Chciał być drag - proszę bardzo

Matka spisała się na medal?

Dodano: 06.07.2017, Aktualizacja: 06.07.2017

Mikli Feria Jorge pozwoliła swojemu synowi, którego w mediach społecznościowych nazywa K., by stał się drag queen. Mało tego – pomogła mu z makijażem i sukienką. A potem sama do niego dołączyła.


Niezbyt to popularne, by matka na pytanie syna, czy może być jak ta Pani, wskazując na bohaterki „RuPaul’s Drag Race”, z radością zabrała się za malowanie malucha i ubieranie w babskie fatałaszki. Ta zamiast zbulwersowania, zakasała rękawy i dołożyła wszelkich starań, by tak się właśnie stało.


Zdjęcia upubliczniła z podpisem:


Oglądaliśmy „RuPaul’s Drag Race wczoraj wieczorem i mały powiedział: „Chcę też tak robić!””.


I tak też zrobili! To się nazywa macierzyństwo – ona szczęśliwa, dziecko radosne. Jak sama pisze w kolejnym poście, mały tak się przejął, że jak jadł, starał nie zniszczyć sobie makijażu. Sami popatrzcie:

pic.twitter.com/yxgxGqUAXc

— Mikli Feria Jorge (@hiddenmikli) 5 lipca 2017


We were watching RuPaul's Drag Race last night and this little one was, "I want to do that also!" pic.twitter.com/fgCWvvyLUr

— Mikli Feria Jorge (@hiddenmikli) 5 lipca 2017



Meet Ballooni Liteg! (silent e, silent g)

(My drag name, from him, is Cat Astrfi) pic.twitter.com/bPtKfl9jd0

— Mikli Feria Jorge (@hiddenmikli) 5 lipca 2017

Um, momma wanted in on the action too ok pic.twitter.com/Hm7awwn0yG

— Mikli Feria Jorge (@hiddenmikli) 5 lipca 2017


(ar)