logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
27.02.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
44
0
4

Lesbijki superbohaterki

To już 25 lat

Dodano: 25.01.2017, Aktualizacja: 25.01.2017

The Lesbian Avengers to grupa kobiet na czele walki o równość i prawa społeczności LGBTQ. Jeżeli jeszcze o nich nie słyszeliście - to właśnie macie okazję. Powstały w 1992 roku w odpowiedzi na niewidzialność lesbijek. Włączyły się więc do akcji – aktywizm, nie tylko gadanie. A lata 90. to czas ostrej kampanii anty-LGBT.

„Skupiamy się akcji i działaniu, mocne i wyraziste działania, o to w tym chodzi” – czytamy na ich oficjalnej stronie. Mówią tu o akcjach jak zabawy z ogniem jako aluzje do samobójstw takich osób, jak Hattie Mae Cohens czy Brian Mock, rozdawanie balonów dzieciom ze szkół podstawowych z napisem „Ask about lesbian lives”.

Zorganizowały marsz queerowych kobiet w Waszyntonie w 1993 roku.

Lesbian Avengers pokazują, że jest możliwe, żeby się odegrać, bo musimy. Tylko zaangażowany aktywizm ma sens” – mówi jedna z członkiń, Kelly Cogswell, autorka książki pt. „Eating Fire: My Life As A Lesbian Avenger”.



My zazdrościmy takiej bandy walczącej z nierównym traktowaniem. Życzymy sobie i Wam takiej odwagi.

(ar)


PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (4)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
shingao (30) Szczecin 27.01.2017 20:42
@Lord Byron

Zgodzę się z częścią słów.. Jednak widzialność ma duże znaczenia. Dopóki dla przeciętnego heteryka LGBT to takie UFO, o którym wiele słyszał, ale nie widział, to się nie poprawi. Osoby LGBT muszą być widoczne w przestrzeni publicznej (poprzez ujawnione znane osoby, poprzez marsze, poprzez obecność w popkulturze jak seriale i książki) oraz przestrzeni prywatnej czy pół-publicznej (rodzina, znajomi, przyjaciele, sąsiedzi). Dla większości, głównie młodych, osób z różnych mniejszości ważne jest aby nie być samemu. I nie chodzi o to aby znać konieczne inne osoby. Już sama świadomość, że nie jest się jedynym gejem na świecie dużo daje.

Nie twierdzę, że małżeństwa są najważniejsze, ale na pewno są czymś podstawowym. Nie ma dla mnie równości bez załatwienie tej kwestii.
Lord Byron (?) 26.01.2017 17:06
@shingao

Nie chodziło mi o coming outy znanych ludzi. Te są akurat bardzo cenne.
Nie wiem natomiast, czy równie cenne są happeningi (piszę to bardziej ogólnie, bo akurat te, o których mowa w artykule były chyba całkiem niezłe).
Po pierwsze nie jestem szczególnym entuzjastą tego, co osiągnięto w Stanach w kwestii LGBT, bo poza małżeństwami (których nie uważam za temat najważniejszy a już na pewno nie jedyny) nie osiągnięto zbyt wiele. Na pewno mniej i - przede wszystkim - później, niż w wielu krajach Europy.
Po drugie z tego, że ruch LGBT odniósł konkretne sukcesy, nie wynika, że każda strategia, jaką przyjmował po drodze była dobra. I, że z inną osiągnąłby mniej.
shingao (30) Szczecin 26.01.2017 10:21
@Lord Byron

Mam odwrotne wrażenie. Raczej większość aktywistów wypowiada się w tonie, że nie dojdzie do poprawy sytuacji jeśli nie będzie wychodzenia z szaf. Bo ludzie nie mogą myśleć, że Ci "zboczeńcy" to gdzieś daleko są. Te "lesby" i "pedały" to mogą być bardzo blisko, za płotem, za ścianą, w pracy i w rodzinie.

I bierz pod uwagę jedną sprawę: jedno pociąga za sobą drugie. Jeśli następuje wzrost coming outów wśród tzw zwykłych ludzi, to m.in. dlatego, że wcześniej ujawnili się ci znani. Jeśli teraz jest troszkę łatwiej z ujawnieniem się, to jest to efekt zmiany klimatu wywołany mi.in publicznymi ujawnieniami.

Skoro w USA osoby LGBT osiągnęły o wiele więcej niż w Polsce, to może jednak nie powinieneś tak beztrosko krytykować aktywistów z USA i ich metod?
Lord Byron (?) 25.01.2017 17:19
Zaczyna być nudny ten samozachwyt różnej maści "aktywistów" swą dziejową rolą. Dlaczego geje i lesbijki są dziś bardziej widzialni, niż byli? Dlatego, że ich widzialność tworzona jest przez KAŻDĄ osobę, która żyje otwarcie w swoim otoczeniu. Rola tych ludzi jest nieporównanie większa od roli miłośników happeningów (którzy nieraz pomagają w równym stopniu, co szkodzą sprawie).
Mimo to jest ona systematycznie niedoceniana i pomniejszana przez tych, którzy znacznie przeceniają znaczenie ulicznych demonstracji.
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Lesbijki superbohaterki Fot. za: Youtube
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku