Michelle Bachelet złożyła projekt ustawy o równości małżeńskiej

Prezydentka spełniła swoją obietnicę

Dodano: 30.08.2017, Aktualizacja: 31.08.2017

Prezydentka Chile, Michelle Bachelet, 28 sierpnia oficjalnie przedstawiła projekt ustawy, wprowadzający w kraju równość małżeńską i adopcję. Spełniła swoją obietnicę, teraz czas pokaże, czy Chile stanie stanie się piątym krajem w Ameryce Południowej, w którym pary jednopłciowe będą mogły brać śluby. Pozostaje trzymać kciuki.






Tydzień po złagodzeniu prawa antyaborcyjnego, przyszedł krok na następne działania. 28 sierpnia, Michelle Bachelet, tak jak obiecała na początku roku, złożyła wniosek o wprowadzenie równości małżeńskiej. 

"Nie możemy pozwolić, by uprzedzenia były silniejsze od miłości" - mówiła podczas konferencji prasowej w pałacu prezydenckim, La Moneda. To druga kadencja Bachelet, podczas której stara się zliberalizować konserwatywny kraj. W 2015 roku udało się przegłosować związki partnerskie po latach unikania tematu. 


Wiadomo już, że jeżeli prawo wejdzie w życie to pary jednopłciowe będą mogły również adoptować dzieci. Jednak scenariusz nie jest do końca taki optymistyczny. Nie wiadomo, czy Bachelet uda się wprowadzić równość małżeńską w Chile przed końcem kadencji, tj. marcem 2018. 

Para amar no hay condiciones. Para seguir avanzando hacia un Chile inclusivo, hoy firmé el proyecto de Ley de #MatrimonioIgualitario. pic.twitter.com/ZARkzOmgOE

— Michelle Bachelet (@mbachelet) 28 sierpnia 2017
Chociaż jej koalicja, Nueva Mayoría, ma parlamentarną większość, wszystko może rozbić się o pojedyncze głosy. Część z posłów koalicji ma poglądy konserwatywne i mogą zagłosować przeciwko tudzież wstrzymać się od głosu. Poza tym w listopadzie odbędą się wybory do sejmu. 

Były prezydent Chile i potencjalnie kolejny,
Sebastián Piñera, mówi dla BBC, że chociaż zgadza się, że nie powinno być miejsca dla dyskryminacji, ale z drugiej strony instytucji małżeństwa należy się szacunek, bo to ono gwarantuje przetrwanie gatunku ludzkiego. 




Aktywiści są zgodni, że to duży krok i nadzieja na lepsze. "Małżeństwa dla par jednopłciowych to początek końca dyskryminacji ze względu na orientację seksualną" - mówi dla AP Luis Larraín z Iguales Foundation. Zrównanie prawa porównał z przyznaniem kobietom praw wyborczych i zniesieniem niewolnictwa.

(ar)