LGBTQ... i co dalej?

Skróty, flagi i tęcza

Dodano: 13.06.2017, Aktualizacja: 14.06.2017

Po raz kolejny zaczyna się dyskusja na temat skrótów i flag społeczności LGBT. Ale właśnie – czy aby tylko LGBT? A może LGBTQ+? LGBT+? GLBT? Można się bawić w przestawianie liter i dodawanie nowych, jak na przykład LGBTTQQIAAP. Niektórzy jednak zastanawiają się, jaki jest tego cel… Podobnie jest z flagami. Amerykańska organizacja "More Color More Pride" chce, by flaga była wzbogacona o dwa kolejne kolory. Flagę, którą znamy, zaprojektowaną przez Gilberta Bakera w 1978 roku, przypisuje się przede wszystkimi ruchowi LGBT, ale biseksualiści mają swoją, lesbijki – swoją itd. Spróbujemy dzisiaj wytłumaczyć o co chodzi – żeby było łatwiej.



Wspomniana grupa „More Color More Pride” ze Stanów Zjednoczonych chce, by do klasycznej flagi LGBT dołączyć kolor brązowy i czarny. Oba kolory miałyby oznaczać inkluzywność społeczności LGBT+ w kontekście różnorodności etnicznej. Tradycyjna sześciokolorowa, którą zaprojektował w 1978 artysta Gilbert Baker, to dla nich już za mało.


Zauważają, że bardzo dużo się wydarzyło od tamtego czasu i należy pójść z duchem czasu. „Możemy więcej. W szczególności jeżeli chodzi o członków społeczności o innym kolorze skóry. Dlatego chcemy, by flaga miała 8 kolorów – i w tym momencie proponujemy brązowy i czarny” - piszą na swojej stronie.


Nowa flaga, wzbogacona o dwa nowe kolory, została już zaprojektowana przez agencję Tierney z Filadelfii. Okazuje się, że gest ten ma bardzo duże znaczenie dla czarnoskórej społeczności LGBT. „Jako czarnoskóra queerowa kobieta, tak – to kwestia dumy. Dopiero teraz widzę flagę, która jest symbolem grupy, do której należę, tak jak widzę samą siebie” – mówi Amber Hikes, urzędniczka z Filadelfii.


Przypomnijmy, że Baker, urodzony w Kansas, przeniósł się do San Francisco w 1972 roku. I kiedy tworzył flagę przyświecał mu cel, by każdy z kolorów coś oznaczał – i w ten sposób mamy filozofię: flaga to symbol, siła, flaga coś przekazuje, o czymś mówi. Tak mówił w wywiadzie dla ABC7 News. A kolory coś oznaczają. Początkowo flaga miała 8 pasków o różnych barwach. Były to: różowy oznaczający seksualność, czerwony – życie, pomarańczowy – ukojenie, uzdrowienie, żółty – słońce, zielony – natura, turkusowy – magia i sztuka, indygo– spokój i pogoda ducha oraz fiolet – duchowość.


W związku z małą dostępnością różowej tkaniny – usunięto go z flagi. I tak przez rok (1978-79) funkcjonowała flaga siedmiokolorowa, by w 1979 roku połączyć indygo i turkus w jeden kolor – królewski błękit. I taką flagę znamy do dzisiaj.







Teraz czas przejść do skrótów. Termin LGBT powstał w latach 60. w Stanach Zjednoczonych, a popularny stał się w 90. Jest określeniem dla gejów, lesbijek, biseksualistów i osób transpłciowych (w tym transseksualnych). Współcześnie akronim ma wiele wersji – od uproszczonej LGB do LGTB i GLBT. Często dodaje się do niego znak „+” albo literkę „Q” – jako określenie queer albo „questioning”. Dodaje się również literkę „I” od słowa „interseksualizm”. Czasem skrót wygląda tak: LGBTQF i LGBTQA. Literki „F” i „A” są oznaczeniem sojuszników społeczności LGBT, a ta druga – osób aseksualnych. Coraz częściej stosuje się skrót MOGAI – „Marginalized Orientations, Gender Identities and Intersex”, który wciąż nie jest jeszcze popularny czy SOGI (Sexual Orientation and Gender Identity). 


Jednak skrót ma swoją bardzo długą wersję – LGBTTQQIAAP. Co oznacza? "BBC Three" zapytało paru młodych nieheteroseksualnych ludzi, czy wiedzą, co znaczą kolejne litery w akronimie:





Więc rozwinięcie tej magicznej formuły to: “Lesbians, Gays, Bisexual, Transgender, Transsexual, Queer, Questioning, Intersexual, Asexual, Agender, Pansexual”, a jak widać to wciąż nie wyczerpuje całej plejady ludzkich zachowań i seksualności.


Nowojorskie “The LGBT Community Center” przy współpracy z ekskluzywną marką odzieży sportowej „Equinox” stworzyło kampanię – „The LGBTQAlphabet”. Pięciominutowy klip w reżyserii Jordana Bahata, to próba odpowiedzi na pytania: „kim jestem” i „kogo kocham”:





Teraz wszystko jasne? Mamy nadzieję. To nie jest skomplikowane, tak się może tylko wyglądać, a zawsze możesz używać najprostszej wersji – LGBT.


(ar)