Sam Smith: kocham szpilki! Mam ich całe mnóstwo

Niebinarny coming out?

Dodano: 23.10.2017, Aktualizacja: 23.10.2017

"Czuję się tak samo kobietą, jak i mężczyzną" - powiedział Sam Smith dla "The Sunday Times". W wywiadzie opowiada o fascynacji kulturą drag i o tym, że tu już nie chodzi o etykiety.



Precyzując, na pytanie czy jest mężczyzną cisgenderowym odpowiedział "The Sunday Times": "Nie. Nie wiem, jaki termin powinienem użyć, ale czuję się tak samo kobietą, jak i mężczyzną". 

"Kocham szpilki! Mam ich całe mnóstwo w domu" - mówi. Nie ukrywa swojej fascynacji kulturą drag, przebierankami - zawsze, gdy jest w Sydney, odwiedza swój ulubiony sklep, "House of Priscilla". "Mam wtedy ochotę kupić wszystko: szpilki, kiecki..."



Gdy miał 17 lat nie miał prawie żadnych męskich ubrań. Fascynował się Boyem Georgem i Marilyn Monroe. Codziennie się malował, do tego leginsy i martensy. Wisienką na torcie było olbrzymie futro. I tak przez dwa i pół roku. 

Gdy pracował za barem w Londynie, ktoś go uderzył za to jak wygląda, ale - jak przyznaje - nie przejął się tym. Wypracował sobie sposób radzenia sobie z homofobią i uprzedzeniami.

Sam mówi również o wspierających rodzicach i przyjaciołach. Ostatnie trzy lata były dla niego trudne. I, jak sam zauważa, dużo pił i palił, lecząc złamane serce. 



Na 3 listopada zaplanowano premierę jego drugiego solowego albumu, "The Thrill of It All". Kiedy w 2014 roku nagrywał krążek "In the Lonely Hour" był nieujawnionym gejem, teraz chce pokazać jak się zmienił, jak stał się "silniejszym gejem". 

(ar)