Seattle zakazuje tzw. "terapii reparatywnych"

Numer 10 na amerykańskiej mapie

Dodano: 02.08.2016, Aktualizacja: 02.08.2016

500 lub 1000 dolarów grzywny będzie groziło za złamanie zakazu przeprowadzania tzw. "terapii reparatywnych" w Seattle - w tym tygodniu rada miejska jednomyślnie przegłosowała rozporządzenie w tej sprawie. "Bycie gejem, lesbijką, osobą biseksualną lub transpłciową to nie choroba. Nie wymaga leczenia" - mówiła Lorena González, która zakaz zaproponowała.



Do zaprzestania stosowania tzw. "terapii reparatywnych", które mają pomóc "zmienić" orientację seksualną czy tożsamość płciową wezwał w zeszłym roku Biały Dom, nazywając je "wyniszczającymi" i "krzywdzącymi", zwłaszcza dla młodych ludzi. "Naukowe dowody nie pozostawiają złudzeń: terapie reparatywne, praktykowane zwłaszcza na młodych ludziach, nie są ani medycznie, ani etycznie właściwe i mogą spowodować wielką krzywdę" - podkreślała jedna z przedstawicielek Białego Domu.

Nie czekając na zakaz federalny - kolejne stany biorą jednak sprawę w swoje ręce i zakazują tego typu terapii: zakaz obowiązuje już w Kalifornii, Oregonie, Illinois, Dystrykcie Kolumbii, Cincinnati, New Jersey, Nowym Jorku, Waszyngtonie, Miami Beach - i od tego tygodnia w Seattle.

(red)