logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
19.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
58
0
6

Odwagi w ucieczce... do przodu

Jestem hetero i pęka mi serce

Dodano: 19.09.2017, Aktualizacja: 19.09.2017

Pod naszym postem na Facebooku o tragicznej śmierci Kacpra pojawił się (między innymi) wpis pana Bartosza. "Pęka mi serce i nie zgadzam się na taki świat. (...) Jest bardzo wiele osób heteroseksualnych myślących podobnie do mnie. Mam nadzieję, że one też przestaną się bać i będą coraz częściej deklarowały swoje, dla Was, poparcie". Podajemy dalej wpis pana Bartosza z zachętą - do innych sojuszniczych coming outów. Dziękujemy!

Informacja o samobójczej śmierci 14-letniego Kacpra poruszyła wiele osób. Na naszym Facebooku pojawiło się wiele komentarzy - także naszych sojuszników i sojuszniczek. Jeden z nich podajemy dalej - bo uważamy, że warto nagłośnić apel pana Bartosza.

Pamiętajcie, nie jesteście sami!


Dziękujemy za te słowa!

(red)

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (6)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Barbie (?) 20.09.2017 20:12
Jestem hetero, mam meza, ale od dawna "polubiam" Wasze posty, ktore mi sie wyswietlaja na tablicy. Teraz postaram sie je w miare mozliwosci czesto komentowac, skoro jest to wazne. Z calego serca popieram spolecznosc ludzi o innej od "jedynie slusznej" orientacji. Zawsze bylam osoba, ktora akceptowala wszelka innosc, ale ostatnimi czasy darze ich szczegolna sympatia. A to za sprawa mojej idolki, amerykanskiej piosenkarki LP, ktora jest zdeklarowana lesbijka. Dziwnie sie to w zyciu plecie i rozne rzeczy wplywaja na nasz swiatopoglad. Mnie martwi jedno-na swiatopoglad wielu Polakow wplywaja obecnie rzadzacy politycy i Kosciol. Jaki to wplyw, nie trzeba nikomu tlumaczyc. I tego nalezy sie bac. Ja juz jestem w tym wieku, ze o emigracji nie ma mowy, wiec nie mam wyboru, musze zyc w tym kraju. Tylko czy za kilka, kilkanascie lat ludzie o innym innych pogladach niz jedynie sluszna linia partii (skad my to znamy?) beda tu jeszcze mieli racje bytu? Dlatego wspolczuje gejom, lesbijkom, ateistom (to akurat ja), bo doprawdy jest sie czego obawiac, jesli chodzi o ich przyszlosc w Polsce. Historia uczy, ze mozliwe sa rozne scenariusze. Te czarne rowniez. Dletego uwazam, ze macie racje. Trzeba glosno sprzeciwaiac sie wszelkiej dyskryminacji i zwalczac zlo czynione innym. Solidarnosc to dobre slowo. Wprawdzie wyswiechtane i wypaczone, ale dzieki ludziom, ktorzy patrza dalej nizna czubek wlasnego nosa, moze ono odzyskac dawme znaczenie. Badzmy wiec solidarni i dawajmy temu wyraz!
Bartosz X (?) 20.09.2017 14:23
rk71:
jakoś nie widzę tego wpisu na fb pana Bartosza...czyżby usunął ??? :-(


Ależ nie usunąłem i nie zamierzam :) To jest komentarz pod postem o tragicznej śmierci Kacpra. Tam zresztą, później, popisałem nieco więcej, próbując przemówić do rozsądku wojownikowi o "normalność".
rk71 (46) Warszawa 20.09.2017 14:15
jakoś nie widzę tego wpisu na fb pana Bartosza...czyżby usunął ??? :-(
BoyPol (?) 20.09.2017 13:49
gizelle:
Jest Pan wyjątkiem nawet teraz w 2017 roku. I co zrobić - za homoseksualistą żaden heteryk z zasady się nie wstawi, bo się obawia, że zostanie posądzony o "pedalstwo" za solidarność z ofiarą. Więc wolą udawać, że nie widzą, przemilczeć sprawę. Nauczyciele, rówieśnicy, ksiądz - bywa, że jeszcze podżegają do zaognienia sprawy, do linczu.... człowiek zostaje sam. Straszna to jest samotność, kiedy się ma 100 osób przeciwko sobie i ani jednego sojusznika.
Dla Kacpra perspektywa kolejnego takiego roku, jak ubiegły, jak poprzednie była nie do zniesienia. Trzeba mieć "twardą dupę" aby przetrwać w Polsce. Reszta odpada.
Najbardziej smuci mnie, że to co było 30 lat temu, jest nadal aktualne. Dalej jest to samo tak naprawdę. Dalej jest walka o przetrwanie.


Znam wielu wspaniałych heteryków wspierających jawnie mniejszości seksualne. Po prostu musi być nas więcej i więcej.
Bartosz X (?) 20.09.2017 12:59
Cześć!
Nie sądziłem, że tak bardzo będę potrzebny, pisząc powyższy post.
Moje ego zostało połechtane, ale kontekst jest przykry.
Wolałbym nie być potrzebny w tej sprawie. Ale cóż. Stało się.
I będę konsekwentny. Dlatego założyłem sobie nawet tu konto, bo mogłem.
Pisząc powyższy post, jak i zgadzając się na jego dalszą publikację, miałem pełną świadomość, że narażam się na nienawiść, obelgi, czy w najlepszym wypadku ostracyzm. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
Już wielokrotnie "sugerowano", że jestem "nienormalny", bo broniłem (nie tylko na łamach webu) homoseksualistów, murzynów, Żydów, niepełnosprawnych czy praw kobiet do samostanowienia. Jestem niepokorny i mam niewyparzoną gębę (na szczęście wyglądam nieco jak "pobliźniony" troglodyta, więc argument siły, niczym lampka, zapala się w tyłach głów troglodytów z wyboru).
Nic mnie to już nie obchodzi, co sobie myślą o mnie tępaki.
Moja partnerka za to wie najlepiej, jaką mam orientację... To tak, tytułem wstępu.

A skoro Wy potrzebujecie pomocy - jestem i będę. Choćby tak, tutaj.
Zazwyczaj, przez to, przez co musicie przechodzić, jesteście milsi, bardziej empatyczni, weselsi i otwarci. Wiecie co może zrobić złe słowo człowiekowi, więc go unikacie. Umiecie się bawić i cieszyć życiem, które postrzegacie szerzej i z reguły mądrzej, bo macie większy bagaż doświadczeń. Jakże Was nie lubić?

Dlatego proszę Was tutaj - jeśli czytają to złamani przez środowisko ludzie - nie poddawajcie się. Nie pozwólcie, by wygrało zło i nie targajcie się na swoje życie.
Świat to nie tylko Polska. Ludzie to nie tylko świnie. Wszystko Wam mówi, że jest inaczej, rodzina się odwraca a przyjaciele znikają. Nie wybieracie rodziny, to tylko przypadek, więc nie oczekujcie od niej zbyt wiele. Ci "przyjaciele" to oszuści, zastraszeni jeszcze bardziej od Was, bo nawet nie wiedzą czego się boją.

Na świecie jest jeszcze wiele miłości i znajdziecie ją, tylko musicie dotrwać.
Będzie ciężko, będzie straszno... Będzie wreszcie dobrze, tak jak chcecie, obiecuję.
Życie to ciągła walka, o najmniejsze głupoty.
Ludzie się żrą między sobą, bo sąsiad ma lepsze auto, albo inne głupoty.
Wy walczycie o siebie.
Nie poddawajcie się na starcie. Nie poddawajcie się dla tych, którzy dotąd walczyli w Waszym imieniu. Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście gorsi, bo to nieprawda.
To z kim się lubicie całować bardziej lub mniej, nie czyni Was gorszymi.
To jest wyłącznie Wasza sprawa, byle nie robić krzywdy drugiemu.
Nie dajcie się złamać.
Żyjcie i uśmiechajcie się, bo gdzieś na świecie są tacy Bartosze, którzy nie zaglądają Wam pod pościel i nie oceniają.
Wierzę, że wywalczycie wkrótce, i w tym zacofanym kraju, swoje podstawowe prawa.
Dotrwajcie tego momentu, będzie pięknie i napijemy się wtedy razem sznapsa.
To nieuniknione.
Pozdrawiam serdecznie i uszy do góry!
gizelle (?) 20.09.2017 0:34
Jest Pan wyjątkiem nawet teraz w 2017 roku. I co zrobić - za homoseksualistą żaden heteryk z zasady się nie wstawi, bo się obawia, że zostanie posądzony o "pedalstwo" za solidarność z ofiarą. Więc wolą udawać, że nie widzą, przemilczeć sprawę. Nauczyciele, rówieśnicy, ksiądz - bywa, że jeszcze podżegają do zaognienia sprawy, do linczu.... człowiek zostaje sam. Straszna to jest samotność, kiedy się ma 100 osób przeciwko sobie i ani jednego sojusznika.
Dla Kacpra perspektywa kolejnego takiego roku, jak ubiegły, jak poprzednie była nie do zniesienia. Trzeba mieć "twardą dupę" aby przetrwać w Polsce. Reszta odpada.
Najbardziej smuci mnie, że to co było 30 lat temu, jest nadal aktualne. Dalej jest to samo tak naprawdę. Dalej jest walka o przetrwanie.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Odwagi w ucieczce... do przodu   credits CC0 1.0 Fot. za: pixabay
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku