Nie ukrywaj się za tęczą!

Reakcje na coming out Spacey'ego

Dodano: 31.10.2017, Aktualizacja: 31.10.2017

Coraz więcej gwiazd i osobowości świata rozrywki komentuje zarzuty postawione aktorowi. "To najsmutniejszy coming out ostatniego czasu i jednocześnie manipulacja" - mówi aktor Zachary Quinto. Jeszcze ostrzej zareagowała Wanda Sykes: "nie ukrywaj się za tęczą" - napisała na twitterze aktorka.



Niestety tak, to pewne - następny, szósty sezon netlixowskiego serialu "House of Cards" będzie ostatnim. Oświadczenie stacji nie pozostawia złudzeń - ta decyzja jest spowodowana kontrowersjami, które w ciągu ostatniej doby narosły wokół Kevina Spacey'ego:



Media Rights Capital i Netflix są głęboko zaniepokojone informacjami z zeszłej nocy spowodowanymi wyznaniem Kevina Spacey'ego. W odpowiedzi na nie, zdecydowaliśmy o spotkaniu obu zarządów w Baltimore, jak również z ekipą serialu, aby upewnić się, że czują się bezpiecznie i otrzymują pełne wsparcie. Na planie nie było Kevina Spaceyego. 



Nie wiadomo, co będzie z innymi produkcjami Netflixa ze Spacey'm. Jak dowiadujemy się z amerykańskich mediów, aktor zaangażowany jest w kilka produkcji, a kolejny parę jest na etapie postprodukcji. 


Słów krytyki nie szczędzą mu inni aktorzy i celebryci. Zarzucają mu, że swoim coming outem chciał przyćmić swój czyn sprzed trzech dekad. Takie rzeczowe traktowanie wyznania "jestem gejem" nie może mieć miejsca, prócz tego, że to najzwyklejsza wymówka, która nie działa na korzyść społeczności LGBT.


George Takei w oświadczeniu dla "The Hollywood Reporter" napisał, że "wykorzystywanie swojej władzy do takich czynów jest niegodne". Podkreślił, że połączenie wyznania o byciu gejem z próbą oczyszczenia się z zarzutów było decyzją pochopną i "odwracaniem kota ogonem": "Mężczyźni, którzy zachowują się nieodpowiednio albo kogoś napastują, nie robią tego, bo są homo- czy heteroseksualni, ale dlatego, że mają władzę i siłę, i decydują się na taki krok"


Ludzie nie mogą wybaczyć aktorowi jego usprawiedliwiania. Jeden z użytkowników Twittera, Haroon Javed, skompilował wypowiedzi Spaceyego: "byłem pijany, i byłem gejem, to dlatego...", a Wanda Sykes napisała: "Nie ukrywaj się za tęczą!"


No no no no no! You do not get to “choose” to hide under the rainbow! Kick rocks! https://t.co/xJDGAxDjxz

— Official Wanda Sykes (@iamwandasykes) 30 października 2017
Wilson Cruz, który partneruje Rappowi w serialu "Star Trek: Discovery", łączy się z tymi wszystkim, którzy doświadczyli czegoś podobnego:


#EndSexualAssault. Standing with all friends who’ve shared their truths. I hope U find comfort knowing U’ve empowered many to speak. pic.twitter.com/eWHKoIOc02

— Wilson Cruz (@wcruz73) 30 października 2017
Dan Savage nie wyraża zgody na tak rzeczowe traktowanie coming outu - nic nie tłumaczy próby uwiedzenia kogokolwiek i wykorzystania go. 


Nope to Kevin Spacey's statement. Nope. There's no amount of drunk or closeted that excuses or explains away assaulting a 14-year-old child.

— Dan Savage (@fakedansavage) 30 października 2017
Rosie O'Donnell nie wierzy, żeby Kevin nie pamiętał zajścia sprzed 30 lat. I porównuje go do... Harveya Weinsteina: "wszyscy o tobie wiedzieliśmy".


u don't remember the incident - 30 years ago? - fuck u kevin - like Harvey we all knew about u - I hope more men come forward @KevinSpacey

— ROSIE (@Rosie) 30 października 2017
Zachary Quinto napisał, że to najsmutniejszy coming out ostatniego czasu i jednocześnie manipulacja. Ubolewa, że to zrobił, "bo był pewien, że to go uratuje". 


pic.twitter.com/pg2PLnHpXt

— Zachary Quinto (@ZacharyQuinto) 30 października 2017
Billy Eichner, aktor występujący w "American Horror Story", napisał: "Spacey wynalazł zły czas na coming out".


Kevin Spacey has just invented something that has never existed before: a bad time to come out.

— billy eichner (@billyeichner) 30 października 2017
Sue Perkins napisała na Twitterze: "Wielkie brawa Kev. Siedziałeś w szafie cicho przez lata i nie mówiłeś nic o swoje seksualności aż do momentu, kiedy potrzebowałeś dobrego alibi, czegoś co zmniejszy twoje poczucie winy". 


Prezeska GLAAD, Sarah Kate Ellis, całą historię nazywa "aktem przetrwania Anthony'ego Rappa i wszystkich tych, którzy doświadczyli czegoś podobnego". 


Głos w sprawie zabrała również Karolina Korwin-Piotrowska. "... okoliczności tego coming outu są najgorsze z możliwych, bo pojawia się on po oskarżeniach o molestowanie seksualne nieletniego. Typowa "ucieczka do przodu", bo zrobiło się nagle zbyt gęsto i nie było sensu dłużej udawać. A trzeba ratować to, co jeszcze uratować się da" - napisała dla portalu Wirtualna Polska


Huffington Post opublikował artykuł, w którym wyjaśnia, dlaczego zachowanie Kevina Spaceyego może zaszkodzić społeczności LGBT. Przede wszystkim podtrzymuje i legitymizuje stereotypy i uprzedzenia - głównie te, według których geje to pedofile. Mało tego - geje to osoby o bardzo dużym potencjalne seksualnym, który wzmacniają i potęgują alkohol i narkotyki.


Jego wyznanie to duży cios również dla społeczności biseksualnej. "Byłem w związkach z mężczyznami i kobietami...  Zdecydowałem, że będę żył jako ujawniony gej" - ten fragment, wg niektórych, pokazuje jak bardzo rzeczowo biseksualizm został tu przedstawiony. Nie mówiąc o tym, że wskazuje, że on nie istnieje, bo prędzej czy później ktoś i tak ujawni się jako osoba homoseksualna. Dodatkowo homoseksualizm to kwestia wyboru.


I ostatni z punktów to fakt, że zachowanie Spacey'ego przez osoby wrogie społeczności LGBT mogą odbierać to tak: "geje kłamią i manipulują, zrobią wszystko, by przykryć swoje niecne i niegodne zachowania". Autor artykułu, Michelangelo Signorile, uważa, że Spacey wpadł w pułapkę homofobii zinternacjonalizowanej. Kiedy przyszedł czas zmierzyć się z demonami przeszłości i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny ukrył się pod płaszczem społeczności LGBT, by konsekwencje były lżejsze. 


Żeby było mało, kolegium nagród Emmy wydało oświadczenie, w którym napisali, że Kevin nie dostanie w tym roku 2017 International Emmy Founders Award. Gala wręczenie nagród - już za trzy tygodnie, 20 listopada. 


Manipulacja, tchórzostwo, desperacja i nieodpowiedzialność - te cztery słowa najczęściej używane są do określenia zachowania aktora. Okazuje się, że coming out Kevina Spacey'ego to woda na młyn dla wszystkich ze stron.


(ar)