Związki à la PO? Oświadczenie Grupy Inicjatywnej

Chcemy konsultacji społecznych!

Dodano: 23.10.2013, Aktualizacja: 23.10.2013

Na początku października "Rzeczpospolita" doniosła, że po "długich bojach" Platforma Obywatelska stworzyła "jeden projekt ustawy 
o związkach". Dziennik poinformował jednak, że "szefostwo Platformy obawia się wnieść go do Sejmu". Czego zdaniem gazety obawia się PO? "Fali krytyki ze strony zwolenników związków partnerskich". "Zarówno nasza grupa jak i inne organizacje zainteresowane tym projektem wielokrotnie szukały dialogu z PO oraz z rządem. Efektem tych poszukiwań jest uporczywa blokada informacyjna partii rządzącej. Zainteresowani zdani są na pogłoski i donosy prasowe z drugiej ręki" – czytamy w oświadczeniu Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich.


Anonimowy polityk PO, który jest zwolennikiem związków partnerskich, powiedział "Rzeczpospolitej", że jego zdaniem projektu lepiej do Sejmu nie wnosić. "Ten projekt może odstręczyć od nas część liberalnych światopoglądowo wyborców. W dodatku narazimy się na atak ze strony organizacji mniejszości seksualnych" – cytuje słowa polityka gazeta.

Projekt ustawy o "wspólnym pożyciu" ma być wypracowanym w bólach kompromisem między liberałami a konserwatystami w partii.

Po pamiętnym styczniowym głosowaniu w Sejmie nad projektami ustaw o związkach partnerskich, premier Donald Tusk powołał zespół, który miał wypracować w PO jeden projekt ustawy o umowie związku partnerskiego. W jego skład weszli Artur Dunin, Elżbieta Achinger i Jerzy Kozdroń. Premier dał swoim posłom dwa miesiące na wypracowanie kompromisu. Sam Donald Tusk podczas Kongresu Kobiet rozwiał wszelkie wątpliwości: „Najgorsze co mogłoby się stać to przygotowanie takiej ustawy, którą Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z konstytucją. To mogłoby zamrozić temat związków partnerskich na dekady. Bo dziś nie widzę szans, że w ciągu 10-15 lat w Sejmie znajdzie się większość dla radykalnych rozwiązań tej sprawy” – mówił premier.