Czy św. Małgorzata obroni Nowy Sącz przed LGBT?

Nie dla "Artykułu osiemnastego"

Dodano: 09.11.2017, Aktualizacja: 10.11.2017

"Jeżeli ktoś ma ochotę na organizacje takich spotkań, może je robić w innych miejscach. Miasto Nowy Sącz właśnie przyjęło oficjalnie patronat świętej Małgorzaty, nie wyobrażam sobie, aby w miejskich instytucjach odbywały się tego typu eventy. Prezydent jednoznacznie nie wyraził zgody na organizacje tego spotkania" - powiedział zastępca dyrektora Wydziału Kultury, Sportu, Promocji i Komunikacji Społecznej w mieście Nowy Sącz - o pokazie filmu "Artykuł osiemnasty" w miejskiej galerii.



10 listopada w Małej Galerii w Nowym Sączu miał odbyć się pokaz filmu "Artykuł osiemnasty", a następnie dyskusja o związkach partnerskich i równości małżeńskiej. Kto jeszcze nie widział: to film dokumentalny, który próbuje odpowiedzieć na pytanie - dlaczego w Polsce nie udało się wprowadzić prawa umożliwiającego formalizację związków osób tej samej płci. Po filmie miała odbyć się dyskusja z m.in. Wojtkiem i Michałem, parą, która bierze udział w litygacji strategicznej. Miejsce? Nowosądecka Mała Galeria - żeby nie było, za pieniądze.

Galeria jest jednostką miejską, ale pracują w niej mili i otwarci ludzie, którzy nie ujrzeli zagrożenia dla lokalnych społeczności, tym bardziej św. Małgorzaty, ani w filmie, ani w dyskusji. W środę wieczorem Fundacja Równość.org.pl została poinformowana, że w galerii jest awaria i pokaz filmu nie może się odbyć. Znaleziono inne miejsce, ale ciekawie zrobiło się koło południa w czwartek: odezwał się przedstawiciel lokalnych mediów. Dwie godziny później w jednym z serwisów pojawił się krótki tekst, w którym znalazł się wspomniany cytat miejskiego urzędnika, Tomasza Michałowskiego.

To trzeba powtórzyć:

Jeżeli ktoś ma ochotę na organizacje takich spotkań, może je robić w innych miejscach. Miasto Nowy Sącz, właśnie przyjęło oficjalnie patronat świętej Małgorzaty, nie wyobrażam sobie, aby w miejskich instytucjach odbywały się tego typu eventy. Prezydent jednoznacznie nie wyraził zgody na organizacje tego spotkania" - powiedział zastępca dyrektora Wydziału Kultury, Sportu, Promocji i Komunikacji Społecznej w mieście Nowy Sącz. Całą sytuację znam dobrze od środka, albowiem tak się złożyło, że jestem członkinią Fundacji Równość.org.pl, która w ostatnich latach działa w mniejszych miastach Małopolski - w tym w Nowym Sączu. Staramy się przede wszystkim integrować i angażować lokalne społeczności LGBT - rozmawiamy, edukujemy, organizujemy spotkania, czy pokazy filmowe. Także w Małej Galerii. Do tej pory nikt nie miał z tym problemu. Co tym razem się podziało? To wie tylko pan Tomasz, albowiem pojąć nie mogę, jak można było się tak podłożyć. Bo od początku "awaria" wydała się mi podejrzana.



Oczywiście sprawy nie zostawimy i modły do św. Małgorzaty raczej nic tu nie pomogą. Cała sytuacja to niestety śmiech przez łzy, bo powiedzmy sobie szczerze - takich panów Tomaszów i oburzonych prezydentów mamy w Polsce mnóstwo.

Od kilku lat staramy się zainteresować lokalne władze, ale też mniejsze i większe organizacje (nie tylko LGBT) tym, co się dzieje poza centrum. I chociaż badania mówią, że niedługo w większości będziemy mieszkać w miastach, to nie oszukujmy się, poza Warszawą, Krakowem, Poznaniem, czy Katowicami też jest życie LGBT. Ma się lepiej lub gorzej, jest często w ukryciu, ale jest - chociaż lokalne władze i instytucje udają, że go nie widzą. Nie każdy chce lub może wyjechać i przede wszystkim jest młodzież, której nie jest łatwo.

No właśnie, młodzież. Po samobójstwie Kacpra - podczas happeningu przed Ministerstwem Edukacji Narodowej, jedna z osób trzymała kartkę z napisem: "Jeszcze żyję, bo wyprowadziłem się z małego miasteczka". Bardzo mnie to zasmuciło, ale równocześnie oburzyło. Bo czy to nie jest tak, że trochę zapomnieliśmy o tych miasteczkach i ludziach tam żyjących, a osobom LGBT mówimy, że lepiej po prostu wyjechać? Mnóstwo naszych czytelników i czytelniczek jest z mniejszych miast - wiem o tym, bo o tym do nas piszecie. I najczęściej pojawia się jedno pytanie: dlaczego u nas się nic dzieje, nie ma gdzie wyjść, z kim się spotkać? 

Dlatego w piątek mieszkańcy i mieszkanki Nowego Sącza będą mogli obejrzeć "Artykuł osiemnasty", a potem o nim porozmawiać. Rura jednak nie pękła, my też nie.

I tylko wiecie co mnie najbardziej wkurza? Że pan Tomasz nie miał odwagi, by powiedzieć mi to wszystko prosto w twarz.
Autor: Magda Dropek Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl Współtwórczyni krakowskiego cyklu spotkań dyskusyjnych Klub Queer.pl, od 2012 roku zaangażowana w organizację festiwalu Queerowy Maj i krakowskiego Marszu Równości. Interesuje się kwestiami związanymi z feminizmem i teorią queer