„Bezdomność nie dyskryminuje…”

Troye Sivan o LGBT bez dachu nad głową

Dodano: 16.02.2017, Aktualizacja: 16.02.2017

Troye Sivan, zdeklarowany gej, angażuje się w akcje społeczne, które mają na celu poprawę życia społeczności LGBT. Czuje się głosem nowego pokolenia LGBTQ, dla których stare autorytety przestały się liczyć, a nowych wciąż brak. Jest głosem kolejnej generacji, która wciąż boryka się z podobnymi problemami: brakiem akceptacji i tolerancji, homofobią, przemocą i mową nienawiści, ale także bezdomnością.


Piosenkarz odwiedził ośrodek dla bezdomnych młodych członków społeczności LGBTQ, Ali Forney Center w Nowym Jorku. W ramach współpracy z TeenVogue, rozmawiał z Skye, Maddoxem i Lalą, którzy opowiadają swoje historie. Nie zawsze to coming out okazuje się kluczowym momentem. „Czasem lądujesz na ulicy, bo uciekasz przed przemocą w domu…” – komentuje Lala.


Najtrudniejsze dla nich, okazuje się, było znalezienie bezpiecznej przestrzeni, miejsca, gdzie czuliby się dobrze. W trakcie rozmowy piosenkarz pytał m.in. o prostytucję wśród tych, którzy zostali wyrzuceni z domów. „Szukasz pracy, ale jest ciężko, nie możesz jej znaleźć. I to popycha cię niestety do tego, żeby zarobić jakiekolwiek pieniądze” – mówi jeden z aktywistów.


 



 


Jako społeczność, przeszliśmy już dużo. Ale najwyraźniej mamy przed sobą jeszcze długą drogą… Teraz to moja praca, nasza praca, żeby wszystko szło w dobrą stronę” – podsumowuje Sivan.




To temat, o którym w Polsce niewiele się mówi. Przez blisko dwa lata działał w Warszawie hostel interwencyjny LGBTQ. Przestał działać w październiku zeszłego roku, ze względu na brak funduszy.