logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
01.05.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
5
55
40

Jest hetero, bo tak chciała

Amerykańska wokalistka o swoich wyborach

Dodano: 10.03.2017, Aktualizacja: 10.03.2017

„Jestem hetero, bo tak zdecydowałam po dwóch latach bycia homoseksualną…” – napisała na swoim Twitterze La’Porsha Renae. To kwestia wyboru, którego zajadle broni w mediach społecznościowych. Uczestniczka amerykańskiej wersji Idola wzbudziła swoim wyznaniem burzę wśród fanów i aktywistów.

Żeby było jasne – wybrała również to, że była lesbijką, którą była aż 2 lata.

Wokalistka broni się jak może – nie zgadza się na dyskryminację i uprzedzenia, jednak wskazuje, że ten „sposób bycia” jest (!) kwestią wyboru. I bez względu na to jaką drogę ktoś wybierze, należy mu się szacunek i miłość.

Jej wyznanie to absolutny blamaż liberalnych wartości w Mississippi, skąd pochodzi La’Porsha. Od zeszłego roku to właśnie tam obowiązuje najbardziej homofobiczne prawo w USA, które pozwala na dyskryminację uzasadnioną przekonaniami, własnym sumieniem i religią.

Nie pochwalamy twierdzeń Renae, jednak wiadomości, które dostaje odstają od postulatów społeczności LGBT, sami zobaczcie:


(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (40)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ruivo (19) Wałbrzych 31.03.2017 21:27
zewszad_i_znikad:
killvmaim:

zacznijmy od tego ze aseksualizm to nie orientacja seksualna, tylko raczej jej brak

Bzdura. Aseksualność jest czwartą orientacją seksualną.


Skoro nie czuje się popędu płciowego to nie można mówić o orientacji seksualnej. Aseksualizm to brak orientacji seksualnej, a więc nie jest orientacją seksualną. Natomiast aseksualista może czuć pociąg romantyczny. ;) Ale to zupełnie inny temat.
Daf"ThePig"Miscavige (?) 20.03.2017 23:18
skoro obaj bracia W.(słynny Matrix się kłania) obecnie są siostrami W. , a jedna z nich jest w związku partnerskim z pewną dominatrix, która wcześniej była w związku z gwiazdorem(gwiazdorką) transeksualnych filmów XXX(obecnie edukatorką i motywatorką i twórcą na yt -to oczywiste w związku z tym jest to, że pewne osoby wracają do spokojnych, tradycyjnych ról płciowych...

może przeraża ją to, że gwiazdorzy filmowi z tradycyjnych filmów zawierają związki partnerskie-a po czasie partner/partnerka(czort wie kto) wnoszą sprawę o rozwód i połowę majątku-a winnym okazuje się ktoś, kto za wolno zmienia płeć...
lilianne_blaze (100) Warszawa 20.03.2017 17:34
Nikt (?) by sie jej nie czepial gdyby powiedziala "jestem biseksualna, ale teraz chce zwiazku z facetem"
shingao (31) Szczecin 20.03.2017 11:22
dyzzly_:
Błagam was. Nie chce być z dziewczyną to jej sprawa. Miłość nie wybiera, nie orientacja. Bulwersując się pod jej decyzją pokazujecie jakimi hipokrytami jesteście.


Nie zrozumiałaś. Zupełnie nie zrozumiałaś. Nikogo nie bulwersuje "decyzja". Bulwersujące jest głoszenie poglądów, że zmiana orientacji jest możliwa. A bycie/nie bycie osobą homo to kwestia "wyboru".
Daf"ThePig"Miscavige (?) 20.03.2017 3:12
jest takie powodzenie:"Rewolucja pożera swoje dzieci"... nie ma znaczenia kto co myśli-skoro ktoś w jakimś momencie wybiera coś-to go witają z otwartymi ramionami... tylko ktoś zapomniał wspomnieć, że w każdej chwili możesz wylecieć ze społeczności, bo nie odcinasz się od dotychczasowego życia, rodziny...

