Wolność sumienia operatorów drukarek

Minister Ziobro kontra LGBT - akt trzeci

Dodano: 27.12.2017, Aktualizacja: 28.12.2017

Minister Ziobro wie dokładnie, co robi i robi to bardzo sprytnie. Swoją argumentacją w sprawie drukarza z Łodzi odwołuje się do emocji zamiast do obowiązujących przepisów prawnych i trafia do ludzi, którzy prawo rozumieją "na chłopski rozum", czyli tak jak im w danej chwili odpowiada.



Przepis, na który powołała się skarżąca fundacja jest prosty i jednoznaczny: "Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny".

Drukarz nie może odmówić wydrukowania ulotek, tylko dlatego, że nie podoba mu się ich treść, jeśli treść jest legalna. Tak samo jak firma hostingowa nie ma prawa odmawiać utrzymywania stron o tematyce religijnej, a operator telefonii komórkowej nie może zablokować numeru osobie, która opowiada przez telefon żarty, których prezes telekomu nie rozumie i nie lubi.

Wg ministra wyrok sądu "stawia w uprzywilejowanej pozycji Fundację reprezentującą środowiska mniejszości seksualnych, a łamie wolność sumienia pracownika, który ma prawo nie popierać homoseksualnych treści" - tak brzmi argumentacja prokuratury. Ciekawe w jakiej ustawie zapisana jest wolność sumienia drukarza... Czy w tej samej co wolność sumienia kasjerki, która odmówi skasowania prezerwatywy albo piwa? A co z kierowcą TIRa, który jako weganin odmówi przetransportowania partii skórzanych butów? Co z jego wolnością sumienia?

Jak to wszystko ma się do obowiązujących przepisów? Nijak i ministrowi to wcale nie przeszkadza, bo przepis na który powołała się Fundacja LGBT Business Forum jest... stary. "W demokratycznym państwie prawnym, którego istotą jest m. in. wolność gospodarcza i swoboda kontraktowania przepis z lat 50. ubiegłego stulecia nie może być narzędziem do zwalczania wolności gospodarczej" - to stanowisko opublikowane na stronie Prokuratury Krajowej.

Co w tym wszystkim przeraża? Z jednej strony pogarda dla mniejszości, ale pal licho mniejszości. Mnie najbardziej przeraża pogarda dla obowiązującego prawa, która wybrzmiewa z każdego zdania prokuratorskiego uzasadnienia. Jeśli przysłowiowy chłopski rozum będzie stawiany ponad prawem, to biada wszystkim, z którymi ów chłop ma na pieńku.

PS Co dalej? Najpewniej Ziobro przeforsuje zmianę art. 138 kodeksu wykroczeń a prezydent Duda chętnie taką nowelizację podpisze. Być może w tym momencie ktoś z Was pomyśli: "dobrze, nie będzie wprawdzie ochrony prawnej, ale nie będzie jej dla nikogo". Tak nie będzie. Będzie można odmówić świadczenia usług osobie homoseksualnej, ale nie będzie można odmówić np. katolikowi, bo dyskryminacja ze względu na przynależność do (właściwiej) wspólnoty wyznaniowej zwalczana jest przepisami zupełnie innego kalibru.
Autor: Radek Oliwa Queer.pl Założyciel portalu Queer.pl, fundator Równość.org.pl, członek Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich.

https://twitter.com/roliwa