Czy Borys Budka zagłosowałby za związkami partnerskimi?

Wojciech Tochman pyta

Dodano: 21.08.2017, Aktualizacja: 21.08.2017

Wiele osób widziałoby go w roli nowego lidera Platformy Obywatelskiej, czy w ogóle zjednoczonej opozycji. A co poseł PO i były minister sprawiedliwości, Borys Budka, sądzi o związkach partnerskich? Pięć lat temu głosował w Sejmie przeciwko. Dziennikarz Wojciech Tochman zapytał polityka o tamto głosowanie, jak i jego obecne podejście do związków, jak i małżeństw i adopcji.



Merytoryczny i spokojny - były minister sprawiedliwości w rządzie PO, a obecnie poseł tej partii i jej wiceprzewodniczący był jedną z politycznych "twarzy" protestów w obronie niezawisłych sądów. W mediach nie brakowało pochwał i zachwytów, a wiele osób widziałoby go jako nowego lidera PO. Nie każdy pamięta, że kilka lat temu poseł Budka głosował przeciwko związkom partnerskim w Sejmie.

O to konkretne głosowanie, jak i o obecne podejście posła do związków partnerskich, jak i równości małżeńskiej i adopcji zapytał Budkę dziennikarz i reportażysta, Wojciech Tochman. 

Czego się dowiadujemy? "Nie było większości, by te ustawy przyjęto. Dlatego tak głosowałem". Dopytywany, czy byłaby większość, gdyby PO głosowało na tak, Budka odpowiada: "Gdyby głosowała cała, to tak. Ale nigdy w Platformie nie było narzucania dyscypliny w sprawach światopoglądowych. Stąd brak większości". Polityk dodaje jednak, że jego zdaniem tamto głosowanie i odrzucenie projektów w pierwszym czytaniu było błędem.

"Na związki partnerskie patrzę przez pryzmat godności człowieka i prawa do bycia traktowanym tak jak inni, prawa do równości. Natomiast nadal uważam, że instytucja małżeństwa, zgodnie z polską konstytucją, przewidziana jest wyłącznie dla związków kobieta – mężczyzna" - mówi Budka.

Dla nas najważniejsze są jednak słowa polityka dotyczące jego obecnego poparcia dla związków partnerskich, równości małżeńskiej i adopcji. Zostawiamy Was z fragmentami rozmowy, pozostawiając je Waszej ocenie. I dziękujemy Wojciechowi Tochmanowi za podjęcie tematu.

ZWIĄZKI PARTNERSKIE

"Namawiałbym koleżanki i kolegów parlamentarzystów do zgody na związki partnerskie rejestrowane w drodze umowy notarialnej".


RÓWNOŚĆ MAŁŻEŃSKA I ADOPCJA

"Legalizacja małżeństw osób tej samej płci wywołuje wiele emocji. Ścierają się ze sobą skrajne poglądy. Jak już wspomniałem, opowiadam się za rejestrowanymi związkami partnerskimi. Jeżeli miałoby dojść do zmiany konstytucji, to najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie się do opinii publicznej. Oczywiście referendum musiałoby zostać poprzedzone rzetelną debatą, która pozwoliłaby walczyć z krzywdzącymi stereotypami".

I jeszcze o samej adopcji:

"Najgorsze, co może zrobić ustawodawca, to forsować prawo nieakceptowane społecznie. Dzisiaj nie widzę pola do wprowadzenia takich rozwiązań. Natomiast jestem zwolennikiem szerokiej, pozbawionej uprzedzeń dyskusji, która może zmienić nastawienie opinii publicznej w tej sprawie. Taka debata jest przed Polakami".

(md)