Zbigniew Ziobro straszy Polaków UE i adopcją

Komentarz do słów Angeli Merkel

Dodano: 31.08.2017, Aktualizacja: 31.08.2017

"Jeżeli przyjmiemy argumenty, że oto jacyś urzędnicy brukselscy definiują swoje wartości, oni tak je widzą i my mamy je bezwzględnie wprowadzać, i tak ma być. (...) No to jutro będzie decyzja, że mamy zgodzić się na adopcje dzieci przez pary homoseksualne, pojutrze, że ma być powszechny dostęp do eutanazji. I w wielu innych obszarach będą mówić co ma być, a jak nie to będą sankcje" - w ten sposób minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, skomentował ostatnie słowa Angeli Merkel, dotyczące praworządności w Polsce.



We wtorek kanclerz Niemiec, Angela Merkel, odniosła się na konferencji prasowej do sytuacji w Polsce: "Nie możemy trzymać języka za zębami i nie mówić nic w imię świętego spokoju. Chodzi w końcu o zasady naszej współpracy w UE" - powiedziała otwarcie Merkel, dodając wcześniej: "To jest poważny temat, bo kryteria współpracy w Unii Europejskiej są podwaliną praworządności".

Przypomnijmy, że tego samego dnia Komisja Europejska odrzuciła stanowisko Polski ws. procedury praworządności, podkreślając, że jej zdaniem istnieje zagrożenie dla praworządności w naszym kraju.

Sprawę skomentował dla serwisu wPolsce.pl minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro, który stwierdził, że "język ustępstw wobec UE to droga donikąd".

"Jeżeli przyjmiemy argumenty, że oto jacyś urzędnicy brukselscy definiują swoje wartości, oni tak je widzą i my mamy je bezwzględnie wprowadzać, i tak ma być. (...) No to jutro będzie decyzja, że mamy zgodzić się na adopcje dzieci przez pary homoseksualne, pojutrze, że ma być powszechny dostęp do eutanazji. I w wielu innych obszarach będą mówić co ma być, a jak nie to będą sankcje" - powiedział też Ziobro.



Nie pierwszy raz w ostatnim miesiącu minister straszy Polaków kwestiami LGBT. Pod koniec lipca Ziobro odniósł się do tęczowych flag podczas protestów w obronie niezawisłych sądów. "To nie jest przypadek, że na tych wiecach tak ostentacyjnie obecne były tęczowe środowiska. Oni chcą przeorać naszą ojczyznę. To jest bitwa, w której chodzi nie tylko o sądy" - podkreślał Ziobro.

(md)