Co musi się stać, by polityk PO poszedł na Paradę?

PiS musi wygrać wybory

Dodano: 03.12.2015, Aktualizacja: 03.12.2015

Co musi się stać, by polityk Platformy Obywatelskiej poszedł na Paradę Równości? Prawo i Sprawiedliwość musi wygrać wybory. Środowa gorąca debata sejmowa przed głosowaniem nad kandydatami do Trybunału Konstytucyjnego przyniosła też zaskakujące deklaracje.


Środowe głosowanie nad nad kandydatami do Trybunału Konstytucyjnego poprzedziły pytania ze strony opozycji, które przede wszystkim były demonstracją niezgody na działania Prawa i Sprawiedliwości. Jedną z osób, które zabrały głos był były wiceminister spraw zagranicznych, poseł Platformy Obywatelskiej, Rafał Trzaskowski.

Polityk nawiązał m.in. do słów Jarosława Kaczyńskiego o tolerancji: "Pan prezes, który niestety wyszedł, mówił w swoim długim exposé, że będzie tolerował pewne odchylenia od normy. Chciałem bardzo serdecznie podziękować za to, że jesteście tak łaskawi, że będziecie takie odchylenia od normy tolerować. Ja i my wszyscy tutaj, po tej stronie sali, będziemy właśnie takim odchyleniem od waszej normy" - mówił Trzaskowski, dodając, że "Będziemy odchyleniem od waszej normy i będziemy stać na straży praworządności. Będziemy odchyleniem od waszej normy i będziemy bronić praw opozycji, nawet tej najmniejszej, której tak bardzo nie lubicie. Będziemy odchyleniem od waszej normy, kiedy będziemy bronić praw mediów publicznych. Będziemy odchyleniem od waszej normy, broniąc praw mniejszości. Nawet chyba skłonicie mnie do tego, żeby pójść na paradę równości. Będziemy odchyleniem od waszej normy i będziemy ją tworzyć razem z obywatelami. I wiecie co? Wydaje mi się, że po prostu nie dacie rady. Dziękuję bardzo" - powiedział też poseł PO, a jego słowa entuzjastycznie przyjęła reszta partii.

(red)