logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
29.03.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
1
35
30

LGBT to jeden mały włosek na psim ogonie

Rewelacje Frondy - czego nie wiemy, Terlikowski nam powie

Dodano: 16.03.2017, Aktualizacja: 16.03.2017

Nasz ulubiony portal – Fronda. Wśród reklam butów, ubrań, filmów Smarzowskiego i "Taboo", morze artykułów, które tłumaczą nam rzeczywistość. W ciągu dwóch dni dowiedzieliśmy się, że fakt, że „jesteśmy wszędzie” i „jesteśmy tacy jak inni” to „monumentalne i efektywne kłamstwa”. LGBT to „jeden mały włosek na psim ogonie”, a sama społeczność nie jest podobna do heteroseksualnej większości – „są zasadniczo różni, a te różnice wymagają publicznej dyskusji”. No to zapraszamy Was na serię faktów alternatywnych.

Redaktorka Teofila Bepko tłumaczy tekst Austina Ruse’a i przekazuje polskiemu czytelnikowi: "Dwa największe osiągnięcia radykalnej propagandy gejowskiej to te powszechnie już dziś upowszechnione mity, że geje są wszędzie i że są tacy jak my”. Tak się zaczyna litania kampanijna przeciwko LGBT. 

„Praca u podstaw” (sic!), którą wykonano, by wyedukować społeczeństwa w duchu wzajemnej akceptacji, tolerancji to nic innego jak propaganda i manipulacja. Więc – programowanie ludzi na uważne dobieranie słów. Bo dosłowność się nie opłaca, można nawet zostać zwolnionym z pracy. Ludzie zaczęli się bać.

Badania kłamią, a pokolenie Y (urodzeni pomiędzy 1980 a 2000 rokiem) to pokolenie zmanipulowane i okłamywane przez całe życie. Stąd myślą, że homoseksualiści stanowią aż 30% społeczeństwa. Dostało się Kinseyowi i obalone zostały tezy wieloletnich badań seksuologów, psychologów, socjologów itd. Natomiast przywołany zostaje E. Laumann, który w 1994 roku przeprowadził w Chicago badania, których wyniki są dalece odmienne od tych, którymi posługuje się młode pokolenie i aktywiści gejowscy.

ZOBACZ TEŻ Biedronka: homoseksualizm w promocji! Fronda ogłasza bojkot


Badania Centre for Disease Control, na które powołuje się autorka, mówią jasno - geje to raptem 1,8% społeczeństwa, zaś lesbijki – 1,4%. Ta mizerna liczba nie ma przełożenia na rzeczywiste postulaty społeczności LGBT. 
No i tu dochodzimy do meritum sprawy. By „homoseksualiści byli wszędzie” to każdy z nich (3,8 mln) musiałby dokonać coming outu i przyjaźnić się z 65 heteroseksualnymi osobami. To nie jest możliwe – jak zauważa autor.

Natomiast druga część wywodu jest bardziej optymistyczna – jesteśmy dziećmi Boga i zasługujemy na godne traktowanie. Niestety – nasze wybory, zainteresowania, zachowania są „zasadniczo inne”. Bo za wszystkim kryje się nasz mały, brudny sekret – sodomia. To element, który nas tak różni.

Więc jest i sprawa małżeństw jednopłciowych. To przyzwolenie na te „małżeństwa” (sic!) to także zrównanie seksu analnego z aktem płciowym. Ta „ohydna praktyka” i „niegodziwy akt” jest stosowany wyłącznie przez homoseksualistów i pornogwiazdy. Zresztą samo przygotowanie do tego aktu jest „makabryczne”. Co tu dużo mówić – to po prostu prowadzi do choroby i śmierci. To tabu środowiska gejowskiego na temat seksu analnego na szczęście zaczyna się luzować i geje zaczynają o nim mówić.

ZOBACZ TEŻ "Zdrowe podejście do gender" a'la Fronda Portal zablokowany na Facebooku


Ale i ta wierność! Nie ma par gejowskich i lesbijskich, które byłyby sobie wierne od dekady. To kłamstwo.
Są na to badania, wywiady i opinie samej społeczności LGBT. Musimy się z tym pogodzić – nie jesteśmy wierni i nie mamy podstaw by być wiernymi. To dla nas nienaturalny stan.

Podsumowując: LGBT to maleńka i nic nie znacząca mniejszość – „jeden mały włosek na psim ogonie”, nie jest podobna do heteroseksualnej większości – „są zasadniczo różni, a te różnice wymagają publicznej dyskusji”. Ale to jedyny sposób – mówić prawdę.

Chwilę później możemy przeczytać artykuł: „Oto co Bóg powiedział św. Katarzynie ze Sienny odnośnie grzechu homoseksualizmu! KONIECZNIE PRZECZYTAJ!”

Nie mogliśmy się powstrzymać i przeczytaliśmy.

Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku mej boskiej sprawiedliwości, która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi ten grzech. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, gdy dochodzi do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem

- mówi Bóg. Tak zaczyna się tekst z bloga sienenka.blogspot.pl.

Tak mówi Bóg do świętej Katarzyny ze Sieny. Homoseksualizm to grzech przeciw naturze człowieka, trąd i widziadło mamiące duszę, bo „rozum, gdy wolna wola chce tego, może opanować ten bunt” – tj. pragnienie homoseksualne. 

My zaś jesteśmy "jak ślepcy i szaleńcy! Światło (...) intelektu gaśnie i nie widzimy już zgnilizny i nędzy, w której jesteśmy pogrążeni”. 

Krytyki nie szczędzi swoim wybranym kapłanom:

Mali i wielcy, młodzi i starzy, zakonnicy i klerycy, przełożeni i poddani, panowie i słudzy, wszyscy byli zakażeni tą zarazą. (…) wśród złych zachowałem kilku moich, dla których sprawiedliwości powściągam moją sprawiedliwość, nie każąc kamieniom kamienować winnych ani ziemi pochłonąć ich, ani zwierzętom pożreć ich, ani diabłom porwać ich dusze i ciała. Znajduję nawet drogi i sposoby, aby uczynić im miłosierdzie, doprowadzając ich do odmiany życia i używam mych sług, którzy ustrzegli się od trądu i są zdrowi, aby modlili się za nich.

Ich smak, smak duszy, nie jest zdrowy, jest zepsuty przez miłość własną i pychę; żołądek pełen jest nieczystości, pożądliwości i skąpstwa. Wszystkie chucie łakną zadowolenia w wyuzdanych uciechach. Bez wstydu, jawnie, popełniają grzechy. Uprawiają lichwę, której zakazałem, lecz ciężką za to poniosą karę

- podsumowuje na końcu. Bóg pokazał Katarzynie to wszystko, by wiedziała i strzegła się. Kiedy jej pokazał tę „zarazę” – doznała mdłości. Nadzieja w modlitwie i oddawaniu chwały Bogu.


(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (30)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
-mike- (34) Warszawa 19.03.2017 13:46
bartekkamil:
my sodomici będziemy się smażyć w piekle :-) na szczęście taki mały odsetek nas jest że może piekło się nie przepełni :-), będzie gorrrrąca impreza chłopcy :-)

Nie będziemy się smażyć. Wystarczyć wierzyć w boga aprobującego miłość homoseksualną. Można też być agnoatykiem, bądź ateistą. Nikt nie jest skazany na katolicyzm i jego zwyrodniałą ideologię. Nie chcą się katofanatycy nawracać na normalność ich sprawa, naszą rolą jest pokazywanie gejom skrzywdzonym i zmanipulowanym przez katosektę, rozwiązań pozwalającym pogodzić kwestię religijności z akceptacją własnej tożsamości psychoseksualnej. Taka możliwość jak najbardziej istnieje, także w obrębie religii chrześcijańskiej.
bartekkamil (26) Warszawa 19.03.2017 12:44
my sodomici będziemy się smażyć w piekle :-) na szczęście taki mały odsetek nas jest że może piekło się nie przepełni :-), będzie gorrrrąca impreza chłopcy :-)
Linbix (20) Poznań 18.03.2017 23:06
brachiocephalicus:
-mike-:

Doskonale wiedzą, że większość nie podziela i nie musi podzielać ale trzeba o tym przypominać z jednej prostej przyczyny - LGBT chętnie poszłoby za zmianami w doktrynie katolickiej, dotyczącymi grzeszności aktów homoseksualnych. A to w ogóle nie podlega żadnej korekcji, bo Boskie prawa są niezmienne.


W moim odczuciu nie ma konfliktu :) Można wierzyć w Boga i żyć w zgodzie ze sobą i ja w to wierzę.I co prawda stoję na rozdrożu obecnie w kwestii wiary,ale określając się jeszcze jako rzymski katolik miałem powyższe przekonanie :)
-mike- (34) Warszawa 18.03.2017 17:25
brachiocephalicus:

Proszę Pana, Biblia jest bardzo wymagająca w kwestiach moralnych a więc co dopiero w kwestii homoseksualizmu. Żadna liberalizacja ze strony społecznej czy nawet zmiana stanowiska samej hierarchii nie zmieni jej przekazu. I można łączyć religijność z czynnym homoseksualizmem, bo zapewne tak jest łatwiej. Jest to jednak oszukiwanie samego siebie. Św. Paweł napisał przy okazji tej kategorii grzechu wyraźnie wprost: "Nie łudźcie się" więc niczego nie trzeba interpretować.

Gdybyś chciał podejść do tematu poważnie, analizowałbyś teksty pierwotne, a ty nam wesoło cytujesz polskie tłumaczenie z interpretacji katolickiej.... Po prostu ręce opadają. Proszę tłumaczyć biblistom np. wspomnianym Sławikom, że ich egzegeza tekstu pierwotnego jest błędna i z nimi nt. temat polemizować. Ja Ci jedynie uświadamiam, że zwyrodniałe homofobiczne nauczanie jest godne potępienia i musi zostać zreformowane, bez względu na to, czy ktoś wierzy w autentyczność Piotra, czy jakiejkolwiek innej postaci. Twoje tłumaczenie to tak samo jakby posłuchać dzihadystę, który się powołuje na interpretację koranu, że należy niewiernym, w tym katolikom obcinać głowy. Przecież to fundament jego wiary, świętość i autentyk poparty cytatami z koranu, więc powinniśmy uszanować wszystko co tam napisane... Otóż nie i tak samo nie uszanujemy żadnej homofobicznej propagandy w wykonaniu członków sekty katolickiej. Jeżeli wasze nauczanie gwałci Prawa Człowieka, etykę humanizmu i zasady cywilizowanego współczesnego świata to mnie naprawdę nie obchodzi, że to jest dla ciebie święte, bezbłędne i pochodzące od boga. To jest przede wszystkim zwyrodniałe, atakujące społeczność LGBT, godne potępienia. Dlatego proszę nie oczekiwać żadnego szacunku dla tych treści, ani tym bardziej oczekiwać milczenia ze strony tych, którzy są celem katoideologicznych ataków.

brachiocephalicus:

I Pan chce, by tradycjonaliści nie zabierali w tej sprawie głosu? Jest to jawne wprowadzanie ludzi w błąd i fałszowanie chrześcijańskiej nauki. Na przekłamania w doktrynie nie ma zgody.

Proszę nie manipulować. To nie jest fałszowanie chrześcijaństwa, a jedynie brak zgody z interpretacją katolicką. Konsekwentnie gwałcisz fakty próbując oszukiwać swoich dyskutantów jakoby katolicyzm posiadał monopol na wiarę w boga i chrześcijaństwo. Konsekwentnie będziemy pokazywać, że tak nie jest.
maxoku (30) Radom 18.03.2017 16:50
brachiocephalicus:
-mike-
"(...)nie zrezygnujemy z pokazywania religijnym osobom nieheteroseksualnym możliwości praktykowania wiary w oparciu o wizję boga akceptującego homoseksualizm."
I Pan chce, by tradycjonaliści nie zabierali w tej sprawie głosu? Jest to jawne wprowadzanie ludzi w błąd i fałszowanie chrześcijańskiej nauki. Na przekłamania w doktrynie nie ma zgody.
Tradycjonaliści, czy homofoby? To nie jest fałszerstwo ani kłamstwo, tylko logiczna interpretacja. Już ci to tłumaczyłem razem z diego, ale nadal wolisz udawać, że jest to niemożliwe. Wierz sobie jak chcesz i pozwól innym na wiarę w zgodzie z nimi, a nie z tobą. I wiesz, właśnie obraziłeś wiele wyznań chrześcijańskich (a więc ich wiernych), które inaczej interpretują 'nauki chrześcijańskie'.
brachiocephalicus (25) Katowice 18.03.2017 12:57
@-mike-
Proszę Pana, Biblia jest bardzo wymagająca w kwestiach moralnych a więc co dopiero w kwestii homoseksualizmu. Żadna liberalizacja ze strony społecznej czy nawet zmiana stanowiska samej hierarchii nie zmieni jej przekazu. I można łączyć religijność z czynnym homoseksualizmem, bo zapewne tak jest łatwiej. Jest to jednak oszukiwanie samego siebie. Św. Paweł napisał przy okazji tej kategorii grzechu wyraźnie wprost: "Nie łudźcie się" więc niczego nie trzeba interpretować.

"(...)nie zrezygnujemy z pokazywania religijnym osobom nieheteroseksualnym możliwości praktykowania wiary w oparciu o wizję boga akceptującego homoseksualizm."


I Pan chce, by tradycjonaliści nie zabierali w tej sprawie głosu? Jest to jawne wprowadzanie ludzi w błąd i fałszowanie chrześcijańskiej nauki. Na przekłamania w doktrynie nie ma zgody.
-mike- (34) Warszawa 18.03.2017 10:13
brachiocephalicus:

Pan robi jak Pan uważa. Chodzi tylko o to, że nie można oczekiwać trwałych społecznych i prawnych rozwiązań na tym polu od społeczeństwa, w którym większość stara się opierać na.zasadach chrześcijańskich.

Proszę nie odbierać prawa do chrześcijaństwa wybitnym biblistom państwu Sławikom, wg. których egzegezy biblia nt. homoseksualności nie mówi absolutnie NIC. Porszę się pogodzić z faktem, że nawet wśród katolików istnieją bardzo odmienne poglądy nt. homoseksualizmu, od potępienia do zupełnej aprobaty. Proszę się pogodzić, że ortodoksyjni homofobiczni katolicy nie mają monopolu na boga. Prezes Apple Tim Cook jest osobą wierzącą w boga aprobującego miłość między osobami tej samej płci, więc proszę go nie obrażać i nie opluwać jego wiary imputując, że "grzeszy". Nie grzeszy, bo nie należy do fanklubu sekty katolickiej i nie podziela jej wizji bóga oraz jej interpretacji biblii, do czego ma święte prawo.
Proszę się także pogodzić z faktem, że my jako społeczność LGBT, a także nasi heteroseksualni sprzymierzeńcy nie zrezygnujemy z pokazywania religijnym osobom nieheteroseksualnym możliwości praktykowania wiary w oparciu o wizję boga akceptującego homoseksualizm. Taka możliwość istnieje także w obrębie ideologii katolickiej, jak wskazują liczne egzegezy, interpretacje, przekonania licznych hierarchów, a także wielu zwykłych katolików. Homofobicznie zideologizowanym katolikom należy pokazywać drogę wyjścia z kłamstwa zwyrodniałej ideologii kościoła katolickiego w kwestii homoseksualności. Nie zrezygnujemy z tego.
-mike- (34) Warszawa 18.03.2017 10:03
brachiocephalicus:

Doskonale wiedzą, że większość nie podziela i nie musi podzielać ale trzeba o tym przypominać z jednej prostej przyczyny - LGBT chętnie poszłoby za zmianami w doktrynie katolickiej, dotyczącymi grzeszności aktów homoseksualnych. A to w ogóle nie podlega żadnej korekcji, bo Boskie prawa są niezmienne.

Być może wiedzą, ale nie do końca, ponieważ są z tym niepogodzeni, nie potrafią tego ścierpieć. Stąd te nieustanne ataki i obrażanie społeczności LGBT.
Tzw. "prawdy wiary" nie podlegają korekcji, podlegają interpretacji, a tych jak doskonale powinno ci być wiadomo jest od groma i jeszcze trochę. W zależności od interpretacji zmienia się także to co jest i nie jest grzechem.
brachiocephalicus (25) Katowice 18.03.2017 0:47
Piotr 49:

Nie nie zapomniałem, jestem poganinem niech więc mnie nie upominają, ale niech nie zapominają że ich wymyślony przyjaciel twierdzi że jestem ich bliźnim więc niech miłują bliźniego swego.
Jeśli komuś wydaje się to nielogiczne, trudno, mity takie bywają i nie należy ich brać dosłownie, ani traktować jak obowiązujące powszechnie prawo.
Ludzkość od doby spisania biblii poczyniła niejaki postęp w dziedzinie moralności i chcącym postępować moralnie radziłbym się z tym zapoznać.
Nie rozumiem zupełnie przykładu z upadkiem, niby po co w ogóle miałbym komuś podkładać nogę i to niezależnie od tego czy pomógłby mi wstać, czy nie.
Ludzie, chcecie się grzebać w ciemnocie i zabobonie, proszę bardzo, ale zostawcie to sobie dla siebie, a nie zmuszajcie innych do nurzania się w stęchliźnie.
Naprawdę nie zajmuje mnie cudze życie seksualne dopóki nie dzieli go z moim i tego bym sobie życzył od wszystkich innych.
Logicznie rzecz biorąc co kogo może obchodzić z kim śpię.
Zainteresowanie tym uważam za jakąś perwersyjną obsesję.
.


Pan robi jak Pan uważa. Chodzi tylko o to, że nie można oczekiwać trwałych społecznych i prawnych rozwiązań na tym polu od społeczeństwa, w którym większość stara się opierać na.zasadach chrześcijańskich.
Piotr 49 (53) Pilzno 18.03.2017 0:23
Wydaje się, że o czymś zapomniałeś:
"Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!" (Również Ew. Mateusza)

Między nienawiścią a mówieniem, że coś jest moralnie złe i brakiem aprobaty dla tego jest kolosalna różnica. Nie można chcieć permanentnie grzeszyć, chełpiąc się tym i mówić jednocześnie o miłosierdziu. Postawa cyniczna i dowodząca jak bardzo ktoś nie rozumie idei miłosierdzia. Ciekawe czy jak ktoś pomoże Ci wstać po upadku to będziesz potem celowo podstawiał takiej osobie nogę, żeby sama doznała upadku. Miłosierdzie nigdy nie równa się pozostaniem w grzechu.


Nie nie zapomniałem, jestem poganinem niech więc mnie nie upominają, ale niech nie zapominają że ich wymyślony przyjaciel twierdzi że jestem ich bliźnim więc niech miłują bliźniego swego.
Jeśli komuś wydaje się to nielogiczne, trudno, mity takie bywają i nie należy ich brać dosłownie, ani traktować jak obowiązujące powszechnie prawo.
Ludzkość od doby spisania biblii poczyniła niejaki postęp w dziedzinie moralności i chcącym postępować moralnie radziłbym się z tym zapoznać.
Nie rozumiem zupełnie przykładu z upadkiem, niby po co w ogóle miałbym komuś podkładać nogę i to niezależnie od tego czy pomógłby mi wstać, czy nie.
Ludzie, chcecie się grzebać w ciemnocie i zabobonie, proszę bardzo, ale zostawcie to sobie dla siebie, a nie zmuszajcie innych do nurzania się w stęchliźnie.
Naprawdę nie zajmuje mnie cudze życie seksualne dopóki nie dzieli go z moim i tego bym sobie życzył od wszystkich innych.
Logicznie rzecz biorąc co kogo może obchodzić z kim śpię.
Zainteresowanie tym uważam za jakąś perwersyjną obsesję.
.
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
LGBT to jeden mały włosek na psim ogonie Fot. za http://jesusinlove.blogspot.com
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku