logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
19
0
16

Czy seks gejowski to... grzech?

Zaskakujące pytanie w kontekście brytyjskich wyborów

Dodano: 02.05.2017, Aktualizacja: 02.05.2017

Bohaterem nagłówków brytyjskiej prasy jest Tim Farron. Lider partii LibDem jest osobą wierzącą, która ma problem z określeniem... czy seks gejowski jest grzechem czy nie. Unika odpowiedzi na to pytanie jak ognia, co daje pożywkę zarówno dla mediów, jak i przeciwników politycznych. Ale teraz już wiemy, że tak nie uważa. Przyspieszone wybory się zbliżają – odbędą się już 8 czerwca.

Pytanie padło podczas wywiadu z premier Theresą May. W „The Andrew Marr Show” zadał je prowadzący liderowi partii Liberalnych Demokratów, Timowi Farronowi. Wiem, że May nie uważa seksu gejowskiego za grzech. Co z Farronem?

Farron reprezentuje ugrupowanie proeuropejskie i progresywne, stąd tak wielkie zaskoczenie prasy, że miał problem z odpowiedzią na to pytanie. Odpowiadał wymijająco – że nie będzie się wdawał w teologiczne dyskusje. To spowodowało odpowiedź środowiska LGBT i falę krytyki.

Już jednak wiemy, że nie uważa, żeby homoseksualizm czy seks osób tej płci nie jest grzechem: „Nie wydaje mi się, żeby seks gejowski był grzechem”. I dodał, że ta deklaracja jest wynikiem nagonki medialnej oraz presji jego elektoratu, bo normalnie uważa, że nie jest to temat odpowiedni do debaty politycznej.

Wcześniej, w wywiadzie udzielonym dla telewizji „Channel 4” unikał odpowiedzi na pytanie, które potem pojawiało się w każdym wywiadzie, a nawet podczas sesji parlamentu. Podejście Farrona do kwestii seksu gejowskiego stało się kluczowe w przedwyborczej szamotaninie. Wcześniejszy lider liberałów, Nick Clegg, miał mocne i stałe stanowisko w kwestiach LGBT i nie unikał odpowiedzi na takie pytanie.

Krytykę wyraził felietonista „Guardiana”, Owen Jones, który napisał o dezaprobacie związanej z unikaniem odpowiedzi - w mediach nazwano go „illiberal democrat”, nieliberalnym demokratą.

ZOBACZ TEŻ Tęczowy rząd Theresy May Ujawnieni politycy na ważnych stanowiskach

Do sprawy odniósł się również Jonathan Bartley, lider partii Zielonych, których deklaruje: „Jestem chrześcijaninem i uważam, że seks gejowski nie jest grzechem”.

Farron nie jest na pewno bierny w działaniach – potępił sytuację w Czeczeni. Nawoływał, by rząd Wielkiej Brytanii zrobił podobnie, jak również Unia Europejska i ONZ. Wcześniej był aktywny w kampanii na rzecz równości dla osób transpłciowych oraz krytykował prawo zakazujące mężczyznom uprawiającym seks z innymi mężczyznami oddawania krwi. Wspierał transpłciową kobietę, którą skazano na karę więzienia w ośrodku dla mężczyzn. Sam chce wystawić dwie transpłciowe kobiety na listach wyborczych.

W wywiadach dodaje: „Nie osądzam, każdy ma prawo kochać kogo chce kochać, być kim chce, brać ślub z kimkolwiek chce. O to chodzi w prawie do równości, którego jestem oddanym zwolennikiem”.

Tim Farron jest członkiem kościoła ewangelickiego. Podkreśla swoje przywiązanie do wiary i kościoła. Stara się jednak – jak sam mówi – by to nie wpływało na jego pracę jako lidera ugrupowania Liberalnych Demokratów, którego program nie zawsze jest zgodny z nauczeniem kościoła.

Jak wskazują sondaże i badania opinii publicznej, ludzi nie interesuje to, czy politycy uważają seks gejowski za grzech. 25% uważa, że polityk, który tak twierdzi nie powinien się ubiegać o stanowisko rządowe, ale aż 67% nie widzi w tym problemu. Oczywiście to badania zrealizowana na zamówienie organizacji chrześcijańskiej.

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (16)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Daf"ThePig"Miscavige (?) 04.05.2017 21:48
Izrail:
Zgadzam się z tym Panem w zupełności. "normalnie uważa, że nie jest to temat odpowiedni do debaty politycznej." - kompletnie to nie jest sprawa polityczna.


ależ prawica uwielbia, gdy ludzie publicznie wypowiadają się na drażliwe tematy... od razu wiadomo, kogo odsunąć a kogo popierać... nagle jakaś partia centroprawicowa wygrywa wybory i forsuje radykalne przemiany.... suweren nie może się mylić... wyborcy mają to, za czym głosowali... Prawda?? ;-) or ;-( your choice
Izrail (25) Łódź 04.05.2017 14:31
Zgadzam się z tym Panem w zupełności. "normalnie uważa, że nie jest to temat odpowiedni do debaty politycznej." - kompletnie to nie jest sprawa polityczna.
Daf"ThePig"Miscavige (?) 03.05.2017 23:30
sex gejowski??a co to znaczy?? bzyknięcie kogoś w toalecie w dyskotece, urocze zakończenie randki przy świecach czy zwieńczenie układu"friends with benefits"?? no i czy gejowski sex to to samo co zabawa dwóch panów na oczach partnerki jednego z nich?? LUDZIE-BĄDŹCIE TROCHĘ BARDZIEJ PRECYZYJNI... TAK NĘKAĆ "BIEDNEGO" POLITYKA O KONSERWATYWNYCH POGLĄDACH... wstyd!!!!!!

hejters gona hate ;-)
Piotr   dodane przez Facebooka 03.05.2017 2:11
Rozumiem że pytają Ci najbardziej zainteresowani: aktywni seksualnie księża?
Linbix (21) Poznań 02.05.2017 22:37
shingao:
Linbix:
Chyba nie mamy tu do czynienia z awanturą :)


To jakiego słowa powinienem użyć? Szamotanina może być?

" Podejście Farrona do kwestii seksu gejowskiego stało się kluczowe w przedwyborczej szamotaninie. "


Ano może faktycznie i takie określenie pasuje
shingao (31) Szczecin 02.05.2017 22:32
Linbix:
Chyba nie mamy tu do czynienia z awanturą :)


To jakiego słowa powinienem użyć? Szamotanina może być?

" Podejście Farrona do kwestii seksu gejowskiego stało się kluczowe w przedwyborczej szamotaninie. "
Linbix (21) Poznań 02.05.2017 22:26
brachiocephalicus:
Linbix:
Do sprawy odniósł się również Jonathan Bartley, lider partii Zielonych, których deklaruje: „Jestem chrześcijaninem i uważam, że seks gejowski nie jest grzechem”.
Gdybym ja dostał takie pytanie,to odpowiedziałbym tak samo.

Przy czym użyłbym bardziej określenia seks w związkach jednopłciowych lub homoseksualny,bo powiedzenie gejowski sugeruje że lesbijski już jest :-D A moim zdaniem nie.


Tyle, że chrześcijaństwo nie bazuje na tym, co "ja uważam" i na własnym odczuciu tylko na "Słowie Bożym".


Chrześcijaństwo to nie tylko rzymski katolicyzm. Są chrześcijańskie wyznania,które akceptują ( tak akceptują,a nie tylko tolerują ) osoby LGBT całkowicie
Linbix (21) Poznań 02.05.2017 22:24
shingao:
Dla mnie to troszkę awantura o nic. Można uważać coś za grzech, a jednocześnie tego nie zabraniać ludziom. Ludzie mają prawo uważać mnie za grzesznika, o ile nie zabraniają mi być tym grzesznikiem, i nie ograniczają moich praw.


Chyba nie mamy tu do czynienia z awanturą :)
Naan (?) 02.05.2017 22:21
Pytanie o "grzeszność" seksu gejowskiego jest dla mnie dosyć absurdalne. Jeśli bóg ocenia ludzi na podstawie takich rzeczy, to co z niego za bóg tak właściwie? Ale żyjąc w naszym "katolickim" kraju odnoszę wrażenie, że według wiary seks (jakikolwiek i z kimkolwiek by nie był) niemający na celu wyłącznie prokreacji to ogólnie straszny grzech...
shingao (31) Szczecin 02.05.2017 21:22
brachiocephalicus:
Tyle, że chrześcijaństwo nie bazuje na tym, co "ja uważam" i na własnym odczuciu tylko na "Słowie Bożym".


Ok. Twój bóg ma prawo uważać co sobie chce pod warunkiem, że Ty mi nie nakazujesz stosować się do tych słów. Ty i Twój bóg głoście i uważajcie sobie dowolne rzeczy, ale mnie zostawcie w spokoju,

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Czy seks gejowski to... grzech? Fot. za http://www.libdems.org.uk/tim_farron
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku