Jestem gejem, kocham moją żonę

Coming outy po 50. (odpowiedź)

Dodano: 25.02.2016, Aktualizacja: 03.03.2016

Historia Jerzego, który opisał na naszym portalu swoje życie, wywołała lawinę Waszych komentarzy. W odpowiedzi na jego tekst, napisał do nas Krzysztof (imię zmienione). "Kocham [moją żonę - przyp. red.], dlatego wiele lat temu, jeszcze przed ślubem, powiedziałem otwarcie, kim jestem. Do tego roku była jedyną osobą, która o tym wiedziała. Przetrwaliśmy razem w związku małżeńskim 28 lat. Razem jesteśmy lat 32. Przez te lata nie zawsze było łatwo. Ale chyba nikomu nie jest" - czytamy.



Prosimy Was o refleksję - pamiętajcie: to historie prawdziwych osób, naszych czytelników. Zastanówcie się dwa razy zanim napiszecie obraźliwy komentarz. W artykule Jerzego jest wiele prawdy. Jednakże każda prawda jest wyłącznie subiektywna. Nie lubię zwrotu coming out, ale jest on potrzebny. Nie lubię, ponieważ człowiek jest, a raczej winien być człowiekiem. Seksualność nie powinna mieć znaczenia. Niestety, dwa tysiące lat budowania zachodniej kultury na wiadomej bazie sprawia, że ma. Nie lubię zwrotu coming out, ale rozumiem, że w budowaniu nowej, a raczej przywracaniu normalnej świadomości społecznej ma on olbrzymią wagę. Jestem mężem i ojcem. Jestem z tego dumny. Jestem gejem żyjącym od lat w związku z jedną kobietą, kt...   ( Pozostało znaków: 3115 )
Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.
Zostań Przyjacielem Queer.pl aby zobaczyć pełną treść artykułu