"Jeśli PO wróci do władzy, będę dążył do wprowadzenia związków partnerskich"

Obietnice posła Grupińskiego

Dodano: 21.09.2017, Aktualizacja: 21.09.2017

W wywiadzie dla TOK FM poseł PO, Rafał Grupiński, bije się w pierś i brak regulacji związków partnerskich przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL zrzuca na karby tego, że nie mieli zdecydowanej większości. Teraz jednak obiecuje: "ze swojej strony mogę powiedzieć, że będę dążył do tego, byśmy to jak najszybciej po przejęciu władzy przeprowadzili". Trzymamy pana posła za słowo.


"Jestem zwolennikiem prawnej legalizacji związków partnerskich. Kiedy rządziliśmy, byliśmy nieco skrępowani tym, że nie mieliśmy samodzielnej większości" - deklarował się w rozmowie z Dorotą Warakomską poseł Rafał Grupiński. 

Szef sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i były szef klubu PO deklaruje wprowadzenie edukacji seksualnej oraz kształcenia antydyskryminacyjnego w podstawie programowej. "Program absolutnie będzie uwspółcześniony przede wszystkim, zostanie wyprowadzony z powrotem z XIX-wiecznych, takich zacofanych ram" - zaznaczył.

"Jeśli chodzi o związki partnerskie jako konserwatywny-liberał ze swojej strony mogę powiedzieć, że będę dążył do tego,  byśmy to jak najszybciej po przejęciu władzy przeprowadzili" - zauważył Grupiński.



Na pytanie, dlaczego przez 8 lat wspólnych rządów Platformy z PSL nie uregulowali prawnie związków partnerskich, odpowiedział: "Robiliśmy to, co było możliwe. PSL prawie w całości było przeciwne takim zmianom. Byliśmy nieco skrępowani tym, że nie mieliśmy samodzielnej większości".

My się dołączamy do Doroty Warakomskiej - trzymamy za słowo, panie pośle. 

(ar)