Kandydat PiS do TK o ojcostwie i męskości

Justyn Piskorski za Morawskiego?

Dodano: 17.08.2017, Aktualizacja: 17.08.2017

Dziś Prawo i Sprawiedliwość potwierdziło informację, że kandydatem partii do Trybunału Konstytucyjnego - za zmarłego w lipcu Lecha Morawskiego, będzie Justyn Piskorski. W mediach społecznościowych pojawiły się od razu fragmenty tekstu prawnika, dotyczące... ojcostwa i męskości. Z którego dowiadujemy się, że "do następstw braku ojca zalicza się" m.in. "skłonności homoerotyczne".



Justyn Piskorski jest doktorem habilitowanym nauk prawnych, specjalizującym się w prawie karnym i międzynarodowym. Ze strony Instytutu Sobieskiego, prawicowego think-tanku, którego Piskorski jest ekspertem, dowiadujemy się, że w obszarze jego badań znajduje się także edukacja.

Karnista często wypowiadał się w mediach - krytykował m.in. Sąd Najwyższy za decyzję o zajęciu się sprawą ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego.

W Internecie - zwłaszcza po jego mocno prawej stronie, znajdziemy tekst Piskorskiego z 2016 roku z pisma "Zawsze wierni" - dotyczący ojcostwa. 

Nie omieszkamy zacytować Wam dwóch fragmentów. Pierwszy dotyczy kryzysu męskości:


Młodzi mężczyźni nie są w wystarczającym stopniu stymulowani w warunkach współczesnej kultury zachodniej. W kulturze dobrobytu zostają poddani edukacji sprzecznej z ich naturą, z naturą wyzwań i rywalizacji. Edukacja proponowana w warunkach szkół koedukacyjnych jest wyłącznie źródłem problemów, gdyż ten model edukacji jest nastawiony na kształcenie grzecznych dziewczynek. Długoletni okres koedukacji musiał doprowadzić do stanu, w którym mamy zniewieściałych mężczyzn i agresywne kobiety.
Drugi odnosi się do następstw braku ojca:


Do następstw braku ojca zalicza się samobójstwa, problemy szkolne, narcyzm społeczny, niezdolność nawiązywania trwałych relacji uczuciowych, skłonności do uzależnień, zwiększoną podatność wiktymizacyjną, skłonności homoerotyczne, traumy, wczesną inicjację seksualną, wczesne ciąże, przestępczość.
Cały tekst można przeczytać m.in. w tym miejscu.

Opozycja nie zgłosiła swojego kandydata do Trybunału Konstytucyjnego, przypominając, że prof. Lech Morawski był "dublerem": jednym z trzech sędziów wybranych przez PiS w 2015 roku.

(md)