logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.01.2018    STARTSKLEPKONTAKT

...
23
0
7

Ci ewangelicy przemyśleli sprawę

Wiara nie przeszkadza w akceptacji?

Dodano: 11.12.2017, Aktualizacja: 12.12.2017

Czasem jest tak, że wiara przeszkadza w kochaniu i zaakceptowaniu inności dziecka. Są jednak tacy, którzy zmierzyli się z nią i przemyśleli swoje przekonania. I udało się to wszystko pogodzić. Poznajcie rodziców-chrześcijan, którzy postanowili jednocześnie wierzyć i kochać swoje nieheteronormatywne dzieci.

Bohaterowie filmiku, który stał się wiralem w mediach społecznościowych, to ludzie, którzy mocno wierzą. Jak sami przyznają, wierzyli ślepo, bez refleksji. Coś jednak w ich życiu się zmieniło... 



Kiedy ich dzieci ujawniły się przed nimi, rodzice zostali zmuszeni do konfrontacji swojej wiary z miłością do własnego dziecka. I właśnie ci rodzice wygrali. 

Okazało się, że te dwie rzeczy da się połączyć. Że można być chrześcijaninem i kochać swoje dziecko, które jest gejem, lesbijką czy trans. "W końcu kiedyś wierzyliśmy, że ziemia jest płaska..." - konkluduje jedna z matek. 

Wideo podnosi na duchu, daje nadzieję na chrześcijaństwo, które kocha, a nie takie, które wyklucza. Sami rodzice przyznają, że sam proces godzenia się z innością dzieci nie należał na najprostszych. Mówią o tym, że myśleli, że to jest złe, że byciem homo jest grzeszne i nienaturalne, że to ich wina, że zrobili jakiś błąd... 

Każdy z nich jednak zdał sobie sprawę, że tu nie ma niczyjej winy. Zaczęli konfrontować swoje życia z tym, co słyszeli z ambon czy od przyjaciół z kościelnych ław. Rodzice doszli do momentu, w którym pokochali swoje dzieci, zaakceptowali je, a jednocześnie pozostali wierni swojej wierze. Niektórzy porzucili religię, ale nikt wiary w Jezusa. 

Zazdrościmy takich rodziców!

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (7)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Jędza (?) 13.12.2017 19:39
Swoją drogą, to bardzo ciekawe, że największy zapał "ewangelizacyjny" widuję tylko w trzech grupach: u świadków Jehowy, zielonoświątkowców i ateistów.

Nie wiem ile mają Państwo lat, ale ja o politykę i wiarę wolę się nie kłócić, bo z doświadczenia wiem, że to są tematy, które ludzi dzielą najbardziej.

Tak więc na razie wszystkich dyskutantów serdecznie pozdrawiam.
shingao (31) Szczecin 13.12.2017 18:50
Wkurzona- oryginał:
Tak, akurat... Jeżeli gdzieś należysz to do Kościoła Szatana, a to jest całkiem inna parafia.


Szatan nie istnieje. Jahwe także. I krasnoludki też. A prezentów nie przynosił Mikołaj, tylko rodzice Tobie podkładali.
Jędza (?) 13.12.2017 15:50
Gratuluję pani Wkurzonej-oryginał poczucia humoru! :)
Tak się składa, że w mojej parafii aktywnie działa facet, który jest ujawnionym gejem. I wszyscy o tym wiedzą. Wiadomo, wszędzie są ludzie i ludziska, ale ani mnie, ani jemu włos z głowy nie spadł. Czego niestety nie mogę powiedzieć o wspomnianych przeze mnie ewangelikalnych, którzy uważają LGBT albo za opętanych, albo za potępionych, bo tak i już.
Wkurzona- oryginał (?) 13.12.2017 8:27
Jędza:
. Pozdrawiam, jako nieheteronormatywna członkinia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.

Tak, akurat... Jeżeli gdzieś należysz to do Kościoła Szatana, a to jest całkiem inna parafia.
Linbix (21) Poznań 12.12.2017 21:13
Da się da !
Nie ma sprzeczności :) ! Moi też już to przerobili
maxoku (31) Radom 12.12.2017 19:31
Można? Można! Sama wiara nie jest problemem, nie trzeba jej hejtować. Jeśli ktoś zacznie myśleć to wszystko sobie ułoży i pogodzi. Dlatego takie jest ważne, żeby rozmawiać i tłumaczyć, a nie tylko krytykować i obrażać.
Jędza (?) 12.12.2017 13:50
Ja tylko o proszę o to, by uważać ze słowem "ewangelicy" w przekładach z języka angielskiego. Zwłaszcza w kontekście amerykańskim słowo "evangelicals" oznacza tzw. protestantów ewangelikalnych. Różnica między protestantami ewangelikalnymi, a protestantami (po polsku ewangelikami, czyli członkami kościołów pochodzących bezpośrednio z Reformacji XVI w.) jest taka, jak między "demokracją ludową", a demokracją. Pozdrawiam, jako nieheteronormatywna członkinia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.
Tola- (?) 12.12.2017 12:50
Słowo miłość nie u każego oznacza akceptację... Terlikowski np twierdzi , że kochałby swoje homoseksualne dziecko lecz starałby się je " wyleczyć", zmienić.
No cóż, ten pan to fanatyk...

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Ci ewangelicy przemyśleli sprawę Fot. za: Facebook
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2018 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku