Stefan Braun. Król futer

Opowieść o Tel Awiwie, jakiego nie znamy

Dodano: 04.01.2018, Aktualizacja: 26.01.2018

Stefan Braun to legenda przemysłu futrzarskiego. Ubierał nie jedną sławę. Dorobił się majątku, który odziedziczył jego wieloletni partner Eliezer. Nawet jego żona nie została ujęta w testamencie, chociaż wiedziała o homoseksualizmie męża. Dla niego doklejała sobie brodę na imprezach, jak mówią miejskie plotki. Tak stali się ekscentrykami ówczesnego Tel Awiwu - on, Latsi i Vera.



Stefan Braun był przemysłowcem z głową na karku. Przybyłym z Węgier migrantem, który stał się królem futer. U niego ubierały się bogate matrony i szykowne piękności ówczesnej elity telawiwskiego świata. Jego historia to historia miłości, nie jednej, ale wielu. To jednocześnie portret człowieka, który współtworzył przedrewolucyjnego ducha kulturalnej stolicy Izraela. Był pionierem zarówno w biznesie, jak i w podejściu do życia. Był gejem. Nie ukrywał tego. Jego żona wiedziała. 39 lat był w związku z Eliezerem Rathem, który po jego śmierci odziedziczył pokaźny majątek. Swoją drogą to sprawa bez precedensu, bo żona, Vera, nie dostała nic. Rodzina zaskarżyła testament, a sąd - paradoksalnie - podtrzymał go w mocy i utrzymał Ratha jako głównego spadkobiercę wielkiej fortuny. Rodzina ma żal - że Stefan o nich zapomniał, że się ich wyparł. Bo warto wspomnieć, że gdyby coś się stało Eliezerowi, drugim spadkobiercą była organizacji kombatancka. Stefan Braun to ikona tamtych czasów. W tle - życie gejowskie w Tel Awiwie w latach 50. To było niezwykłe miasto - wyzwolone i - jak na tamte czasy - dalekie od konserwatyzmu. To były lata rozbudowy miasta, kolejnych migracji i tworzenia się swoistego tygla społecznego, w którym "każdy taniec był romansem". Jego życie to świat elit rodzącej się metropolii - sławy, gwiazdy i lokalna śmietanka towarzyska. Czemu towarzyszyły całonocne imprezy, wykwintne alkohole i ekstrawagancka atmosfera. Braun przez część swojego życia z Eliezerem pokazywał się z nim publicznie. Zanim jedn...   ( Pozostało znaków: 6508 )
Autor: Alek Rynkiewicz piszący kulturoznawca o szerokim spektrum zainteresowań. Kulturoznawca z bagażem migracyjnym. Absolwent Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ na specjalności migracje i etniczność. Interesuje się nowymi zagadnieniami humanistycznymi, teorią i historią kultury. Zwolennik transkulturowości. Uwielbia nowinki migracyjne i kulturowe. Najlepiej oba na raz. Kręcą go zagadnienia seksualności w kulturze. Mentalnie z dwudziestolecia międzywojennego. Chciałby mieszkać w Krakowie Boya-Żeleńskiego. Nie radzi sobie z wolnym czasem. Nigdy nie pracuje w domu - to zabija kreatywność. Aktualnie pracuje nad własnym i autorskim efektem Bilbao w Krakowie. Kocha muzykę, która mu towarzyszy - dosłownie - wszędzie.

Aktualnie związany z redakcją Queer.pl.

Zostań Przyjacielem Queer.pl aby zobaczyć pełną treść artykułu