i kochać swoje nieheteronormatywne dzieci.



Bohaterowie filmiku, który stał się wiralem w mediach społecznościowych, to ludzie, którzy mocno wierzą. Jak sami przyznają, wierzyli ślepo, bez refleksji. Coś jednak w ich życiu się zmieniło... 



Kiedy ich dzieci ujawniły się przed nimi, rodzice zostali zmuszeni do konfrontacji swojej wiary z miłością do własnego dziecka. I właśnie ci rodzice wygrali. 

Okazało się, że te dwie rzeczy da się połączyć. Że można być chrześcijaninem i kochać swoje dziecko, które jest gejem, lesbijką czy trans. "W końcu kiedyś wierzyliśmy, że ziemia jest płaska..." - konkluduje jedna z matek. 

Wideo podnosi na duchu, daje nadzieję na chrześcijaństwo, które kocha, a nie takie, które wyklucza. Sami rodzice przyznają, że sam proces godzenia się z innością dzieci nie należał na najprostszych. Mówią o tym, że myśleli, że to jest złe, że byciem homo jest grzeszne i nienaturalne, że to ich wina, że zrobili jakiś błąd... 

Każdy z nich jednak zdał sobie sprawę, że tu nie ma niczyjej winy. Zaczęli konfrontować swoje życia z tym, co słyszeli z ambon czy od przyjaciół z kościelnych ław. Rodzice doszli do momentu, w którym pokochali swoje dzieci, zaakceptowali je, a jednocześnie pozostali wierni swojej wierze. Niektórzy porzucili religię, ale nikt wiary w Jezusa. 

Zazdrościmy takich rodziców!

(ar)