prawica jest brunatna... ale to symbolem lewicy jest krwawa flaga... nikt nie lubi niezdecydowanego centrum o nieskrystalizowanych poglądach...
dyzzly_ (19) trochę Kołorzeg 16.03.2017 19:07
Błagam was. Nie chce być z dziewczyną to jej sprawa. Miłość nie wybiera, nie orientacja. Bulwersując się pod jej decyzją pokazujecie jakimi hipokrytami jesteście.
Non sequitur (18) Warszawa 12.03.2017 22:27
Chyba sobie żartuje. Po latach udowadniania otoczeniu, że orientacji się nie wybiera, że to nie postawa, ani nie pogląd, ani nie fantazja; po latach walki o to, by zburzyć fałszywe postrzeganie homoseksualności - taka informacja to potwarz dla mnie. Niewielu homofobów może nam tak zaszkodzić, jak ta pani.
zewszad_i_znikad (35) Warszawa 12.03.2017 15:07
Przeciwne stanowisko też łatwo da się przedstawić negatywnie: że osoby nieheteronormatywne nie są WINNE swojej PRZYPADŁOŚCI, a GDYBY MOGŁY, z pewnością wybrałyby heteroseksualność. Po prostu nie akceptuję takiej retoryki. Nieszkodliwe dla innych wybory życiowe zasługują na uszanowanie niezależnie od tego. czy są skutkiem głębokiej, wrodzonej tożsamości, czy choćby nawet kaprysu.
Bread Loaf (24) Wejherowo 12.03.2017 14:40
Mówienie o orientacji seksualnej jako o wyborze jest szkodliwe, bo:
1) Nie jest to prawda.
2) Jest to pożywka dla wszystkich, którzy próbują nam wmówić, że możemy się zmienić.
3) Jest to krzywdzące dla osób mających problem z samoakceptacją.

I nie chodzi o to, że gdyby była to kwestia wyboru, to homofobia i nawracanie na "jedyną słuszną" orientację byłyby ok. Nie byłyby. Ale fakt jest taki, że to NIE JEST wybór i słuszna jest krytyka takich wypowiedzi.
Może eksperymentowała, może nie była pewna, można sobie wmawiała, może jest bi/pan, ale podjęła decyzję, by brać pod uwagę tylko jedną płeć, ALE nie wybrała orientacji. Nie zmieniła się z homo w hetero, czy nawet z bi w hetero.
Jak osoba homo się nie akceptuje i jest w związku z osobą płci przeciwnej, to fakt uprawiania seksu z tą osobą nie sprawia magicznie, że jest się innej orientacji.

Jedyny wybór związany z orientacją jest następujący: akceptacja i życie w zgodzie ze sobą albo nie.
zewszad_i_znikad (35) Warszawa 12.03.2017 14:18
Ale to i tak wszystko tylko etykietki. Nie neguję tego, że mogą być przydatne czy wręcz potrzebne - etykietki tożsamościowe służą do tego, by głośno powiedzieć "JESTEM", a osobom o mniej "oczywistych" wyborach życiowych może być trudniej zaznaczyć swoją obecność. Ale nie można brać etykietek i pojęć za rzeczywistość psychiczną. W gruncie rzeczy tak, w jakimś stopniu i z pewnymi zastrzeżeniami mogłabym powiedzieć, że jestem przeciwniczką nauki, a w każdym razie uważam literaturę i filozofię za cenniejsze i ciekawsze. Psychologia to pycha - przekonanie, że "szkiełko i oko" wszystko potrafi, że naukowe szufladki są pojemniejsze niż absolutny bezkres życia - a ja nie muszę nawet wierzyć w bezkres, ja WIEM, że przestrzeń możliwych doświadczeń nie ma końca. Próba wtłoczenia tego bezkresu do szufladki zawsze będzie drastycznym ograniczeniem. Nie ma dwóch jednakowych osób i w pewnym sensie nie ma czegoś takiego jak "aseksualność", "heteroseksualność" czy "lesbianizm", są tylko jednostkowe, niepowtarzalne doświadczenia osób, które mogą z jakiegoś powodu uznawać te etykietki za użyteczne dla siebie lub być uznawane przez innych za dające się opisać za pomocą tych etykietek. Dlatego osobiście zamiast psychologii za potrzebną uważam "fenomenologię Odczuwania", opis ukierunkowany na tworzenie literatury czy filozofii, a nie nauki, na przekazanie, danie świadectwa, a nie na szukanie prawidłowości.
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Jest hetero, bo tak chciała Fot. Twitter za: https://twitter.com/laporsharenae
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku