logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
21.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
21
3
10

Jest drożej, bo są geje i lesbijki

Nowe badania rynku nieruchomości w USA

Dodano: 21.06.2017, Aktualizacja: 21.06.2017

Różowe pieniądze, różowa ekonomia… Mówi się o tym dużo, w Polsce jeszcze tego może nie widać, ale w Stanach Zjednoczonych okazuje się, że wzrost cen nieruchomości jest zależny od... gejów i lesbijek. Im ich więcej w okolicy, tym ceny są wyższe. W porównaniu z 2012 poszły aż o 28,9% do góry. Najbardziej pożądanymi okolicami do zamieszkania są: West Hollywood, Castro w San Francisco i Uptown w Dallas.

Queerowe okolice są w cenie. Na pierwszym miejscu – West Hollywood, gdzie 75% mieszkańców to pary jednopłciowe i osoby LGBT. Potem – Castro w San Francisco. Potem Uptown w Dallas, Palm Springs w Kalifornii, Hillcrest w San Diego, Edgewater i Andersonville w Chicago. Badania opublikowane przez portal o rynku nieruchomości „Trulia” i serwis randkowy „OK Cupid” nie pozostawiają złudzeń – wyznaczamy trendy, a tam gdzie mieszkamy – ceny są coraz wyższe.

Najdroższy stał się Nowy Jork, gdzie ceny wzrosły o 56%, potem Nowy Orlean – o 52%, Boston – o 27%, Louisville w Kentucky (18%) i Charlotte w Karolinie Północnej (15%). Autorzy badania domyślają się, że w związku z tym, że pary jednopłciowe mają wyższe zarobki i mniejszą liczbę dzieci te obszary stają się ciekawsze i bardziej urokliwe, a co za tym idzie – kuszą potencjalnych nabywców, zainteresowanie jest coraz większe, a więc naturalnie ceny idą do góry.

Uśredniając – ceny za metr kwadratowy wzrosły o 320 dolarów, czyli o 86 dolarów więcej niż średni krajowy wzrost cen nieruchomości. Dla przykładu – ceny w samym Nowym Jorku wzrosły z 436 dolarów do 659 dolarów za metr kwadratowy.

Są oczywiście rejony, gdzie ceny nieruchomości zmalały – w Miami o 13%, Buffalo o 10%, San Francisco – o 6%, San Diego – o 5% i Salt Lake City – o 5%.

Autorzy badania brali pod uwagę kilka czynników: dostępność do metra i komunikacji miejskiej, liczbę gospodarstw domowych społeczności LGBT (zarówno par, jak i singli), które wzięto ze spisów i danych U.S. Census Bureau oraz dane z serwisu randkowego OK Cupid.

Gdybyście mieli wytypować najbardziej gejowskie i lesbijskie dzielnice w Waszych miastach, gdzie by to było? Może wspólnie stworzymy mapę Polski w wersji LGBT? 

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (10)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Nikt (?) 22.06.2017 21:31
Mówi się, że jak masz kasę, to jesteś gejem, a jak jesteś biedny to jesteś pedałem.
No, ale tak samo się mówi w kwestii hetero, że jak jesteś bogaty to masz partnerkę, a jak jesteś biedy, to kunkubentkę/konkubinę.
Dlatego geje mieszkają w lepszej okolicy - bo maja kasę.
Mariusz   dodane przez Facebooka 22.06.2017 18:07
Wg mnie nic odkrywczego
Marta   dodane przez Facebooka 22.06.2017 17:19
Zetknęłam się ze stereotypem, jakoby każdy gej był taki, jak Gonzalo z ,,Trans-Atlantyku" Gombrowicza- obrzydliwie bogaty, miłujący kicz, mieszkający w dużej rezydencji, a ponieważ ma dość czasu, całe dnie spędza na wyrywaniu młodzieńców. Bo przecież biedny, uczciwy człowiek nie ma czasu na takie bzdety.
Jumi   dodane przez Facebooka 22.06.2017 14:18
A czemu nie może byc taka sama cena? Ja pierdolę ;-;
Witold   dodane przez Facebooka 22.06.2017 13:24
Nie, prędzej powiedział bym, że jednym z przywilejów klasowych jest właśnie możliwość bezpiecznego coming outu. Jeżeli należysz do wyższej klasy średniej zatrudnionej w międzynarodowej korporacji na stanowisku eksperckim możesz bez konsekwencji manifestować swoją orientację i styl życia bo:
- Duże firmy mają politykę antydyskryminacyjną
- Stać cię na sadzenie się gdyby ją naruszyli
- Twoja wartość na rynku pracy jest na tyle wysoka, że nawet gdyby cię zwolniono znajdziesz pracę bez problemu
- Tolerancyjne poglądy są skorelowane z bogactwem
Największymi ofiarami dyskryminacji są właśnie klasy niższe. Do dyskryminacji ekonomicznej dochodzi jeszcze ta społeczna związana z orientacją.
Łukasz   dodane przez Facebooka 22.06.2017 13:05
Coraz mniej wierzę w bogactwo lgbt. Wierzę za to w podstawowy błąd atrybucji. Osoby lgbt są i biedne i bogate. Te bogate są bardziej odważne łatwiej im wywiesić tęczową flagę, kupić wakacje w gejowskim kurorcie i pochwalić się zdjęciami w internecie. Bogaci częściej będą walczyli o swoje prawa w sądzie (bo mają na to zasoby) i to Oni częściej... wypełnią ankietę dot. zamożności osób lgbt. Osoby biedne będą nadal siedzieć cicho a przez to są niewidzialne chociaż, wierzcie mi - jest ich znacznie więcej. Dla postronnego obserwatora (ale także dla samych osób lgbt) wygląda jakby geje i lesbijki byli predystynowani do bogactwa...

To po prostu jest bzdura.
Przemysław   dodane przez Facebooka 22.06.2017 12:13
Wewnątrz środowiska LGBT są różnice klasowe. Polecam "Płynące wieżowce".
shingao (31) Szczecin 21.06.2017 21:56
diverso:
A nie jest to związane z tym że w biedniejszych okolicach mieszka więcej patologii która jest nie tolerancyjna? Dla tego homo wybierają lepsze dzielnice.


Wydaje mi się, że to zjawisko jest uzależnione od wielu czynników i o wiele bardziej złożone. Albo badania są nieprofesjonalne, albo redakcja nierzetelnie przedstawiła wyniki. Nawet jeśli dane potwierdzają występowanie korelacji pomiędzy dwiema zmiennymi, to nie jest to jeszcze dowód na to, że występuje związek przyczynowo-skutkowy między nimi.
shingao (31) Szczecin 21.06.2017 21:50
"Najdroższy stał się Nowy Jork, gdzie ceny wzrosły o 56%, potem Nowy Orlean – o 52%, Boston – o 27%, Louisville w Kentucky (18%) i Charlotte w Karolinie Północnej (15%). "

Szybki wzrost nie oznacza z automatu dużych wartości. Jeśli biedak powiększył swój majątek o 100 % (z 10 zł do 20 zł), to jest bogatszy od bogacza, który powiększył swój majątek tylko o 1 % (ze 100 mln do 101 mln zł)?

To, że ceny szybko rosną, nie oznacza, z automatu, że te miasta są najdroższe. O ile uwierzę w drożyznę NY to Nowego Orleanu już nie. Ceny w danym mieście mogą nawet zmaleć, a i tak będą wyższe niż w innych miastach.

Czy aby na pewno spustoszony przez huragan Nowy Orlean jest drugim najdroższym miastem USA?

Wstęp z art. "Ruiny i bezprawie" z 2015 roku:
"Ślady potężnego huraganu, który dziesięć lat temu pustoszył Nowy Orlean i zabił ponad 1800 osób, są wciąż widoczne na każdym kroku. Miasto nie podźwignęło się po kataklizmie, a wielu, którzy wrócili po "Katrinie", mówi: To był nasz błąd."

http://www.polskatimes.pl/artykul/5936815,ruiny-i-bezprawie-od-dekady-nowy-orlean-nie-podniosl-sie-po-katrinie-reportaz,id,t.html
diverso (30) Poznań 21.06.2017 21:21
A nie jest to związane z tym że w biedniejszych okolicach mieszka więcej patologii która jest nie tolerancyjna? Dla tego homo wybierają lepsze dzielnice.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Jest drożej, bo są geje i lesbijki Fot. za: Tumblr
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku