logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
22.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
33
0
4

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Premiera „Pięknego kraju"

Recenzujemy

Dodano: 20.09.2017, Aktualizacja: 22.09.2017

Dziaj premiera filmu "Piękny kraj" - nazywanego nową „Tajemnicą Brokeback Mountain”. To opowieść o uczuciu, o frustracji i złości, o możliwym ukojeniu i spokoju, która daje nadzieję. Opowiada o miłości, która rodzi się na odludziu, na surowych wzgórzach północnej Anglii. Johnny zamknął się w sobie, by ratować rodzinną farmę. Dopiero Gheorghe pozwala mu się otworzyć i na nowo pokochać - kogoś i samego siebie.

Johnny zajmuje się rodzinną farmą na prowincji w Północnej Anglii z dala od miasta. Mieszka z babcią i niepełnosprawnym ojcem, który stawia synowi bardzo wysoko poprzeczkę. Ciężką, fizyczną pracę odreagowuje upijaniem się w lokalnym pubie i przypadkowym seksem. Wraca do domu, niewiele pamięta, cierpi na okrutnego kaca, wysłuchuje pretensji i wyrzutów zgorzkniałej babci... Tak wygląda każdy jego dzień.

W pewnym momencie wszystko się zmienia… Kiedy? Gdy na farmę przyjeżdża przystojny imigrant z Rumunii, Gheorghe. Johnny odkrywa w sobie uczucia, których wcześniej nie znał, o które się być może nie podejrzewał albo o których zapomniał. Wspólna praca na pastwisku zbliża ich do siebie i daje nadzieję na zmianę, na coś więcej. 

„Piękny kraj” to tak naprawdę historia, w której sprawy, które zdają się być spieprzone, mogą mieć najmniej oczekiwane zakończenie. Johnny'emu wydaje się, że nie potrzebuje pomocy, jest samotnikiem. Swoje życie traktuje jako cierpienie i więzienie na wsi, z której nie chce i nie może uciec. Chciałby zostawić wszystko za sobą – ojca, który jeździ na wózku inwalidzkim i jest coraz bardziej wymagający oraz babcię, która pod przykrywką zgorzknienia i zmęczenia, bardzo wnuka kocha i wspiera. Oboje chcą mu pomóc, każde na swój sposób. Jak to w życiu bywa - nieporadnie, nie nazywając rzeczy po imieniu.



Miłość jest ponad wszystko i czasem płata figle. Dopada nas tam, gdzie sobie tego nie życzymy, nie chcemy. I że to bardzo proste uczucie, wystarczy, że człowiek się otworzy i pozwoli sobie na bycie kochanym. Kiedy już myślisz, że jest źle i nie będzie lepiej, kiedy zaczynasz się łamać i wracać do tego, od czego uciekłeś, wystarczy chwila i wraca świat pełen demonów, złości i rozczarowań. W takim świecie żyje Johnny. To świat braku spełnienia, świat, gdzie nie może sobie pozwolić na chwilę słabości, to miejsce, gdzie najbliżsi są wrogami, bo mogą zadać najwięcej bólu. To jego świat, w którym co chwilę musi coś nie udać. 

Dlaczego film jest porównywany do „Tajemnicy Brokeback Mountain”? To kwestia scenerii i głównego wątku – farma, owca, dwoje mężczyzn, romans i zakazane uczucie. Jest wiele również różnic – inne czasy, inne realia, bohaterowie borykają się z innymi problemami, a ich seksualność zdaje nie być jedną z nich.

Porównania do hitu Anga Lee pojawiły się po premierze na festiwalu w Sundance. Francis Lee, reżyser i scenarzysta, mówił o nich tak: "To zaszczyt, ale te obrazy są zupełnie inne – w „Brokeback Mountain” chodziło o konkretny czas i miejsce, bohaterowie nie mogli być razem z powodu społeczeństwa. W moim filmie, wszystko kręci się wokół tego, że Johnny nie umie się otworzyć". I przy tym pozostańmy.

Naszym zdaniem to fabuła „Tajemnicy Brokeback Mountain” z atmosferą i klimatem „Zupełnie innego weekendu” Andrew Haigha. Romans mężczyzn prowadzony jest aluzyjnie, powoli i ostrożnie. Nie ma zbędnych miłosnych bzdur i afektywnego bełkotu.  W końcu miłość to uczucie, któremu nie zaradzisz.

"Chciałem pokazać szczerą i silną historię miłosną, uchwycić zarówno uczucie strachu jak i radości, które płyną z nowych perspektyw. Chciałem zobaczyć jak Johnny i Gheorghe zakochują się w sobie, sprawdzając czy poradzą sobie z różnicami, które ich dzielą. Moim celem było eksplorowanie tych momentów, w których dwójka ludzi zaczyna się angażować wskazując też ich własne, indywidualne problemy. Homo- czy heteroseksualni – wszyscy wiemy jak to jest się zakochać i jak ciężkie to bywa w trudnych warunkach" - mówił o filmie sam Francis Lee.

Premiera „Pięknego kraju” 22 września. W warszawskiej Kinotece film można zobaczyć już 25 września! 

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (4)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
bert (?) 25.09.2017 22:40
to może najpierw poznaj film zamiast pierdolić bo nic tam o laskach nie ma;.
U_piter (33) Lublin 24.09.2017 15:42
Zlitujcie się w końcu recenzenci i nie piszcie "dwoje mężczyzn" bo wtedy czuję przymus komentowania a na pewno nie na taki odzew czekacie.
vibutti (40) Dublin 23.09.2017 15:40
Fajny film, polecam! Pewnie dlugo utkwi w mojej pamieci. Podoba mi sie jego prostota, bez zbednych dlugich dialogow, teoretyzowania i filozofowania.
gigi (?) 22.09.2017 19:58
Kolejny z cyklu żyłem lat dzieścia nie mająć pojęcia kim jestem... I jak tu się dziwić, że społeczeństwo potem nie wierzy, że to nie jest kwestia wyboru? Filmu nie znam, ale jak czytam, że koleś sypia co noc z inną laską i nagle mu się odwidziło to coś mi nie gra...
Julia-Renata (?) 22.09.2017 19:50
Myślę że warto zobaczyć - już jest ten film w DCF we Wrocławiu. Pójdę !

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Nie ma sytuacji bez wyjścia. Premiera „Pięknego kraju" Fot. Instagram, za: https://www.instagram.com/godsowncountryfilm/
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku