logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...

Pytania i odpowiedzi

Zakładam profil, aby... przestać być przezroczystą. Zatrzymaj się w biegu. Popatrz. Niekoniecznie na mnie.
Spełnić bliską każdemu potrzebę ekshibicjonizmu. Tak, tak. Ty też ją masz, każdy ma. A ta wersja jest społecznie akceptowalna. Obejrzyj więc, jak żyję.
W moim wolnym czasie najchętniej... śpię. Nie muszę wtedy myśleć.
I nie najchętniej, ale robię to nader często, więc tutaj zamieszczę-pogrążam się coraz bardziej w mroku. Niedługo osiągnę poziom, z którego się nie wraca. Czuję tę ciemność już pod palcami, wgryza się w nos i gardło. Czasami aż zabiera oddech. Wżera w skórę, oblepia mnie. Niech Cię nie zmylą moje uśmiechnięte zdjęcia. Nie zajrzałabyś tu, gdyby nie one. Tak działa świat, tylko szczęście się sprzeda. I golizna. Ale akurat w tym względzie nie mam się czym pochwalić.
Powinnam częściej... być dobrą dla siebie. I chyba w końcu egoistką. Sprawdza się u wszystkich.
Nie powinnam tak często... poświęcać wszystkiego dla tych, którym nie zależy. W ogóle - być taką miękką fają!
Nie znoszę egoizmu. Tylko "ja, ja" - przykre. Próżności. O tak! Chociaż w gruncie rzeczy moja Lwia natura jest właśnie taka. Nie znoszę więc siebie. Ale też nie jestem kurem, aby zajmować się znoszeniem. Bla, bla, bla.
Złych emocji. Odtrącenia.
Suszonych moreli. Błędów ortograficznych. Braku przecinków! Nie wiem, ludzie myślą, że są nowym wcieleniem Joyca? Albo nie wiem, Andrzejewskim? Nosz! Prawdziwy strumień świadomości - wszędzie... Ech. :/
Chociaż, z II strony - czepiam się. Wynika to z mojej bidy wewnętrznej. Muszę to jakoś ukryć, a czy nie ma łatwiejszego sposobu - jak gryźć wszystkich dookoła?
Szamponu 2w1.
Nie lubię rozmawiać przez telefon. No po prostu - umarł w butach!
Kotów. Nienawidzę.
Uwielbiam... jeziora. Zapach wody. Jestem z Mazur. Milkę oreo. Choć samo oreo jest ohydne. Banany. Wiśnie. Słonych karmel połączony z czymś słodkim. Ciszę i spokój. Dziwne rzeczy w jenternetach. Np. "Rozdzielczość Chleba". Dużo czasu tam tracę, nie wychodzę z piwnicy, to osadza mi się na mózgu. Potrzebuję dziwności.
Podziwiam... ludzi odważnych. I pewnych siebie. Ale - w zdrowych granicach. Ja jestem tak bardzo pogubiona...
Boję się... życia. Tego, że może trwać w pustce jeszcze wiele lat.
Moje największe marzenie... "dr" przed nazwiskiem. A może w sumie nie. Spokój.
Nie lubię ludzi... próżnych. Narcystycznych. Egocentrycznych do sześcianu. Jako było już wspomniane wcześniej - siebie wobec tego przede wszystkim.
Za swój pierwszy milion kupię... mnóstwo cymeliów. Dużo, dużo! I starą dębową bibliotekę z grubymi półkami za szkłem.
Moje ulubione potrawy to... te z mięsem. Warzywa mogą dla mnie nie istnieć. I te zrobione przez kogoś. Nie umiem gotować i nie zamierzam tego zmieniać. Można mnie karmić. Byle mięsem.
Lubię też surówkę z tartej marchewki z jabłkiem. Jak zerówkowicz. Do przedszkola nigdy nie chodziłam wszakże.
Muzyka, której najchętniej słucham... polskie lata 90. Wilki. Robert Gawliński. <3

https://www.youtube.com/watch?v=kpTak7flT4A

Ale i to: https://www.youtube.com/watch?v=lAYbip4BRQA

https://www.youtube.com/watch?v=VMfs1rlw4tc

https://www.youtube.com/watch?v=Eq5KvZYS9p0
Lubię czytać... literaturę staropolską. Poezję. Chociaż. Wstyd skończyć polonistykę i pozostawić to miejsce puste. Wolę spać.
Ostatnio chyba czytam tylko paragony z Oszą. I rozkłady jazdy.
Moje ulubione filmy i programy tv... "Dzień świra". "Nic śmiesznego". I nadrabiam filmy Barei.
Płaczę na "Edwardzie Nożycorękim". Takie historie też lubię. Lubiłam kiedyś w każdym razie.
O 5 rano dobrze ogląda się także filmy dokumentalne. Polecam.
Moje zalety to... wskoczę w ogień, kiedy mi zależy. Słucham, nie mówię. Oddam wszystko, gdy uznam, że warto. Może nawet zbyt często się to zdarza. Ale tak łatwo brać, nic dziwnego.
Mam też wady, a mianowicie... nie myślę o sobie. Zawsze jestem gdzieś z tyłu. Taka spolegliwość - nie przystoi. Kruchość szkła. Naiwność. Słaby charakter. Jestem wielką pesymistką, nie wierzę w szczęście. Bywam męcząca - tak sądzę.
Nie jestem inteligentna ani oczytana. Taka - przeciętna. Nic dziwnego, że nie widać mnie na ulicy. Nie umiem gotować i raczej nie mam potrzeby tego zmieniać. Jestem zodiakalnym Lwem - ale przypominam tego tchórzliwego z "Czarnoksiężnika z Krainy Oz". Wierzę w rzeczy niemodne - "a życie nie jest jak w książce, pora się przyzwyczaić do takiego świata". Nie.
Smutek przesiąknął już moją skórę, moje serce i mój oddech. Zarażam nim. Nieciekawe do bezpośredniej konfrontacji.
Niezdiagnozowana depresyjka, z którą nic nie robię. Niejeden człek już czmyhnął z tego tytułu.
Mieszkam... w Olsztynie. A raczej-w swojej głowie. Żyję myślami.
Mój wiek... XIX byłby odpowiedni.

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku