Jeśli nie możemy świętować wspólnie...

Kilka pomysłów na 11 listopada

Dodano: 10.11.2016, Aktualizacja: 10.11.2016

"Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili. Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało" - tak odzyskanie niepodległości opisywał Jędrzej Moraczewski, pierwszy premier II Rzeczpospolitej.



- Ewa Tomaszewicz - Piękne czasy, chciałoby się westchnąć. I poświętować jeszcze raz, jeszcze raz poczuć tę radość, jeszcze raz poczuć, że może teraz jest chaos, ale przecież będzie dobrze, wszystko będzie. Spróbujmy więc. Teraz, 98 lat później, gdy tak wiele osób twierdzi, że właściwie to nie lubi Polski albo nie lubi patriotyzmu, albo patriotyzm źle się im kojarzy, czy że współczesny patriotyzm to dla nich żaden patriotyzm. Poświętujmy, niekoniecznie na marszach, na których autentycznej, beztroskiej radości jest jak na lekarstwo, czy na tych czy innych mniej i bardziej oficjalnych obchodach. Zróbmy eksperyment. W ramach świętowania spróbujmy przekonać samych i same siebie, że Polskę da się kochać. I da się być z niej dumnym czy dumną. Jak to zrobić? Pewnie na 1000 i 1 sposobów. Podpowiem kilka z nich. Przeczytajmy książkę Polska literatura jest świetna. A w każdym razie Polakom i Polkom zawdzięczamy mnóstwo znakomitych pozycji. Niezależnie od tego, jaki gatunek, jaką epokę literacką lubimy, niemal każdy i każda znajdzie kogoś dla siebie. Polscy autorzy i autorki mają na koncie nawet westerny - pamiętacie Wiesława Wernica? Gdybym ja miała wybrać książkę na ten dzień, pewnie wahałabym się między "Wysokim zamkiem" Stanisława Lema, "Popiołem i diamentem" Jerzego Andrzejewskiego - słuszny czy niesłuszny, to naprawdę kawał dobrej książki - a tomikiem wierszy Małgorzaty Hillar. Tą ostatnią zaraził mnie mój ojciec. Mamy zupełnie inne poglądy polityczne, a jednak wrażliwość podobną. Obejrzyjmy film Niekoniecznie któryś z wielkich hitów czy kit...   ( Pozostało znaków: 6715 )
Autor: Ewa Tomaszewicz rocznik '77, założycielka Współtwórczyni kabaretu Barbie Girls. Dziennikarka. Niezrzeszona, wspiera tych, których lubi. Muzyka: (polityczny) folk (kobiecy), prasa: tylko w internecie, książki: oprócz Winterson czeka na Rawińską, marzenie: Michigan Womyn's Music Festival, wyznanie: SEO.


Zostań Przyjacielem Queer.pl aby zobaczyć pełną treść artykułu