Grzywna za masturbację? Hillary Clinton jest za

Teksas proceduje ustawę

Dodano: 12.04.2017, Aktualizacja: 12.04.2017

100 dolarów grzywny za "ejakulację poza kobiecą waginą albo poza placówką medyczną", albowiem jest to "akt przeciwko nienarodzonemu dziecku, godzący w świętość życia" - ustawa o takiej treści procedowana jest właśnie w Teksasie. To żart, ale przede wszystkim protest Demokratki, Jessiki Farrar, przeciw pomysłom zaostrzenia już i tak restrykcyjnego prawa aborcyjnego w stanie. Ustawa zdobyła właśnie nową sojuszniczkę: Hillary Clinton.


Republikanie w Teksasie co chwilę wpadają na nowe pomysły, by zaostrzyć aborcyjne regulacje w stanie.

Jakiś czas temu kobietom rozdawana była ulotka "A Woman’s Right to Know" (prawo kobiety do informacji), w której znalazło się jednak wiele nieprawdziwych informacji dotyczących aborcji. Demokratka, Jessica Farrar, wpadła więc na pomysł ustawy "A Man's Right to Know" i proponuje, by mężczyzn, którzy poddają się "nieregulowanej" masturbacji karać 100 dol. grzywną. Pieniądze miałyby iść na opiekę zdrowotną kobiet i dzieci. Z projektu dowiadujemy się, że "ejakulacja poza kobiecą waginą albo poza placówką medyczną" to "akt przeciwko nienarodzonemu dziecku, godzący w świętość życia".

"Ustawa jest satyryczna, ale nie ma nic śmiesznego w obecnych restrykcjach w opiece medycznej dla kobiet i prawdziwych projektach proponowanych podczas sesji Izby Reprezentantów" - mówiła Farrar, która zdobyła teraz ważną sojuszniczkę: Hillary Clinton. "Ustawa może być satyryczna, ale jej przesłanie jest bardzo słuszne" - powiedziała była pierwsza dama i kandydatka na prezydenta USA.

Co ciekawe - ustawa jest właśnie procedowana, trafiła już do odpowiedniej komisji.

Co Wy na to Panowie? Poświęcilibyście się w imię kobieco-męskiej solidarności? A może znajdzie się w Polsce grupa odważnych posłów i posłanek, która zaproponuje... zakaz małżeństw?

(md)